05.05.2021
Jazda nr: 822

Tagi: drzewa, makowice, rury, dw108, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest drugą po wczorajszej: Makowice-Lotnisko: "Kręcąc wały - 1 próba" - trwającą negatywną historią negatywnych zmian pogodowych, które nadal trwają. I według najnowszych prognoz trochę potrwają - do weekendu. Gdyby tego było mało to kolejne dni mają być jeszcze gorsze. Ma być jeszcze większy wiatr, niespodziewane nagłe, intensywne opady deszczu. Takowe w kilku falach dzisiaj się pojawiły. Były bardzo intensywne i stosunkowo krótkie. Dochodzi do tego do sporych wahań temperatur, i ciśnienia nawet wciągu dnia. A to dość negatywne zjawiska.. I mogą być z tego względu spore szkody. Już w poprzednich latach manipulacje z pogodą, i ludzka chciwość doprowadzała do wielu kataklizmów. Te się nadal mszczą i będą mścić. Sugeruję a wręcz jestem pewny, że w przyszłości takie epizody będą częstsze. A gdyby tego było mało będą bardziej intensywne: Pogodowy armagedon (05.05.2021 r.) - TwojaPogoda.pl).. No po prostu lepiej nie będzie. Mamy niekończącą się historię z nielegalnymi wycinkami drzew. A te są naprawdę w sporych rozmiarach. Ciągle rozrastającą się ludzką populacją, i coraz większą chciwością. Natura się mści.. Piszę o tym od lat, a nikt nie słucha.. A wystarczy spojrzeć na to co się dzieje. To jest przecież nienormalne.. A będzie gorzej.. Więc - wolałem się dzisiaj przejechać. I na ten przykład zrobić sobie np. jutro wolne od roweru. Do jeżdżenia na nowo powrócić np. w piątek (07.05). To wpisze się w moje najbliższe rowerowe plany. W tym plany na świętowanie 35k z Aurelią! Gdyby nie ta zasrana pogoda, to trasę 35k już pewnie bym miał za sobą..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 827

  • Trasa nr [łączna]: 908
  • Trasa nr [na blogu]: 822
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 4
  • W tym roku: 82

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 899 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 813 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10873 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10894 km

  • Maksymalna prędkość: 31.2 km/h

  • Przejechałem: 20.62 km
  • Przejechałem [msc]: 179.28 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2897.54 km
  • Przebieg roweru [suma]: 34908.9 km

  • Przejechalem w 2021: 2897.54 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 7.2438 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 87.2722 [%] km

  • Czas jazdy: 01:20:30 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2210:08:49 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1986:42:41 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 186:09:01 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:59:06 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:59:47 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:16:12 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:24:08 h

  • Średnia: 15.47 km/h
Dzisiejsza trasa nie jest jednakże fajna ani przyjemna. Pogoda to jedno. A naprawdę mocno wieje. Według prognoz nawet 50 km/h. Miejscami to tak dmuchało, że nie byłem wstanie jechać, znosiło mnie tak mocno, że musiałem skręcić z kierunkiem wiatru (gdy już po lotnisku Makowice jeździłem). Najgorsze w dzisiejszej trasie jest podejście tego antyrowerowca. Wczoraj się umawiał. Ja się nastawiłem na wyjazd. Wszystko sobie przygotowałem. Przygotowałem ciekawostki.. I w ogóle.. Rok temu, no może dalej niż rok okolice Kwietnia - wieściłem informacje, że jeżdżę na napędzie (łańcuch, kaseta, korba) z przebiegiem powyżej 10 000 km. No może na kasetę nie jest to dużo. Na pojedynczy blat korby - już tak. Ale na łańcuch.. To naprawdę nie spotykane! Teraz mam kolejne ewenementy. Nie tylko kolejny napęd (w zasadzie łańcuch) znowu łańcuch Z71, na którym przekraczam 10 000 km (już prawie!), a także opony o niespotykanie sporych przebiegach - około 16 tyś na tylnej, i 18 tyś na przedniej. Nie liczę na takie szczęście, że przekroczę 20 tyś km (no może na przedniej) co najwyżej. Ale tylna na pewno nie! Bo to oznaczałoby jeszcze kilka miesięcy intensywnego jeżdżenia (no powiedzmy przełom Sierpnia / Września). No ale i tak wytrzymałość jest ogromna. Przygotowałem parę takich ciekawostek. A także wygrany w zakładzie napój energetyk dla MM. Wygrał w uczciwym zakładzie na trasie: Zimowe odkupienie. A ja jestem honorowy. Chciałem się z nim rozliczyć. A on oczywiście musiał coś odwalić. Nastawiłem się, przygotowałem do trasy. A to nic z tego.. Kilka dni temu napisałem MM, że bycie antyrowerowcem to jest gorsze niż bycie antychrystem. Stąd zresztą taki tytuł wpisu.. Antychryst... Antychryst rowerowy... No ja sobie tak planów zmieniać nie mogę. Przygotowany byłem z informacjami, ciekawostkami, wyliczeniami itd. itp. A wszystko to przestaje mieć znaczenie, skoro nie ma kto ze mną dzielić tych wyjątkowych rowerowych chwil. Ukojenia nie znalazłem na trasie - gdzie pojechałem na pierwsze składowisko rur. Nie wiele ich zostało. Gdy byłem tam ostatnim razem: Makowice-Lotnisko: "Antyrowerowiec". To było ich znacznie więcej.. Pocieszenia dziś szukałem jeżdżąc między magazynami i tamtejszymi budynkami, także w samych magazynach. Pomiędzy, i w samych... Kręciłem się tak bez celu, bez żadnego pomysłu na to co z sobą zrobić.. I tak nabiłem kilka nieistotnych kilometrów. I powróciłem z trasy.. Mam ambitne plany na najbliższe dni (niedziela (09.05) i poniedziałek (10.05)). Mam nadzieję pojechać raz jeszcze na zamek Jonawitów: Zamek Jonawitów a także na trasę Dookoła Zalewu Kamieńskiego: Dookoła Zalewu Kamieńskiego (23.09.2020 r.). Poważne kilometry.. Nawet jeśli zamek robię tylko z Gryfina i do Gryfina i tak oznacza to okolice 60 km do przejechania.. A szlaki Zalewu Kamieńskiego też nie są łatwe. I własnie te planowe trasy wyznaczą granicę, tej ważnej dla mnie daty: 35k km z Aurelią.. :) A na kręcenie wałów - jeszcze przyjdzie czas. Jeszcze wrócę. I to nim rozsypie mi się to i owo w rowerze (znowu mam problemy ze sterami, jest jakiś dziwny luz w ich okolicach przy widelcu a rurze od kierownicy).. Kończą się opony i sam napęd. No ale MM pewnie nie zainteresowany zobaczyć coś czego się normalnie nie widzi. Takich przebiegów na częściach rowerowych.. No cóż.. A jeśli chodzi o te cholerne drzewa. No bez komentarza. To nie ma sensu.. Tak dla odmiany aby nie pisać tych samych haseł, zakończę wpis słowami: JEBAĆ OWSIAKA.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa05maja2021zdj1.jpgtrasa05maja2021zdj2.jpgtrasa05maja2021zdj3.jpgtrasa05maja2021zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)