30.04.2017
Jazda nr: 92

Tagi: narnia, drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa miała przebiegać nieco inaczej. Sama też miało nieco inaczej wyglądać. Planowałem tradycyjną trasę 20-tkę w ten ładnie zapowiadający się niedzielny dzień. Nie mniej terminologia zaplanowanych na dzisiejszy dzień działań była nieco szersza niż godzinna przejażdżka rowerem a sam na trening wybrałem się już po godzinie 1030. I z obawy, że może nie zdążę, może za późno (bowiem było w planie dzisiaj po godzinie 11 wyruszyć autem nad morze) - ja miałem w planie Świnoujście albo Międzyzdroje aby pojechać. No i tak się złożyło, że dzisiaj jeszcze po godzinie 10 było nieco chłodno, i wiał ochładzający temp. odczuwalną wiaterek, miejscami nieco mocniejszy. Liczyłem się także z czasem to odpuściłem sobie dzisiaj robić moją trasę tradycyjnej "20-tki" chodź na dobrą sprawę zrobiłbym ją pewnie w podobnym tempie, biorąc pod uwagę fakt, jak wyglądają boczne gruntowne drogi - szczególnie w miejscach gdzie nie dociera za dużo słońca. Wychodzą te ostatnie częste ulewy i w praktyce nie wiele się zmienia od chłodnych dni jakie były w Lutym czy w Marcu - mimo, że już mamy taką zaawansowaną wiosnę to jednak wciąż jej w wielu obszarach nie widać co negatywnie wpływa na planowanie tras, i samo robienie tras, regularność treningów i oddala marzenia o przejechaniu się na Święcie Rowerowym 2017. Bo co? Pojadę tam z zerową kondycją i wytrzymałością. Już pomijam fakt czy w ogóle w czerwcu będzie pogoda jaka powinna być czy niestety nie. Odpowiedzieć na to pytanie powinna przynieść aura jaka będzie towarzyszyła wraz z majowymi dniami, samą majówką itd. Przechodząc do kwestii samej trasy - gdy wyjechałem było nieco chłodno, ale z czasem jeżdżenia robiło się coraz przyjemniej - coraz cieplej i fajniej. Nadmienię, że nad samym morzem też źle nie było (a w konsekwencji pojechało się dzisiejszego dnia do Międzyzdroi). Trasa przebiegała tradycyjnie - pojechałem wzdłuż drogi 109 - w miejscach gdzie będzie tworzona obwodnica drogi ekspresowej S6 - są powycinane drzewa, są zaznaczone miejsca słupkami na polach. Krajobraz najbliższych mi terenów - wszak terenów które widywałem za okna rodzinnego mieszkania i bywałem tu niezliczoną ilość razy, dobiegają końca. Kolejny znak naszych czasów, że wszystko dookoła się zmienia, miasta się rozbudowują, powstaje więcej dróg, klimat się nam zmienia. Po prostu wszystko się zmienia i takie są tego efekty. Wycinka drzew wzdłuż drogi 109 (do Gryfic) nie trwała daleko - do sklepu mięsnego tuż przed wsią Karczewie się kończy. Od tej strony miasta mieszkam i od tej strony docelowo ma iść droga także przez tutejszy las, będzie budowany w lesie most. Także zmian w środowisku będzie co niemiara - będzie o czym pisać jeszcze nie przez jeden nie przez dwa wpisy nie tylko z tego kalendarzowego roku - gdy właściwe prace tutaj ruszą jeszcze trochę czasu minie. Wszak o czym wspominam wiele razy - droga ma być gotowa do 2019 r. A to nie jedyne zmiany jakie widuje się w okolicach których bywam najczęściej. Inne miasta także się rozbudowują - pochłaniając pobliskie dotąd "dziewicze" tereny - zmieniając je w dalsze części miasta. I tak trasa szła drogą 109 do wsi Wanierowo do której zajechałem, przejechałem ją i trafiłem już na gorsze warunki do jazdy, jadąc poniekąd polną drogą utwardzaną kamieniami - do wsi Krężel i z Krężla wyjechałem do wsi Sowno (na drogę 108) - skąd wróciłem już do domu. I tutaj kolejne niespodzianki - kolejne wycinki drzew tuż przy przyjeździe kolejowym i nieco wcześniej wycięto wiele brzóz. Im bardziej zaawansowane są prace nad tą drogą S6 tym mniej mi się to podoba - zmiany idą po prostu zbyt daleko, są zbyt głębokie i zbytnio wpływają na środowisko naturalne co będzie się mściło coraz większymi anomaliami pogodowymi jakich świadkami jesteśmy.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 93

  • Trasa nr [łączna]: 178
  • Trasa nr [na blogu]: 92
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 28

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 175 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 89 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 694.74 km
  • Stan Licznika Końcowy: 709.2 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 36.4 km/h

  • Przejechałem: 14.46 km
  • Przejechałem [msc]: 86.12 km
  • Przebieg roweru [rok]: 570.66 km
  • Przebieg roweru [suma]: 6437.28 km

  • Przejechalem w 2017: 570.66 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 1.4266 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 16.0932 [%] km

  • Czas jazdy: 00:56:43 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 404:49:20 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 181:23:12 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 45:44:16 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 07:14:30 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:12:25 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 01:57:01 h

  • Średnia: 15.49 km/h
Trasa jaką dziś wykonałem nie bez powodu nazwałem: "najpiękniejszymi miejscami" bowiem przebiega ona przez wyjątkowe dla mnie tereny, Krężel, Wanierowo tutejsze pola i drogi idące z boku cywilizacji - pola uprawne i tutejszy klimat który nie jest mi obcy od najmłodszych lat a także czasów powrotu do roweru i większych rowerowych wycieczek już z 2012 r. Gdy sobie tędy jeździłem jeszcze moim starym rowerem i nabierałem sił na jakieś inne trasy. Ale także w późniejszych latach jak 2015-2016 bywałem tutaj dość często, w końcu wiążę z tymi terenami wiele wspaniałych wspomnień i to taka nostalgiczna podróż poprzez marzenia, wspomnienia.. Bowiem już nie raz wspominałem trochę zdradzając moje zamiłowanie do klimatu wsi i tego wszystkiego co można tutaj ujrzeć. Niestety z biegiem lat, ludzkie wstrętne łapska i te strony zmierzają - po prostu niszcząc tutejsze tereny, przyrodę - wpływając na ten klimat tego miejsca, które znam od dzieciństwa i niezwykle mnie smuci ten widok, jak łatwo przez ludzką chciwość przychodzi im niszczenie wszystkiego. Nie oszukujmy się ale to wszystko opiera się o pieniądze. Czy nie byłoby lepiej gdyby w wakacje już od końca marca było po +20^ A całe rodziny z całej Polski chcąc dojechać nad morze nie siadali by swoje opasłe dupska do samochodów a przyjechali tu rowerami. Istniałaby tysiące dróg ścieżek rowerowych i nie tylko - taka podróż nawet ze Śląska nie trwałaby dłużej niż 7 dni - i zostać tu nad morzem z 2-3 tyg i wrócić i akurat w miesiąc czasu się zamykamy. Jak to dla zdrowia lepiej, dla środowiska i takie wycieczki nawet w obszarze edukacji miałyby dla ludzi sens i byłby z korzyścią dla każdego. Nie byłoby potrzeby budowania kolejnych dróg, niszczenia wszystkiego dookoła. Nieodwracalnej degradacji środowiska aż na taką skalę. I nie fajniej by było jakby było mniej samochodów i bezpieczniej by było i fajniej - no ja tu widzę same plusy w takim rozumowaniu. Szkoda, że jednak ludzkość nie jest na tyle dojrzała aby dostrzegać takie możliwości. Teraz nie pozostaje nic innego jak dalsze obserwowanie jak najbliższy mi świat się zmienia. Rozumiem, że zmieniać się będzie całe pomorze, miejscowości przy morskie, bo tam jednak handel kwitnie, powstają nowe hotele, nowe osiedla i wiele wiele tego powstaje :) Na to się za bardzo nie wpłynie, w końcu ludzi przybywa - a w sezonie jest z tego nie mały utarg. Ale tutaj w miejscowościach i okolicach o wiele dalszych niż same nadmorskie kurorty - jest to bynajmniej nie zrozumiałe.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa30kwietnia2017zdj1.jpgtrasa30kwietnia2017zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)