04.11.2020
Jazda nr: 705

Tagi: dw108, drzewa, tr20stka |

Dzisiejsza trasa jest moją kolejną po południową niedługą wycieczką, w tej pięknej aurze pogodowej, jaka utrzymuje się w tych pierwszych dniach Listopada. Jest naprawdę ładnie, w miarę ciepło. Temperatura jest na poziomie ok. +10℃, więc nie jest źle. Jest słonecznie! Największą bolączką jest jednak wiatr. Miałem takiego pecha bądź szczęście, że w pierwszą stronę trasy miałem pod wiatr. I może dobrze bo potem już się z wiatrem nie musiałem męczyć. I tak sobie spokojnie przejechałem te jesienne szlaki trasy 20-stki. Tym razem udało się przejechać oryginalnym przebiegiem trasę, który prowadzi przez pierwszy wjazd do Mechowa (dawniej w tych stronach była stacja PKP). A ten drugi wjazd jest na skrzyżowaniu wsi Łęczna - Mechowo. Tylko ten pierwszy wjazd i ta cała droga, dawniej bruk - jest w remoncie. Podobnie jak sama droga DW108, która jest nadal w remoncie, i przynosi to skutki, których się obawiałem, mocno protestując przeciwko tej niepotrzebnej i szkodliwej inwestycji, której ofiarą padają drzewa, rosnące niegdyś przy tej pięknej drodze DW108, z którą jak wiecie drodzy czytelnicy wiąże mnie szczególna więź. Wspominałem o tym tyle razy, że kolejny raz nie ma sensu :) To po prostu jest moja ulubiona droga, z którą utożsamiam naprawdę wiele moich rowerowych wspomnień.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 709

  • Trasa nr [łączna]: 791
  • Trasa nr [na blogu]: 705
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 185

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 782 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 696 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6874 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 6893 km

  • Maksymalna prędkość: 29 km/h

  • Przejechałem: 18.25 km
  • Przejechałem [msc]: 84.06 km
  • Przebieg roweru [rok]: 8326.69 km
  • Przebieg roweru [suma]: 30892.42 km

  • Przejechalem w 2020: 8326.69 km
  • Podroż dookoła świata (2020) 20.8167 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 77.231 [%] km

  • Czas jazdy: 01:10:26 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1949:08:29 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1725:42:21 h
  • Czas Jazdy Suma (2020): 527:19:01 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:57:07 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:39:02 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:51:01 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:02 h

  • Średnia: 15.64 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego, choć była krótka i odbyła się późno, była miłym elementem uzupełniającym pustkę mijających dni. Jakoś coraz mniej widzę w życiu sens, w tej codzienności. To może ta zmiana pogody, coraz bardziej wkradająca się w nasze życie jesień, do której nadejścia tak bardzo nie chciałem dopuścić - ma na mnie taki wpływ. Trudno powiedzieć. Raczej dni mijają tendencyjnie, nie ma w nich sensu ani radości. Dzień po dniu, który zaczyna się coraz szybszym zmrokiem.. Byle tylko wstać, najeść się, do pracy, wrócić. Być może rower, coś obejrzeć, najeść się, spać. I tak dzień po dniu. Obawiam się, że będzie coraz gorzej. W końcu dzień po dniu zmrok będzie coraz szybciej nadchodził.. I jesień kolory będzie coraz szybciej tracić. O ile jeszcze dzisiaj było pięknie, kolorowe liście na drzewach i słonecznie, o tyle za kilka dni, te widoki mocno się zmienią, dawny blask minionych chwil będzie tylko bledniejącym z mijającymi dniami wspomnieniem. To mnie jakoś tak nie zachęca do jeżdżenia. Jakoś mi tak smutno, jakaś nieznana siła, popycha mnie w stronę podejścia antyrowerowego, o którym pisałem we wpisie: Antyrowerowiec. A może się po prostu wypaliłem? W końcu w żadnym roku rowerowym nie zrobiłem >8k km.. Jak teraz. A do tego mam najwięcej jazd / per / dzień w skali roku! A przecież % udział mniejszych czy większych tras, szczególnie w okresie Październik - Grudzień zaczął maleć. Sama ilość tras, a także ich długość. To dopiero ostatnie lata od 2018 r. - począwszy, niosą tu jakieś pozytywne zmiany, które mogą objawiać się tym całym ociepleniem klimatu. W końcu te zimy coraz łagodniejsze, coraz cieplejsze. A to jest oczywiście pozytywne! :) Nie potrafiłbym już żyć jak dawniej, jak nowe zmiany są akceptowalną normą. To w ogóle inaczej, odwrotnie niż rysujący się dość pesymistycznie temat pożegnania składowiska rur na Makowice-Lotnisko, gdzie do tematu powracałem we wczorajszym wpisie: Makowice-Lotnisko: Co z rurami?. A w ogóle to jeszcze z jedną myślą się dziś podzielę. Jestem już za Mechowem, pod wsią Gardomino. Mam odbijać na wiejską drogę w stronę Waniorowa. I jedzie traktorzysta w swym traktorze, z maską na gębie, i tak bezrefleksyjnie wjeżdża na swoje pole, aby pracować w kagańcu.. No ludzie.. No po prostu dla mnie w tej chwili świat się skończył. Naprawdę, świat się skończył.. (Dla potomnych co mogą nie pamiętać tych mrocznych czasów, w których się znaleźliśmy - to wszystko związane z pandemią strachu i wykluczenia, która serwowana jest od Grudnia 2019 r., a na skalę Polską bardzo ostro piętnowana od Marca 2020 r. Wszelkie informacje można znaleźć szukając informacji: koronawirus 2020 Polska. Jest o tym nawet strona na Wikipedii: Plandemia strachu 2019-2020 r - wikipedia.pl..).

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa04listopada2020zdj1.jpgtrasa04listopada2020zdj2.jpgtrasa04listopada2020zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)