Trasa z dnia dzisiejszego to powrót do niezbyt udanego wyjazdu z przed tygodnia: Lodowaty spacer. No wtedy mi te rowerowanie przez warunki na drogach nie wyszły. Zresztą przez ten tydzień to mało tras zrobiłem i powtarzające się zimowe warunki nie tyle co zniechęcały co wręcz uniemożliwiały się przejechać. A do tego jeszcze sprawy po południowe i trudno się było na ten rowerek wyrwać. Dzisiaj to nieco lepsza sytuacja była - przez jakiś czas to nawet słońce się przebijało! A przejść obok tego nie mogłem obojętnie. Tak szczerze? To jednak miałem nadzieję na te słońce i zimowy zachód słońca jak na trasie: Śnieżne słońce. Nim jednak zdążyłem się ubrać i iść na tą trasę to słońce schowało się za chmurami i go nie ma... Jednak na pocieszenie powiem a to bardzo mnie dzisiaj ucieszyło - w kontekście wczorajszych intensywnych opadów śniegu, że w końcu wzięli się za te drogi! I w końcu drogi odśnieżone, ładnie zadbane. Już pomijam takie gminne czy powiatowe... Tu jest problem nadal ale chociaż sypali. A nawet po takim Trzygłowie pług jeździł i sypał. To gdyby utrzymała się obecna aura: bez opadów... To jest szansa, że w kolejnych dniach rozpoczynającego się tygodnia sytuacja na drogach sukcesywnie by się polepszała. Wystarczyło by posypać te gminne czy powiatowe drogi. Jest tam mniejszy ruch aut niż na wojewódzkich - no ok - ale jest jakiś, trochę się rozjeździ i nie będzie tak źle! A więc moje trasy nie musiałyby być nudne - a do tego mogłyby być bezpieczne jak ta dzisiejsza. Dzisiaj w sumie nie miałem w planie dalej - tak się kawałek do godzinki przejechać i tak się do godzinki przejechałem. Za to pomyślałem sobie, że gdyby było jutro ładnie... To w zimowej scenerii już po nocy oczywiście bo za dnia się nie da bo niby jak, w takie krótkie dni... - zrobiłbym sobie trasę pod Golczewo, pod te skrzyżowanie DW106. Trasa ok. 38 km. Fajna sprawa. W takich warunkach już takie trasy robiłem... I chciałbym znów bo to zawsze szansa na coś dłuższego... A, że już po południami nie ma tego wiatru, nie jest tak źle. To wystarczy, że droga dobra (dzisiaj taka była) i można śmiało jechać!
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1344
Trasa nr [łączna]: 1423
Trasa nr [na blogu]: 1337
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 2
W tym roku: 177
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1410 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1324 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 18897.3 km
Stan Licznika Końcowy: 18912.02 km
Stan Licznika Końcowy2*: 18792.62 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31374 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 31389 km
Maksymalna prędkość: 23.5 km/h
Przejechałem: 14.72 km
Przejechałem [msc]: 36.79 km
Przebieg roweru [rok]: 6557.41 km
Przebieg roweru [suma]: 55611.66 km
Przejechalem w 2023: 6557.41 km
Podroż dookoła świata (2023) 16.3935 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 139.0292 [%] km
Czas jazdy: 00:53:28 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3548:46:41 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3325:20:33 h
Czas Jazdy Suma (2023): 440:38:45 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:24:59 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:12:30 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:29:22 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:27 h
Średnia: 16.66 km/h
Dzisiejsza trasa zaczynała się z małym incydentem. Przynajmniej nie drogowym a drzewnym. Gdy zdążyłem poprowadzić Aurelię pod drogę DW108 jeszcze w moich rodzimych Płotach - jechała ciężarówka wyładowana wymordowanym drzewem. To nie pierwsza jaką dziś widziałem. Kilkadziesiąt minut wcześniej, gdy wracałem autem ze szkoły jeszcze po DW109 dwie takie gnoje wyjeżdżali z drogi z kierunku Waniorowa, skręcały na Gryfice. A tu pojawia się kolejna... Te były jednak dość kontrowersyjne bowiem ich pojawienie się w tej lokalizacji może sugerować wywożenie drzewa z już i tak ograbionej mojej narnii..., którą ostatni raz odwiedzałem na trasie: Jesienna Narnia. Wiele tam zła wyrządzili i dalej się tam kręcą?!... Z pewnością byli tam bo gdzie by indziej skoro wyjeżdżali z kierunku Waniorowa. A skąd drewno, które widziałem to nie wiem... Nie ma pewności czy też z tego źródła czy z innego. Zawsze musi być jakiś incydent i coś musi psuć naprawdę dobrą trasę. No dobra - dzisiaj to tylko takie "przeszpiegi", z zorientowałem się z sytuacją. I widzę, że jest naprawdę ok! Mogę śmiało jechać i to pomimo nie sprzyjającej temp. Dzisiaj gdy wyjeżdżałem było ok -2℃ i temp. spadła do granic -3℃. Jednak nie czuło się tego jak się jechało. Nieco wiatr przeszkadzał jedynie i może to, że trochę za ciepło się ubrałem. To na dłuższą trasę nie miałoby to sensu. Jednak nie jest tragicznie - fajnie się jedzie i w końcu jest tak jak powinno... Śnieg ładnie wygląda na polach, przy lasach i drzewach. A niekoniecznie na drogach - tu nie ma dla niego miejsca. Gdy jest tak jak teraz to zima może trwać i w niczym nie przeszkadza! :) A do tego są inne optymistyczne wieści - według prognozy 16-dniowej TwojaPogoda z soboty (02.12) już od środy (06.12) miałaby nastąpić stopniowa poprawa sytuacji - w tym powinny pojawić się temp. na plusie (+). A więc trudniejsze warunki znikną! Według innych prognoz poprawa ma nastąpić dopiero w zbliżający się weekend (9-10.12) nie mniej jest optymistyczny sygnał - idzie poprawa sytuacji a wraz z nią koniec tego zimowego akcentu - pierwszy atak zimy za nami... Kontrowersyjne może być jednak to, że zima może przy atakować jeszcze w styczniu czy w lutym...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)