30.10.2016
Jazda nr: 61

Tagi: narnia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza jazda - mimo sporych ambicji i nadziei okazała się istną porażką. Miałem zamiar trochę pojeździć, wykorzystać ładną pogodę (nie było za zimno) - temperatura w granicach 10℃ nie jest tragedią, ale dzisiaj najgorszy był ten wiatr - silny, porywisty. A do tego ja czuję się jakiś taki zmęczony może nieco osłabiony - i w zasadzie jazda na jeżdżeniu się nie skończyła - znacznie więcej z niej to był mały spacerek z Aurelią po różnych zaroślach i takich tam. Na dzisiejszy wyjazd skłoniła mnie dość ładna pogoda - przynajmniej taką się wydawała być - sporo słoneczka kusiło aby wyjść, więc wyszedłem. Szybko zetknąłem się z rzeczywistością gdy już pierwsze kilka przejechanych metrów było dość męczące ale się nie poddałem. Wyjeżdżając z osiedla ruszyłem w stronę Gryfic drogą nr 109 - i jechałem nią i jechałem mijając kolejne aspekty postępującej jesieni aż znalazłem się na skrzyżowaniu w stronę wsi Wanierowo - w którą to stronę pojechałem. Nie jechałem dzisiaj na samą wieś Wanierowo - pojechałem tylko do przejazdu kolejowego skąd skręciłem w przydrożny las - gdzie dokąd się dało jeszcze dotąd jechałem dalej już poprowadziłem trochę rower. W stronę Gryfic jechało się całkowicie źle - przeszkadzał przede wszystkim ten wiatr, ogólnie nie było zimno - tylko można było mieć takie błędne wrażenie. Już w samym lesie po przechadzałem się trochę korzystając z ładnej pogody i z tego, że jestem na świeżym powietrzu - po kolejnej przerwie z jeżdżeniem rowerem. Drogą powrotną nie jechałem już ani z powrotem ani przez tutejszy las na kocie łby - tzw. Pociągnąłem już spacerkiem przez te jakże mi dobrze znane tereny by przejść się polem dalszą drogą i wyjść dokładnie na tym skrzyżowaniu: 53.824322,15.2356013 skąd już bez większego problemu jakoś spokojnie sobie dojechałem do domu - gdzie przy przejeździe kolejowym natrafiłem na jadący pociąg. Tu wiele razy spotykam się z debilnym zachowaniem motorniczych prowadzących ten pociąg - wszyscy stoją jak należy a ten bez potrzeby używa tego wnerwiającego sygnału dźwiękowego.. Nie wiem czy to już tylko mnie tak wnerwia ?! :| W zasadzie już chwilę później skończyłem tą dzisiejszą przejażdżkę i nie miałem większej ochoty już nigdzie później jechać ... dzisiaj się przeliczyłem nieco z siłami i możliwościami. Być może możliwości by i były - ciężko mi jednoznacznie stwierdzić co przyczyniło się do tego, że poszedł mi ten trening tak tragicznie, że mógłbym uznawać iż byłoby lepiej gdyby jego w ogóle nie było...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 61

  • Trasa nr [łączna]: 147
  • Trasa nr [na blogu]: 61
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 61

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 144 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 58 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 83.32 km
  • Stan Licznika Końcowy: 93.53 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: brak km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: brak km

  • Maksymalna prędkość: 23.8 km/h

  • Przejechałem: 10.21 km
  • Przejechałem [msc]: 32.47 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2074.01 km
  • Przebieg roweru [suma]: 5821.61 km

  • Przejechalem w 2016: 2074.01 km
  • Podroż dookoła świata (2016) 5.185 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 14.554 [%] km

  • Czas jazdy: 00:58:34 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 355:22:16 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 131:56:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2016): 131:56:08 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 02:46:42 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:23:21 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:09:46 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:09:46 h

  • Średnia: 10.56 km/h


Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa30pazdziernika2016zdj2.jpgtrasa30pazdziernika2016zdj3.jpgtrasa30pazdziernika2016zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)