17.06.2024
Jazda nr: 1436

Tagi: drzewa, makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa oficjalnie rozpoczyna "remont" drogi od Słudwii. Wciąż nie wiadomo czy remont nie zakończy się na granicy wsi Słudwia. Już jednak wiadomo do czego to się jak zwykle sprowadza. A więc do niczego dobrego i korzystnego społecznie. Gorsze fragmenty drogi pewnie i tak nie będą naprawione. Najważniejsze jednak, że na głównej przejazdowej we wsi drodze przy firmie Arkada (ul. Wiejska), nie będzie tych śmiertelnie niebezpiecznych drzew. W końcu kilka dni temu takie drzewo zabiło kierowcę w Kiełpinie (w stronę Grąd) - drogą którą jechałem dzień po tym tragicznym wydarzeniu: Tragedia na trasie Kiełpino-Grąd - superportal24.pl. Nie potrzeba tu żadnych śledczych. Sprawa jest klarowna od samego początku. To te nikomu niepotrzebne drzewa zabijają kierowców. Więc jak nadarza się okazja to w Słudwiach problemu nie będzie... Ten straszny obrazek dotarł do mnie dopiero na koniec trasy. Zdążyłem przyjechać w ten niezwykle ciepły dzień - podczas którego kontynuuję dość ciężki weekend w którym jak się zawziąłem za te jeżdżenie to jeżdżę i jeżdżę od soboty: Urbeksowy Szczecin. A, że pogoda fajna. I tak chciałem się przejechać nim usiądę po południu do uzupełniania wpisów na blogu. Myślicie, że coś więcej poza tym, że się przejechałem zrobiłem dzisiejszego dnia? No nie... No ale chociaż się przejechałem. A najgorsze jest to, że podłączyłem telefon do ładowania. I zamiast go zaraz zabrać jak jadę... To poszedłem jak stałem. A może winne są media? Te nieustanne zastraszanie. I ten brak stabilizacji w pogodzie. Już dzisiaj było straszenie, że burze, że deszcze. A i taka prawda. Ciągle tylko pada i jest brzydko. To walczy się i to dosłownie o każdą chwilę normalności a o te chwile w nadchodzącym tygodniu będzie ciężko... To ostatni tydzień roku szkolnego i choć na razie jest jeszcze w miarę spokojnie to ten spokój może ulec zachwianiu i może już nie być spokojnie... Także trzeba korzystać póki jest się na fali. A tak swoją drogą to miałem się po prostu tak przejechać... Tak spokojnie. Na tej małej z cyklicznych tras jaką jest trasa Makowice_Słudwia. A co z tego wynikło? Znowu afera... A tej jeszcze kilka dni temu nie było: Trasa Makowice-Słudwia. Wtedy żyłem inną aferą. Aferą szkolną. Obecnie temat szkolnej afery ucichł... To musi wrócić temat tego jak widać już szkodliwego remontu drogi... Śmierć poniosło sporo drzew. A w kolejce czekają kolejne, których nie zdążyli uśmiercić. Z pewnością gdy przyjadę tutaj kolejny raz to ten smutny obrazek mnie zastanie. Jak będzie tak łyso... Co kurwa komu te drzewa przeszkadzały?! Cień dawały. Schronienie przed wiatrem. No ale wszystko wyciąć i zniszczyć bo to jedyne słuszne podejście w tym zniszczonym chciwością świecie.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1444

  • Trasa nr [łączna]: 1522
  • Trasa nr [na blogu]: 1436
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 89

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1509 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1423 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 21989.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 22007.88 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 21870.08 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 397 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 416 km

  • Maksymalna prędkość: 38.9 km/h

  • Przejechałem: 18.38 km
  • Przejechałem [msc]: 423.2 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2857.05 km
  • Przebieg roweru [suma]: 58707.66 km

  • Przejechalem w 2024: 2849.08 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 7.1227 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 146.7692 [%] km

  • Czas jazdy: 00:53:13 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3744:34:48 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3521:08:40 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 180:38:45 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:55:47 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:21:26 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:01:47 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:12 h

  • Średnia: 20.81 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego miała być małym spokojnym kółkiem. Aby tylko się przejechać, wrócić. A jak wrócę miałem zjeść obiad i wziąć się za bieżące sprawy aby nie zdążyły urosnąć do rangi sporych zaległości. Nie udało się. Spokojniejszą, i dość ciepłą trasę zakłóciła sytuacja w Słudwiach. Do tej pory wszystko szło bez zarzutu i większych niespodzianek. Pokonywałem trasę z nieco lepszą prędkością niż średnia prędkość na tej trasie. Bo i zależało mi na czasie. Jedynie napęd nie daje rady. Dzisiaj łańcuch przeskoczył na innych przełożeniach niż te najbardziej zniszczone (32t i 28t). Gdzieś mniej więcej w środku kasety może trochę niżej? I tutaj zaczyna przeskakiwać... A to nie świadczy dobrze o tym co się dzieje. Jest dla mnie od soboty: Urbeksowy Szczecin dość jasne, że nie będzie robienia rekordów na tym napędzie... Nie jest jednak jasne ani zrozumiałe to, że jego zniszczenie tak szybko postępuje... Wciąż mam na uwadze fakt, że do tych 10 000 km na tym napędzie trochę brakuje. A mimo to ma ten napęd czelność tak szybko robić takie problemy?! Pominę jednak ten wątek w obliczu ważniejszego. Remont drogi 3150Z: Remont drogi 3150Z. I jego konsekwencji. Beztroską sielankę na trasie, gdzie byłem jedynie skoncentrowany aby jak najszybciej dojechać zniszczył widok częściowo zwalonych drzew. Nie ważne, że drzewa z liśćmi. Może ptaki mają gniazda. A co tam... Wybić i wymordować wszystko... Wszystko przeszkadza w tym wieloletnie drzewa. Zatrzymałem się na chwilę. I pojechałem jak zorientowałem się, że nie wziąłem z ładowania telefonu. Na pewno wrócę ale nie wiem. Kusi mnie aby wrócić jeszcze dziś. A jeśli nie to wrócę jutro... Pojadę może jeszcze raz trasą Makowice-Słudwia. I skupię się na tym co się tutaj dzieje - czyli tej wycince drzew... Nie wszystkie wycięli no ale kto kurwa daje takie pozwolenia!? Te drzewa z 70 lat mają jak nie lepiej. Kolejne nigdy nie urosną tak duże o ile będą miały szansę przetrwać. Kolejne małe kroczki, niszczące wszystko do czego można było się przyzwyczaić. A pamiętam jaką tragedią było - przynajmniej dla mnie - wyrżnięcie nielicznych drzew na drodze Płoty - Mechowo w 2021 r.: Trasa "20-stka": Zbrodnie i Szlakami zbrodni DW108. Prawie 3 lata temu. W listopadzie będą trzy lata. W tym czasie pod nóż poszło wiele drzew. Przy wielu drogach jest tak pusto. Upalne dni będą jeszcze bardziej doskwierać i nie znajdzie się żaden cień, który da schronienie i jakąś otuchę w żar. Wszystko kurwa zniszczą... Do tej pory była droga (co prawda z płyt) ale była. Był chodnik. W czym te drzewa przeszkadzają?! Są zdrowe i okazałe. To zniszczyć... Nie mogę patrzeć na to co się dzieje... Jakbym widział tych skurwysynów... Powinni być osądzeni i skazani za to co robią. A to, żadne tłumaczenie, że ktoś kazał... Kazali to zrobiłem... Co to za tłumaczenie?!...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa17czerwca2024zdj1.jpgtrasa17czerwca2024zdj2.jpgtrasa17czerwca2024zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)