28.08.2022
Jazda nr: 1089

Tagi: Niemcy |

Dzisiejsza trasa uświadamia mi pewny ważny problem. Dlaczego począwszy od niej, oczywiście wstecz to też zadziała, bo uzupełnię wpisy - dodaję nowy tag: niemcy. Już kiedyś o tym myślałem. Aby taki dodać związany z krajami. Jeśli chodzi o zagraniczne podróże to w sumie tylko do Niemiec jeżdżę. Tak to zwiedzam głównie swoje województwo (zachodniopomorskie), które wciąż ma przede mną wiele tajemnic. W ogóle to wciąż jest tysiące dróg i miejscowości do zwiedzania. Jednak coś pozytywnie drgnęło. W tym roku. Stawiam na tą poprawną formę podróży, którą niszczą mi jej znacznie wyższe koszty niż w poprzednich latach - gigantyczne kwoty wydaje na paliwo aby sobie gdzieś dalej pojechać jak np. dziś. Do Niemiec do miejscowości Eberswalde. Przejeżdżałem przez nią - szczególnie w tym roku kilka razy. I faktycznie. Ładna miejscowość, która jest warta odwiedzenia. Większość ludzi, a to ograniczone osoby kojarzy Eberswalde tylko z ZOO. I jeśli już tu jest to kierunek ZOO i do domu. A nie zwraca uwagi na wiele innych walorów które ma to miasto! Ja na to uwagę zwróciłem. Stąd moja lista celów na ten kończący się 2022 r. miała między innymi w celu odwiedzenie Eberswalde. Z mojej listy celów zostały tylko dwa. Poza takim dodatkowym - jak się uda to dobrze a jak nie to trudno. Te cele które zostały to trasa na Moryń przez Siekierki i dosłownie kawałkiem przy granicy z Niemcami tuż przy Odrze. Oczywiście gdy te plany budowałem (gdzieś w Lipcu) to nie było jeszcze mowy o tym co się stało z tą Odrą. No ale raczej nie ma zakazu znajdowania się przy niej co byłoby absurdalne. A przecież w przyszłym tygodniu chcę się wybrać na tą trasę - z Siekierek na ten Moryń i powrót przez Osnów Dolny i przy granicy z miejscowości Hohenwutzen pojechać do Siekierek. Albo odwrotnie. Nie ma to znaczenia. I ostatni dość skomplikowany cel - a także angażujący nie tylko mnie a osobę z zewnątrz, padło na MM... Jaki jest z niego rowerzysta taki jest. No ale przynajmniej jedyna odpowiedzialna osoba aby powierzyć jej jazdę moim Citroenem C3 z 2020 r. To jazda po Berlinie a dokładnie: Szlakiem Muru Berlińskiego. Myślałem o tej trasie aby ją ambitnie zrobić jednego dnia (ok. 170 km) no ale raczej nie da rady. Rozsądnie będzie rozdzielić to na 2 dni. I najlepiej jeszcze we wrześniu. Te dni jeszcze w miarę. Choć to już się kończy powoli... Z każdym dniem będzie coraz gorzej. No i jeszcze można liczyć na jakąś ładniejszą pogodę. Jak ma się szczęście :) Także - dzisiejsza trasa jeden z ostatnich celów na ten rok. Pozostaje jeszcze taki cel awaryjny. Jestem na niego umówiony z GŻ, wstępnie na pierwszy weekend października (najlepiej sobota). Chociaż w dzisiejszą trasę ruszyłem w niedzielę :) I źle nie było. No ale to wyjątek. Ważne, że się udało. Było fajnie i bez telefonu :) A może dlatego fajnie? Zapomniałem wziąć z domu telefon. Niepotrzebnie go rano podładowywałem. I dlatego nie wziąłem... No ale nic się nie stało. Trasa się udała, pozwiedzałem sobie te Eberswalde, na tyle na ile dałem radę. I tak ładnie 75 km w obrębie miasta, które dotąd znałem jedynie przez główne drogi wylotowe. Teraz znam nieco lepiej! Jedno jest pewne, o ile na: Darłowo & Darłówko w przyszłym 2023 r. na pewno wrócę o tyle do Eberswalde też. Ciekawe miasto, które na pewno skrywa jeszcze kilka smaczków...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1095

  • Trasa nr [łączna]: 1175
  • Trasa nr [na blogu]: 1089
  • W tym tygodniu: 5
  • W tym miesiacu: 19
  • W tym roku: 133

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1163 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1077 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 9982.51 km
  • Stan Licznika Końcowy: 10056.06 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 10049.9 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 22596 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 22670 km

  • Maksymalna prędkość: 28 km/h

  • Przejechałem: 73.55 km
  • Przejechałem [msc]: 837.93 km
  • Przebieg roweru [rok]: 5501.34 km
  • Przebieg roweru [suma]: 46755.65 km

  • Przejechalem w 2022: 5501.34 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 13.7534 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 116.8891 [%] km

  • Czas jazdy: 05:48:42 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2957:41:15 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2734:15:07 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 363:20:56 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 53:50:24 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:50:01 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:43:55 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:49 h

  • Średnia: 12.68 km/h
I teraz gorsza część wpisu. Ten drugi rozdział - przecież nie napiszę wam tutaj drodzy czytelnicy o każdej ulicy którą mijałem w tym mieście nie? To byłoby absurdalne. No ale postaram się coś z tego wygryźć. No to tak - moją przygodę rozpocząłem po rundce autem po mieście, zresztą na końcu też bo źle pojechałem ;) Miałem jechać na dworzec PKP/PKS. I w sumie trafiłem tam bo byłem przy ulicy, która kończy się przed dworcem. Tam nie ma przejazdu ale tam zaraz jest dworzec - dokładnie na ul. Friedrich-Engels-Straße i to na niej miałem pierwszy ładny punkt do zobaczenia szkołę: Szkoła: Johann-Wolfgang-von-Goethe-Schule. Następnie kierowałem się na ul. alfred dengler straße gdzie po drodze mijałem kolejne piękne budynki Gimnazjum im. Alexandra von Humboldta oraz kolejną szkołę: Oberbarnimschulen. No no, początek trasy i naprawdę ładne te budynki. Odnowione, kolorowe. Sporo klasycznej zabudowy, i dróg zbudowanych z bruku. To akurat dobre nie jest. Zachowuje się dawny styl tych dróg. No ale nie jest to dobre. I kolejne zwiedzanie miasta, pociągnęło mnie w stronę Zoo, i wielu licznych parków i lasów, które wprost okalają miasto. Skuszony wjeżdżałem w dróżki, prowadzące do lasów, przy domach i osiedlach. I tak zwiedzałem np. osiedla na dzielnicy Westend. Skąd wróciłem do centrum miasta, wzdłuż drogi B167. Skąd odbiłem na ul. Kantstraße i podziwiałem tutejsze piękne budynki! Odnowione oczywiście, ale mające nadal ten niezwykły urok. Stąd udałem się w dalszą niezwykłą podróż, która poprowadziła mnie wzdłuż kanału: Finowkanal. Tak przypadkiem wyjechałem już z miasta, na jego końcu wróciłem od strony drogi L291 (na Liepe), mijając ogromny szpital: GLG Martin Gropius Krankenhaus. Budynek jest naprawdę niezwykły! :) Jak go bliżej oglądałem to jacyś podejrzani typy się mnie przyglądali. Nie wiem czy to jakaś ochrona? Tam były jakieś tabliczki ale po Niemiecku. Skąd mam wiedzieć czy mogę podjechać pod ten budynek czy nie? Jego jedna część jest w ogóle szczególnie chroniona. Chroni ją wysoki płot, z kolczastym drutem. I wieloma kamerami... Objeżdżając z lekka ten szpital, wyjechałem znów do miasta. Tym razem od strony znanej mi drogi L200 i dzielnicy Nordend. Znów wracałem w stronę centrum miasta tylko po to aby odbić na dzielnicę Nordend. Pełną jednorodzinnej zabudowy, lasów, i dziwnych uliczek. Ma to swój urok. Tylko jak się chwile tam człowiek pokręci to już nie wie gdzie jest, gdzie był a gdzie nie. Tak to się wszystko w głowie miesza... No cóż, zrobiłem tam dokładniejszą eksplorację i znów wybrałem się w stronę centrum - dworca głównego PKP/PKS. A to wszystko po to aby wyjechać w niewielkim aczkolwiek ciekawym parku Weidendamm. W okolicy sporo ciekawych budynków jak np. regenbogen, który jest opisywany również jako: Kitabeirat Barnim. Taki budynek, z tęczą. Jakby jakieś LGBT... czy coś. Ale chyba nie o to tu chodzi? Jakieś przedszkole? Ale co, przedszkole dla LGBT... Nie rozumiem o co tu chodzi... :) Dobra zostawmy ten budynek. Pozwiedzałem teraz klasyczną okolicę. Sporo tu tych uliczek, na dużą ich ilość wjeżdżałem, zjeżdżałem. Mijałem dookoła ogrody działkowe itd. Nie sposób pisać o każdym z tych punktów! To skupię się na czymś ciekawszym niż na każdej ulicy... A to jest np. Drachenkopf i ciekawe budynki - zamki w okolicy - na jednej z wielu tych uliczek. Jak nie strome to inne. A większość z nich to właśnie zbudowana na drogach brukowych. Trochę się tutaj pokręciłem aby lepiej ogarnąć tą okolicę. I pojechałem dalej w stronę Finow, jadąc wzdłuż Finowkanal. Po drodze zaliczyłem objazd miejsca dość ciekawego historycznie - nie wiem co to jest jakiś kompleks firm, szkół? Jeden z budynków to: Oberstufenzentrum II Barnim. Jakiś konkretów na ten temat nie widzę. Na pewno się jeszcze temu miejsc przyjrzę. A póki co to jechałem dalej w stronę Finow. Po drodze mijając familiengarten. W końcu wyjechałem w Finow. Wiedziałem, że jestem już za daleko. Zresztą robiło się już późno. Więc zacząłem się powoli wracać do miasta, jeszcze zajeżdżając sobie to tu to tam. I tak po drodze mijałem informacje o dawnej Fabryce Chemikaliów w Eberswalde. Na koniec jeszcze raz przejechałem się koło Zoo. I w końcu wróciłem do punktu startowego. Wyjeżdżałem stąd do domu chwilę po godzinie 17. Dzisiejszy dzień uznaję za bardzo udany. Fajna wycieczka. Było warto pojechać. I na pewno jeszcze tu wrócę. Aby jeszcze bardziej poznać te niezwykłe miasto! :) Narobiłem dzisiaj sporo zdjęć, różnym ciekawym budynkom, które po drodze mijałem. Tego jest tyle, że trudno by było wszystko spisywać w jednym wpisie. Włącznie z nazwami mijanych ulic... :) Jednak jak ktoś będzie zainteresowany to wyślę surowe pliki LOG do samodzielnej analizy dzisiejszej trasy... :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa28sierpnia2022zdj1.jpgtrasa28sierpnia2022zdj2.jpgtrasa28sierpnia2022zdj3.jpgtrasa28sierpnia2022zdj4.jpgtrasa28sierpnia2022zdj5.jpgtrasa28sierpnia2022zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)