02.12.2023
Jazda nr: 1336

Tagi: urbex, zs, WG, KW |

Dzisiejsza krótka trasa - dość mroźna, zimna (przynajmniej do wczesnego wieczoru) - gdyż potem nie spodziewanie robiło się cieplej a przy tym przyjemniej. Jednak problemem były przejściowe dość intensywne opady śniegu, które momentalnie pogarszały warunki na drogach... Spotkałem się z tym dwukrotnie co przedłużyło dojazd dzisiaj i opóźniło powrót. Przy dobrych warunkach śmiało można by było 100 km/h jechać po dwupasmowej drodze klasy S (ekspresowa) a tak miejscami się wlokło w granicach 20-30 km/h. Niezbyt przyjemne warunki do jazdy. A miało być znacznie lepiej i dziś bez opadów! A te co jakiś czas się pojawiały. Sprawdzałem pogodę jeszcze wczoraj korzystając z prognoz serwisu AccuWather - strona google.pl z niej korzysta. I gdy wpisujecie: pogoda nazwa_miejscowości np. pogoda Szczecin to jest ona z AccuWather - taka ciekawostka ;) I z niej wynikało, że miało być dzisiaj tylko -2℃ i słonecznie! To mnie skusiło na trasę oraz zapewniające o dobrych warunkach drogowych słowa WG. I te może faktycznie nie najgorsze - ale tylko jeśli chodzi o główne drogi. Jakieś boczne, przez osiedla itd. To tragedia jak wszędzie. Nigdzie o to wystarczająco dobrze nie dbają. A dzisiaj jeszcze napięty grafik miałem i problem z czasem... Zresztą gdyby nie on to i tak bym wolał w miarę rozsądnym czasie wracać (tak 17-18). Bo to się wraca dłużej przez pogodę, a potem im bliżej wieczora - a dla mnie wieczór o tej porze roku to około 20... To już taki padnięty jestem... Jednak najbardziej zawiniły tutaj nie spodziewane pogorszenie warunków drogowych - gdyż w okolicy Nowogardu jak zaczęło sypać. Drogi nie widać, wszystko zwolniło nagle do prędkości 20-30 km/h na dwóch pasach ruchu. W kierunku Gdańska przez wiele minut nie jechało dosłownie nic. Spodziewałem się, że jest wypadek po drodze i dlatego - jednak na szczęście nie - powód bardziej błahy. Jechały pługi i zablokowały drogę. No to przynajmniej działają. Ich działania jednak na długo efektu nie przyniosły jak wystarczyło dosłownie kilka minut opadów i droga robiła się nie przejezdna. Bardzo ślisko i po prostu niebezpiecznie. Co innego sytuacja w samym ZS - no dobra, te boczne drogi w Dąbiu... No ale umawiałem się z WG na to, że pojedziemy drogami przejezdnymi :) Więc ostatecznie na Unikon w Płoniach tak pojechałem. A WG z KW w sumie nie wiem jak pojechali - obstawiam, że wjechali w ul. Nowogardzką a potem w Tczewską bo raczej innego rozwiązania w tych rejonach nie ma... Pojechałem dalej i tak byłem szybciej - niby dalej ale stabilnie - przez Wielgowo i Zdunowo. Tutaj droga jest tak pięknie zadbana, że nawet muszę to bardzo pochwalić! Bo już dawno w zimowych warunkach nie widziałem tak dobrze zadbanej drogi, gdzie jest wysypana taka ilość soli, że ta droga jest suchutka i biała! I biała bynajmniej nie od śniegu a od soli... No i to się chwali! Tak powinny wyglądać wszystkie drogi. Wtedy bez większych problemów komunikacyjnych można przetrwać nie ładne zimowe warunki... Dzisiejsza niestety dość krótka trasa - opierała się na ciekawych urbeksach - zwiedzaniu nowego obiektu w postaci Rokady w Szczecin Dąbie, oraz drugiego podejścia do Unikonu w Szczecinie (Urbeksowy Szczecin) - niestety ten wyjazd nie przyniósł pożądanych korzyści. Niczego nowego nie udało się tutaj zobaczyć - może jedynie będą z wyjazdu fajne ujęcia z drona. Gdyby się udało to warto by było jednak wrócić tu jeszcze raz... I mieć np. drabinę :) Jeszcze tak krótko nawiążę do tytułu wpisu - jest on przede wszystkim z pozdrowieniami dla WG ;) Ten już wie o co chodzi... Taki prowokacyjny tytuł prawda?... No i dobrze, że taki oddźwięk zdobywa. Warto rozumieć intencje i sarkazm... Do tego jeszcze nawiążę w drugiej części wpisu.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1343

  • Trasa nr [łączna]: 1422
  • Trasa nr [na blogu]: 1336
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 176

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1409 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1323 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 18875.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 18897.27 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 18777.87 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 31352 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 31374 km

  • Maksymalna prędkość: 27.5 km/h

  • Przejechałem: 22.07 km
  • Przejechałem [msc]: 22.07 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6542.69 km
  • Przebieg roweru [suma]: 55596.94 km

  • Przejechalem w 2023: 6542.69 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 16.3567 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 138.9924 [%] km

  • Czas jazdy: 01:31:31 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3547:53:13 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3324:27:05 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 439:45:17 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:31:31 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:31:31 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:29:55 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:31 h

  • Średnia: 14.55 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jest "zimowa" i w sumie "zakazana". No nie można jeździć rowerem w zimę! W ostatnich dniach taki artykuł był... Zakaz jazdy rowerem - spidersweb.pl/. Artykuł co prawda z 2022 r. Jednak problem nadal aktualny - w mentalności co niektórych ludzi, i nie, nie chodzi o mnie. Ja zawsze mówię, że sezon na rower zaczynam z dniem 1 stycznia a kończę z dniem 31 grudnia i to się nie zmienia. Mam jednak swoje ograniczenia, o których otwarcie mówię... Nie radzę sobie z jazdą terenową, w trudniejszych warunkach. Gdy trzeba to się przedostanę! Zawsze docieram do celu, choćby po błocie... "Kamienne lasy". Przykładów mogę mnożyć z każdego rowerowego roku! Jest ich po kilka czy kilkanaście. To nie zmienia jednak faktu, że wolę dobrze przejezdne drogi i nabijanie kilometrów. Nie uważam, że to coś złego. Choć czasem, dla odmiany zrobić coś trudniejszego. W tym jeżdżenie po śniegu nie jest mi obce! Baaa... Jeżdżenie po śniegu nie jest złe! To trochę męczące ale nie jest złe! Po lodzie - no niestety - nie radzę sobie po lodzie. Może to kwestia braku kontroli. Jednak inaczej jest gdy ma się pewność, że jak chcę się zatrzymać to się zatrzymam... Jednak wracając do tej śnieżnej otoczki: Odwilż z 13.02.2021 r.. To była jedna z piękniejszych tego typu tras! Mogę poczuć się urażony brakiem zrozumienia ze strony WG, który zarzucał mi nie wiadomo co... A poszło mu o relację jaką rano wrzuciłem na Facebooka: Relacja z 02.12.2023 r.. Wrzucam ją tu aby każdy mógł ocenić zamiary :D To przecież sarkazm, że nie wolno i się nie jeździ! ;) Byłaby to obłuda z mojej strony zważywszy na to, że nie raz jeździłem - no ale nie oszukujmy się i nigdy nie oszukiwałem - po lodzie nie jechałem co najwyżej przeprowadzałem. I wybieram trasy z drogami przejezdnymi! A śnieg niech sobie na polach leży! Tam ładnie wygląda... Na drodze nie musi się prezentować - choć czasem nawet to dodaje takiego piękna: Chrzest roku 2017. Tyle, że to trasa raczej piesza aniżeli rowerowa. Zresztą czy potrzeba zimy aby warunki były zbyt trudne? Nie... Wystarczy, że wjadę w lasy. A tam błoto, wycinki. I jest już różnie. I tak jest co roku - przynajmniej na kilku wyprawach. Nie wszystkie są udane... No i myślę, że wyczerpię ten wątek. Mimo tego nie porozumienia nie uważam, że dzisiejszy wyjazd jest zły. To ani wina WG, KW który był dziś z nami czy w konsekwencji mnie, że pogoda jest jaka jest... Nie udało mi się dojechać na 10 jak było planowane... No nie udało... Gdyby nie te pogorszenie warunków po drodze to bym spokojnie dojechał może nawet nie na tą 10 ale koło 10:30 bym był. A tak dłużej jechałem... Byłem jeszcze na Pomorzanach, standardowo drogę pomyliłem. Tak jest jak działam pod presją czasu. Chcę zrobić dobrze to wychodzi na odwrót - zamiast np. skrócić drogę to ją wydłużę. Z tym też sobie nie radzę jak i z warunkami na trasach ;) Nie lubię jechać po piachu - tam też nie daję rady. No nie każdy lubi i daje radę w takich warunkach i o ile na piachy to najlepsze by były jedynie grubsze opony to na ten lód, śnieg - mógłbym stosować opony z kolcami. Myślę o tym od epizodów z zimą z 2021 r. przez 2022 r. po obecny. Jednak nadal: to są tylko epizody zimowe. Szkoda opon niszczyć na lepszych drogach... I marnować czas na ich zakładanie, ściąganie. Gdyby zima trwała dłużej a wraz z nią takie waurnki - no to ok. W takim wypadku: bez sensu. No dobra, koniec końców co prawda już późno ale zdążyliśmy się zobaczyć w Dąbiu przy ul. Szybowcowej - gdzie zaczął się mały urbeks - nie jakiej Rokady w sensie systemu łączności: Stacja Rokada – tajny system łączności w Dębskiej Kuźni cz.I. To takie przykładowe z innych miast jak wyglądały w środku. Ta jest już pusta, w pełni ograbiona. Jednak polecam ten wpis z Dębskiej Kuźni. Opisuje nie tylko jak wyglądała ta infrastruktura - jest wiele zdjęć ze znajdującym się tam osprzętem. A to jest ciekawe!.. Polecam również wpis: Wojskowa Historia - Szczecińskie Muzeum Techniki - rokada. Krótko tu byliśmy skąd udać się mieliśmy na właściwy cel dzisiejszej podróży na Unikon w Płoniach. I tu był właśnie mały problem - bo nasza wycieczka zboczyła z kursu fajnej drogi - fajnej... W sensie odśnieżonej i posypanej - aż chciało się jechać - ul. Goleniowskiej na cmentarz w Dąbiu. Tam już drogi skute lodem. I przebijanie się przez nie wiadomo co i gdzie... Odłączyłem się tu od nich i pojechałem sam na Wielgowo, które swoją drogą bardzo mi się spodobało. W tej zimowej scenerii, te lasy, pola tutaj. No normalnie w życiu bym nie powiedział, że Szczecin może być tak ładny! Ten kojarzy mi się tak negatywnie... A tu taka odmiana... Pięknie tu jest! Na pewno jeszcze wrócę w te strony - w których w zasadzie nie bywałem. No może jedynie na średnio udanej trasie: 147 UltraBike 2021: porażka. No ale to było po nocy... I nie wiele było widać. Za dnia to te strony są ciekawe. Aż chce się tu znów przyjechać! Dziś się jednak nad tym nie zastanawiałem tylko gnałem na Unikon... A tam - nie udało się odkryć nic nowego ani zdobyć nie dostępnego miejsca. Co najwyżej zrobiłem kilka zdjęć - nowym aparatem Sony DSC HX350 - tak nowym... A kupiłem drugi taki sam, ze względu na awarię poprzedniego. I co się okazuje, no jest sprawny! Daje radę. A, że już znam ten aparat to idzie sprawnie. Znam jego ograniczenia i możliwości. Jednak za dużo czasu tu nie spędziłem. Dzisiaj gonił mnie czas bardziej niż zwykle... A zresztą pogoda nie rozpieszczała. Gdy wkraczałem w tą trasę było -6℃ i dość chłodno i nieprzyjemnie. Z czasem jednak było lepiej aż do Płoni. Może mikroklimat Płoni na to wpłynął albo przelotne opady lodowatych kuleczek (nie gradu) - prędzej grubego śniegu w postaci kulek - wpłynął na to, że było tak zimno i nie przyjemnie... Sytuacja zmieniła się po powrocie do Dąbia. Tam nieco cieplej i przyjemniej... Jednak wracać już musiałem. W innych okolicznościach może bym jeszcze z tą godzinę pozostał. Był jeszcze jeden mały techniczny problem dzisiejszego wyjazdu. Tak się świetnie przygotowałem, że rano lampkę a w zasadzie jej akumulator podładowywałem. I pojechałem w trasę z samą lampką a akumulator został w domu... No zajebiście nie? :) Jednak co jakiś czas różne akcje się zdarzają - w tym również takie słabsze... Co by jednak nie mówić - pogoda wiele tutaj popsuła gdyby nie ona byłbym znacznie szybciej jakby nie patrzeć to jednak dodatkowe 2h by były. I może sprawy potoczyłyby się inaczej - nie mniej wieżyczki w Unikonie i tak byśmy nie zwiedzili. Z obserwacji z drona wynika, że łażenie po trudniej dostępnej części dachu również by nam nic nie dało i tam nie byłoby do niej wejścia i tak... Pozostaje jedynie mieć nadzieję na załatwienie i przewiezienie drabiny. To jedyna szansa aby się tam dostać - bo szkoda by było aby się tam nie dostać... Przynajmniej póki ten budynek nadal jest dostępny do zwiedzania. No i dziś na tyle - nie zawsze idzie wszystko według planu i czasem zdarzają się słabsze trasy. Jednak trudno mieć do kogoś o coś dziś pretensje - no chyba, że WG jakieś ma a się nie przyznaje... ;) Ani kilometrowo ani ze zwiedzaniem nie było szału - jednak nie można mieć do siebie ani do nikogo o to pretensji! Spróbowało się. Wiemy o co chodzi. No chociaż tą Rokadę się zobaczyło. Co prawda nie wiele tam zostało... No ale czasem tak bywa, że urbeksy nie przynoszą tego czego byśmy chcieli i oczekiwali...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02grudnia2023zdj1.jpgtrasa02grudnia2023zdj2.jpgtrasa02grudnia2023zdj3.jpgtrasa02grudnia2023zdj4.jpgtrasa02grudnia2023zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)