Trasa z dnia dzisiejszego nie przypomina letnich wyjazdów. Czasem robiłem taką drogę na Truskolas.. Wzdłuż drogi DW108.. Tylko, że robiłem to zimą! Aby się przejechać. A tym czasem robię to typowo latem. No dobra już sierpień. Tak to szybko minęło, że już mamy sierpień.. Nie przynosi on jednak oczekiwanej poprawy pogody a już na pewno nie długo falowo. Trochę za szybko wyszedłem z domu. Przeczekałbym chętnie jeszcze chwilę, bo jeszcze pędziła na Płoty ostatnia chmura z deszczem - ostatnia na dzień dzisiejszy. I tak sobie oszacowałem, że powinienem zdążyć pojechać i wrócić. I tak. Tak by było gdybym ruszył godzinę szybciej. A zamiast godzinę szybciej ruszyć to wolałem przeleżeć w domu ten czas, oglądając kolejny odcinek serialu Coroner.. I za późno ruszyłem w trasę co kończy się nadejściem nieuniknionego deszczu, na który nie mniej trochę poczekałem. Nim się zjawił to chwila minęła a myślałem, że nastąpi to szybciej. A gdy już zjawił się ten deszcz to wcale nie był jakiś ulewny. Chwilę popadało i przestało. Jednak w tej na pozór prostej historii, jest coś więcej.. Gdybym nie ruszył w ogóle dziś, czy ruszył tak, że uniknąłbym deszczu - nie zrobiłbym przepięknego zdjęcia Aurelii na tle wysokich, rozłożystych drzew i ogromnej tęczy. Byłem na wjeździe do Mechowa. Tam jest piękna droga. W ogóle to piękne rejony. I warto było poczekać na ten deszcz ze względu na tą tęczę. Dzisiejsze zmagania przypomniały mi o pięknej trasie z przed 9 lat: W radości i szczęściu. I wtedy nie przeszkadzały.. Ani deszcze.. Ani to, że jest chłodniej. Było jakoś zarówno piękniej jak i szczęśliwiej.. A teraz jestem już tak życiem zmęczony i codziennością.. Tylko same narzekania w moich uwagach do dzisiejszej trasy. A koniec końców jest to ciekawa przygoda i dość mile spędzone piątkowe po południe. A należy pamiętać, że co jak co ale piątkowe po południa co do zasady są takie smutne i samotne..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1638
Trasa nr [łączna]: 1715
Trasa nr [na blogu]: 1629
W tym tygodniu: 4
W tym miesiacu: 1
W tym roku: 103
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1701 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1615 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27404.8 km
Stan Licznika Końcowy: 27424.47 km
Stan Licznika Końcowy2*: 27230.89 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5813 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 5833 km
Maksymalna prędkość: 26.6 km/h
Przejechałem: 19.67 km
Przejechałem [msc]: 19.67 km
Przebieg roweru [rok]: 2691.09 km
Przebieg roweru [suma]: 64124.55 km
Przejechalem w 2025: 2691.09 km
Podroż dookoła świata (2025) 6.7277 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 160.3114 [%] km
Czas jazdy: 01:07:32 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4084:39:20 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3861:13:12 h
Czas Jazdy Suma (2025): 169:10:54 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:07:32 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:07:32 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:33 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:26 h
Średnia: 17.61 km/h
Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie szlakami remontu drogi DW108. Inspiracją była sytuacja chyba, ze środy (30.07) - gdy po południem jeździłem do Truskolasu, przejść się po lesie. Wówczas widziałem dość duży postęp w remoncie drogi DW108 przynajmniej na odcinku objazdu Mechowa. Jest tu już wylana pierwsza warstwa asfaltu. Brakuje jeszcze ostatecznej warstwy ścieralnej, na której będą namalowane pasy. To pewnie niedaleka przyszłość, która sprawi, że tak będzie.. Nie mniej pasy były oddzielone słupkami (dziś już nie były). Widać postęp i zmianę. Do tej pory był tu taki jasny asfalt.. A teraz wszystko będzie takie czarne, takie "nowoczesne". Co nie oznacza, że lepsze. Latami jeździłem tą drogą. Przywykłem do tego co było a od 2025 r., roku wielu zmian.. I kolejna zmiana i nieuchronnie trwający remont. Pewnie jeszcze trochę się te działania przedłużą bo jakoś nie wierzę w to, że zrobią to w wakacje. Zresztą nie raz jeszcze będę tu jeździł i obserwował co się dzieje. W sumie ta sytuacja na DW108 była inspiracją do trasy. Do sprawdzenia co się aktualnie dzieje na placu budowy. Pech chciał, że za szybko jechałem. Zbliżał się deszcz przed którym schroniłem się w Mechowie - w dawnym dworcu PKP. Tylko, że ja na ten deszcz czekałem jeszcze z 40 min. Mogłem z powodzeniem jechać do Truskolasu i wrócić. A gdy już przyszedł to chwilę pokropiło, nieco mocniej powiało. A jak myślałem, że to już koniec atrakcji bo się przejaśnia to ruszyłem. I nie zdążyłem dobrze ruszyć to zaczęło mocniej padać - no ale bez przesady. Wsyzło słońce i padało dalej. Skryłem się pod drzewami. Na skrzyżwaniu Łęczna - Mechowo. I tu obserwowałem tą piękną tęczę. Gdybym nie przyjechał, albo uniknął deszczu to uniknąłbym również tej pięknej chwili. A dla niej było warto pojechać nawet w deszczu.. Co się ze mną stało, że kiedyś mi nic nie przeszkadzało a teraz tak trudniej się wybrać.. Robię się zbyt wygodny. Podatny na sugestie, na pogodę. Czy to już starość? Wkrótce ruszyłem jeszcze czerpiąc energię z słonecznych chwil. Na wysokości Truskolasu zawróciłem... Wracałem już bez słońca ale za to z wiatrem - mijając remontowany fragment drogi DW108. I tak się zastanawiam co dalej z remontem DW108. Jak wygląda to od strony Uniborza do DW106. I czy remontu doczeka się ostatni fragment DW108 od początku Gminy Golczewo do końca wsi Unibórz - bo ten fragment nie miał nawet zdartego asfaltu, gdy ostatni raz tam jeździłem: Trasa "50-tka" - z 18.07. Muszę się tam wybrać pod Unibórz a może i Golczewo. Tylko nie tylko tam muszę się wybrać.. Muszę się wybrać również na drogę Modlimowo - Rotnowo. Tam się dużo dzieje - również jest remont drogi. A wraz z nim co jest do przewidzenia - wymordowano wieloletnie drzewa... Ten rok zmian - bo tak zacząłem nazywać rok 2025 r. daje się mocno we znaki... Bardzo mocno... I to niestety nie z pozytywnej strony a z tej drugiej - negatywnej. Takich zmian to się po prostu nie chce... A są i nie wiele można na to poradzić.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)