26.08.2021
Jazda nr: 895

Tagi: sludwia, wiejskie_przygody, GPS |

Dzisiejsza trasa odbywa się po takiej małej wyrwie z tygodnia. Taki okres przejściowy między nadejściem pory mokrej, deszczowej. Do tego połączonej z silnym wiatrem, poczuciem osamotnienia, z dołowania. Taka typowa późna jesień. Problem w tym, że wg. kalendarza mamy lato. Nie odpowiada to jednak temu co się dzieje za oknem. A nie jest to wizja przynajmniej optymistyczna. Zapowiadane deszcze przyszły dokładnie od środy, od wczoraj (25.08). Zaś moje złe samopoczucie, zdołowanie i silne migreny zaczęły się już we wtorek (24.06). Jeszcze był to ładny dzień - przynajmniej słonecznie. Choć wiało. I nie było przyjemnie ciepło. Jednak można było się jeszcze przejechać. W środę (25.08) w sumie też dałoby radę ale wcześniej. Bo z rana, tak do południa było ok. Dopiero w godzinach po południowych zaczął padać deszcz, który nie ustępował zbyt szybko. Jednak nie dałem rady wyjść szybciej. Miałem szkolenia w pracy, i wyszedłem ze szkoły dopiero w okolicach godziny 18. Mimo, że bardzo na to liczyłem, nie udało mi się wyjść na rower. Jedna fala deszczu przeradzała się w kolejną. Dopiero dzisiaj udało mi się wyjść. Choć nie było idealnie. W zasadzie w najbliższym czasie trudno liczyć na jakąś większą poprawę. Takie deszcze mają występować przynajmniej do końca tygodnia. A co przyniesie dalsza przyszłość.. Na razie jest to wielka nie wiadoma.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 900

  • Trasa nr [łączna]: 981
  • Trasa nr [na blogu]: 895
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 16
  • W tym roku: 155

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 971 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 885 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 2025.21 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2038.56 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 2038.93 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 14648 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 14661 km

  • Maksymalna prędkość: 34.9 km/h

  • Przejechałem: 13.35 km
  • Przejechałem [msc]: 876.51 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6719.74 km
  • Przebieg roweru [suma]: 38731.1 km

  • Przejechalem w 2021: 6719.74 km
  • Podroż dookoła świata (2021) 16.7994 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 96.8277 [%] km

  • Czas jazdy: 00:40:06 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2445:03:44 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2221:37:36 h
  • Czas Jazdy Suma (2021): 421:03:56 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 53:29:21 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:20:35 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:43:00 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:07 h

  • Średnia: 20.03 km/h
Taka pogoda, te zmiany były zapowiadane, stąd może tytuł tej trasy, że jest to wypełnienie spodziewanej przepowiedni. Choć do ostatniej chwili, ostatniego momentu miało się nadzieję, że tak nie będzie. A jednak.. Początek ulewnych deszczów (24.08) - TwojaPogoda.pl. Najbliższą przyszłość kreuje nam mokra aura, która wiąże się z nadchodzącą jesienią. Było dziś przeszywająco zimno, wietrznie. Część trasy pokonałem spokojnie bez problemu, ze średnią prędkością 30 km/h. Ale druga część to masakra. Nie szło jechać. Ten wiatr, zwątpienie, brak sił i nadziei. Mimo, że to nie duży dystans to jednak mijał bardzo słabo.. A do tego mijał w przelotnym małym deszczu, który zdołał mnie dopaść w trakcie jazdy. No cóż, tego się nie uniknie. Najgorsze jest jednak to, że często jesteśmy mamieni ładną pogodą, i ładnie wyglądającymi postulatami, twierdzącymi wręcz, że klimat się ociepla i w ogóle. Bzdura. Końcówka lata a pogoda jak późną jesienią. W telewizji tylko COVID, COVID, i same tragedie. I jak tu nie mieć doła. Jak tu nie iść pewnego dnia i się kurwa nie zabić... Samotność, jesień. Bywa, że to mieszanka wybuchowa, o znanych skutkach, których do siebie nie przyjmujemy. Tkwimy w pewnym absurdzie, który objawia się tak: Na Islandii, Syberii, nawet Grenlandii, jest teraz cieplej niż w Polsce - TwojaPogoda.pl. Mimo wszystko, ku mojemu zaskoczeniu dzisiejszy wyjazd skończył się z naprawdę ładną śr. prędkością. Kończy się jednak niestety z jeszcze jedną myślą. Moje szanse, moja nadzieja na 10 000 km w tym roku przemija wraz z każdym dniem obfitującym w taką paskudną pogodę. A przecież na wyraźną poprawę w najbliższych miesiącach nie ma co liczyć...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa26sierpnia2021zdj1.jpgtrasa26sierpnia2021zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)