Dzisiejsza trasa, w dzisiejsze po południe poprowadziła mnie szlakami trasy na Brodniki. A w sumie już byłem w tym rejonie.. Cóż więcej mi pozostało zrobić jak nie jechać właśnie przez Brodniki na Trzygłów. Tym samym robiąc klasyczną trasę na Brodniki, którą w trwającym wciąż 2025 r. sporo razy jeżdżę! Dziś jednak szło mi ciężko te jeżdżenie. Nie tak jak ostatnio: Trio Trudu: Latem. Nie spodziewanie te Trio Trudu poszło mi nadzwyczaj dobrze. A przecież mam problemy z jeżdżeniem. I regularnym i w ogóle z jeżdżeniem :( To już nie te czasy co dawniej, że miało się siłę, wenę. I możliwości! Obecnie brakuje mi tych cech. I trudno mi jeździć.. A tu taka zmiana.. Idzie dobrze. A dziś znów słabiej. To krótka trasa ale jakoś czuję się zmęczony. Może to przez dzisiejszy dzień? Trwa mój urlop, a wcale nie jest łatwo. Dzisiaj miałem sporo ganiania, ta pogoda jeszcze nie jest aż tak "ciepła". Dopiero w najbliższych dniach ma być naprawdę ciepło i temp. jaka powinna być latem - po 30℃. Dzisiaj jeździłem z samochodem do mechanika. Robiłem naprawdę zderzaka, i wymieniałem opony w samochodzie. Stało się! Przekroczyłem granicę 100 tyś km na oponach letnich w aucie. Do przekroczenia jeszcze czeka mnie granica 50 tyś km na przedniej oponie Aurelii. Dużo nie brakuje! Może się uda? Kto wie. Tym czasem dzisiaj zmagałem się na pozór z prostą trasą. Jednak jakoś ciężko mi się jechało. Jakoś sił nie mam i może dlatego?.. W sumie to trasa zlecona przez koleżankę ze szkoły, którą interesowały fioletowe kwiaty przy Brodnikach. Miałem w sumie jakiś cel, motywację aby jechać! To pojechałem sprawdzić cóż to za kwiaty.. A to nic nadzwyczajnego.. W lipcu robiłem sesję przy takich kwiatach - przy Wierzbówce. Fakt ładnie wyglądają, ale jak jest ich dużo. Jak są pojedyncze to nie wygląda to tak ładnie :-)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1643
Trasa nr [łączna]: 1720
Trasa nr [na blogu]: 1634
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 6
W tym roku: 108
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1706 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1620 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27548 km
Stan Licznika Końcowy: 27574.6 km
Stan Licznika Końcowy2*: 27381.02 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5956 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 5983 km
Maksymalna prędkość: 26.9 km/h
Przejechałem: 26.6 km
Przejechałem [msc]: 169.76 km
Przebieg roweru [rok]: 2841.18 km
Przebieg roweru [suma]: 64274.64 km
Przejechalem w 2025: 2841.18 km
Podroż dookoła świata (2025) 7.1029 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 160.6866 [%] km
Czas jazdy: 01:37:04 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4093:08:35 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3869:42:27 h
Czas Jazdy Suma (2025): 177:40:09 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 09:36:47 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:36:08 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:42 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:19 h
Średnia: 16.45 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie dość ruchliwą w sezonie letnim drogą DW109 do Brodnik, w zasadzie kawałkiem za Brodniki skręciłem w polne drogi ale z tamtej strony nie dostanę się pod pole Wierzbówki. Oczywiście na chwilę jazdy nie wiedziałem co to za kwiaty. Stanąłem nie mniej na tej polnej drodze, puściłem drona.. A wracając wjechałem w Brodniki a z nich w inną polną drogę. Jednak dostęp do kwiatów utrudnia mi płynący tu strumyk, który jeszcze nie wyschnął a także rosnące coraz wyższe uprawy kukurydzy. Dobrze, że w okolicy sporo tego rosło to miałem gdzie zrobić kilka zdjęć dla koleżanki. I cóż.. I cóż mi więcej pozostało jak nie wracać.. Co właśnie zacząłem czynić. O ile droga w pierwszą stronę nie była taka męcząca i dość szybko minęła o tyle ta powrotna.. No trochę się dłużyła.. Trochę z sił dziś opadałem. Jechałem jednak w dobrze znanych stronach. I to pomagało. Mijałem drogę na Trzygłów. Wciąż trwały tutaj żniwa. Pojedyncze kombajny i ciągniki były w drodze i dzielnie działały.. Pomimo tego, że miałem z sobą moją cyfrówkę (Sony DSC HX350) - obecnie nie często biorę z sobą aparat.. To nie udało mi się nic konkretnego zrobić, z tego rocznych żniw. Szkoda. Do tej pory regularnie robiłem zdjęcia pracujących kombajnów.. Szczególnie w sierpniu. Ten miesiąc szczególnie kojarzy mi się ze żniwami i końcem lata. A wiadomo co z końcem lata przychodzi.. Jesienny smutek. Ta myśl towarzyszyła mi dalej, gdy mijałem Brodniki i ostatecznie Grębocin. Ostatnia prosta. I znów wjeżdżam na ruchliwą drogę DW109.. To jednak jak wspomniałme: ostatnia prosta, która jakoś szybko minęła..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)