12.10.2019
Jazda nr: 484

Tagi: AS, makowice, wiejskie_przygody |

Trasa przewidziana na dzień dzisiejszy miała mieć całkiem inny przebieg! Jej docelowy przebieg był powodem mojego wczorajszego przyjazdu (Powrotu Czas z 11.10). Jednak nie udało się tego planu zrealizować. Miałem jechać z kolegą z Reska w trasę.. Mimo, że pogoda taka sobie była. Trochę przelotnie padało, głównie pochmurnie, z dużymi podmuchami wiatru. Czy to może być przeszkodą do trasy? Raczej nie.. wystarczy spojrzeć na wpis: Iglice: "Pałacyk jak ze snu". Tamtego dnia już w deszczu pojechałem, w deszczu jeździłem.. I się w ogóle tym nie przejmowałem. Temperatura była podobna. Wiadomo, że odczuwalna w takich warunkach jest o wiele niższa no ale trudno.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2019 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 487

  • Trasa nr [łączna]: 570
  • Trasa nr [na blogu]: 484
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 143

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 561 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 475 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1367.84 km
  • Stan Licznika Końcowy: 1381.61 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 1377.85 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 13648 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 13662 km

  • Maksymalna prędkość: 29.6 km/h

  • Przejechałem: 13.77 km
  • Przejechałem [msc]: 231.99 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4375.29 km
  • Przebieg roweru [suma]: 21523.28 km

  • Przejechalem w 2019: 4375.29 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 10.9382 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 53.8082 [%] km

  • Czas jazdy: 01:11:15 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1352:17:49 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1128:51:41 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 272:34:35 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 14:28:55 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:48:37 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:54:22 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:05 h

  • Średnia: 11.64 km/h
Dzisiejsza trasa mogła w ogóle nie dojść do skutku. Dzień układał się tak sobie. Już z rana się nie łudziłem, że dzisiaj gdzieś pojadę. Nie chciałem się jednak poddawać. Dzień mijał aktywnie, i zakupy i na wiosce byłem z rana. Po obiedzie postanowiłem mimo pogody pojechać. Już o wcześniejszej porze dzisiejszego dnia namówiłem matkę aby też pojechała - właśnie na rzeczone Makowice. I mimo faktu, że gdy wyjeżdżaliśmy z lekka kropił deszczyk trasa nie zakończyła się szybciej niż się zaczęła. Pojechaliśmy :) Było w miarę fajnie. Zrobiłem po drodze kilka fajnych zdjęć. I dojechałem na Makowice, gdzie trochę czasu spędziłem. Gdy już dzień chylił się ku końcowi, znowu się rozpadało, gdy wracaliśmy. Chwilowa przerwa pod drzewem aby przeszła większa chmura z deszczem była powodem do intensywnej pracy wyobraźni.., gdy widziałem na polu jakąś postać, którą okazał się być strach na wróble.. To teraz już nie strasznie pomyśleć co by było, gdyby mrok całkowicie zapadł? ;) Z lenistwa w drodze powrotnej nie zakładałem lampki na rower. Pomimo tego, że ją mam ze sobą, wziąłem. Nie było jednak sensu na ten krótki dystans zakładać. Jakoś się dojechało. Moje myśli biegną ku jutrzejszemu dniu! Na WYBORY! I na Rodzinny Rajd, rodzinne zwiedzanie Szczecina, na które również zabieram matkę ze sobą ;) Będzie to jej pierwszy rowerowy rajd po Szczecinie..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12pazdziernika2019zdj1.jpgtrasa12pazdziernika2019zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)