08.03.2022
Jazda nr: 985

Tagi: narnia, drzewa, zach_slonca, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa zgodnie z tym sobie planowałem wczoraj: Zbrodniarze. Poprowadziła mnie do Narnii. Do dokumentowania i fotografowania tamtych zbrodni. A w dalszej perspektywie miałem w planie robić bardzo ciekawe wyzwanie. Wyzwanie które dzisiaj było dla mnie za trudne do realizacji. A ja już w tym roku myślałem o takiej trasie! No ale póki co jest ona zbyt trudna do zrobienia. Warunki są naprawdę ciężkie. Teren jest miejscami nadal grząski. A dodatkowo ja po wczorajszej trasie mam zapchane błotniki w błocie. Oczywiście tego nie wyczyściłem i tak jadę i się męczę -.- To miał być element strategii. Ostatecznie jednak okazało się, że na takie wojaże mam za mało czasu. Jazda po zmroku nie wchodzi w grę. Jest po prostu za zimno. Więc się nie udało. Ale nie szkodzi... Może w przyszłym tygodniu, może za dwa tygodnie ponowię tą próbę! Wpadłem na pomysł (nie dziś ani wczoraj) - kilka dni temu, w sumie nie pamiętam kiedy - na to aby pojechać przez Sowno w stronę Łowisk, z nich odbić na Potuliniec i wrócić drogą przy lesie z Potuliniec. W sumie jak tak o tym myślę to ten pomysł na trasę mógł się narodzić gdzieś w okolicach tego wyjazdu: Leśne oblicza kataklizmu. Miałem przy tym nadzieję sprawdzić czy te wielkie czyszczenie lasów które ma miejsce objęło w końcu te tereny...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 991

  • Trasa nr [łączna]: 1071
  • Trasa nr [na blogu]: 985
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 29

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1061 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 975 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 5278.61 km
  • Stan Licznika Końcowy: 5302.6 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 5302.97 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 17895 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 17919 km

  • Maksymalna prędkość: 24.3 km/h

  • Przejechałem: 23.99 km
  • Przejechałem [msc]: 162.65 km
  • Przebieg roweru [rok]: 747.88 km
  • Przebieg roweru [suma]: 42002.19 km

  • Przejechalem w 2022: 747.88 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 1.8697 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 105.0055 [%] km

  • Czas jazdy: 02:14:28 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2643:52:25 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2420:26:17 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 49:32:06 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 12:19:37 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:03:16 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:29 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:33 h

  • Średnia: 10.74 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego można by było uznać za nieudaną chociaż jakiś tam cel udało się zrealizować. Porobiłem sporo zdjęć ze zbrodni w Narnii, do której zresztą zajechałem od razu. Jednak przejazd przez nią podobnie jak wczoraj był trudny. Zniszczone drogi, błoto, grząsko. Jednak dalej nie było prościej. Gdy wjechałem do Sowna, i wybierałem się polną drogą na Łowiska. Tam częściowo droga była zaorana. Niektóre miejsca nadal były pozalewane. Jechało mi się bardzo ciężko. Straciłem sporo sił. A pod samymi Łowiskami dopadał mnie zachód słońca, wraz z którym czuć było powiew chłodu. Była już dokładnie godzina 17:14. Postanowiłem zrezygnować. Wraz z tego, że zaraz będzie ciemno a przecież w godzinę nie zrobię tylu kilometrów... A dwa, że byłem już zmęczony. Zrezygnowany pojechałem przez Łowiska do dobrze znanej mi drogi na Mechowo (DW108). Po drodze stanąłem jednak na parę zdjęć dzisiejszego zachodu słońca... A potem wróciłem. W myślach miałem tylko nie cenzuralne słowa o tej brukowej drodze do Łęcznej. No kto to widział aby w XXI wieku takie drogi nadal były?... Skandal. Wraz z coraz śmielej wkraczającym mrokiem i chłodem udało mi się powrócić z dzisiejszej trasy. Byłem padnięty, bez sił, i nadziei. I tak sobie myślę, że jutro zrobię sobie dzień odpoczynku od roweru. A na trasę 50-tkę w tym tygodniu zgodnie z tym co sobie zaplanowałem - powrót do pokonywania raz w tygodniu mojej klasycznej trasy 50-tki: Trasa 50-tka z 01.03 - powrócę w najbliższy czwartek 10.03. Teraz i tak się tak złożyło, że od kilku dni codziennie jeżdżę. W końcu trzeba odpocząć bo ileż można?...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa08marca2022zdj1.jpgtrasa08marca2022zdj2.jpgtrasa08marca2022zdj3.jpgtrasa08marca2022zdj4.jpgtrasa08marca2022zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)