Trasa z dnia dzisiejszego stanowi drugą część zimowych zmagań.. Tym razem udanych! Zmagania dokonuję od strony Powalic co okazuje się lepszym pomysłem ze względu na porę roku i zasypanie śniegiem aniżeli próbować się pchać przez Skrzydłowo: Leśne zimowe zmagania - część 1. Tutaj zasypane - lekko przejechane w stronę jeziora Popiel ale bez porównania lepiej i wygodniej! I dało radę pojechać choć miejscami było ciężko. A najgorzej to, że na drodze pojawiają się takie ślady. Robi je dwóch debili, co idą kurwa w odstępstwie od siebie prawdopodobnie od leśnego parkingu w Skrzydłowie idą. Bo już ich wcześniej widziałem. I szurają nogami za sobą, wydłużając ślady - które robią wyrwy w i tak nie grubej warstwie śniegu. I przez to się gorzej jedzie... Zawsze coś. A tak trasa w mniejszym stopniu ale odtwarzała niełatwe zmagania: Nocnym lasem Powalic
. Nie łatwe ze względu na pogodę. Wówczas śnieg.. Dziś mróz (okolica -3℃). Silny wiatr. I zasypane drogi..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1733
Trasa nr [łączna]: 1809
Trasa nr [na blogu]: 1723
W tym tygodniu: 7
W tym miesiacu: 4
W tym roku: 4
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1794 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1708 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 29886.3 km
Stan Licznika Końcowy: 29898.14 km
Stan Licznika Końcowy2*: 29704.56 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8363 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 8375 km
Maksymalna prędkość: 16.6 km/h
Przejechałem: 11.84 km
Przejechałem [msc]: 38.65 km
Przebieg roweru [rok]: 38.65 km
Przebieg roweru [suma]: 66665.61 km
Przejechalem w 2026: 38.65 km
Podroż dookoła świata (2026) 0.0966 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 166.664 [%] km
Czas jazdy: 01:04:00 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4250:53:23 h
Czas Jazdy Suma (blog): 4027:27:15 h
Czas Jazdy Suma (2026): 03:05:37 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 03:05:37 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 00:46:24 h
Średni czas jazdy w tym roku: 00:46:24 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:26 h
Średnia: 11.1 km/h
Dzisiejsza trasa jest niestety dwuczęściowa. Część pierwsza: kapitulacja po 3 km. Część drugą - ciągnę dalej. Przez odcinek PŻ14. Przejezdny. Dojechałem do pierwszego mostu - gdzie mijałem się z typami co tak niszczą przejazd. Łażą kurwa i ciągną butami za sobą. Przez te ich wyrwy się źle jedzie. Kutasy mieli szczęście, że odbili na drugi most. W sumie też tam podjechałem ale nie pchałem się dalej jak na trasie z WPIS=1682. Ciężko powiedzieć czy byłoby lepiej czy gorzej. Gdybym pojechał tam szybciej przed tymi pieszymi pajacami to może bym próbował. A skoro byli szybsi to ja odpuszczam. Dzisiaj warunki są trudne - mogłoby być lepiej. No ale kurwa w nocy czy rano (nie jestem pewny kiedy) znowu padało. Znowu kilka cm śniegu doszło.. I znowu utrzymuje się jego pokrywa na drogach, chodnikach. Wszędzie. A to zły prognostyk. Bo co dopiero drogi były przejezdne a znów nie są. Dojazd na Powalice z lasu w Skrzydłowie: masakra. A w drodze powrotnej? Znacznie lepiej! No ale drogi posypane. A nie wszędzie sypią. Bo jak sypali przez 3-4 dni pod rząd to ile będą sypać nie?... Zrobiłem na trasie ten mały odcinek leśny a przez poprawiające się warunki na drodze skusiłem się na dojazd pod tablicę Powalic. I z powrotem. I tak sobie nawet myślę - jakby przez 2-3 dni nie padał już ten cholerny śnieg - to bym zaryzykował.. I spróbował zrobić trasę Powalic. Najwyżej pojadę wzdłuż DW112 - chrzanić tego nieodśnieżonego DDR'a. A przez odcinek PŻ16 - po prostu się przebiję.. Tak będzie najskuteczniej. A czy tak będzie? Jak to będzie? I jak długo będzie zima. Tradycyjnie kolejne wpisy pokażą..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)