Trasa z dnia dzisiejszego odbywa się po ciężkim dniu w którym wiele się działo. Od szkolnych chwil - choć w szkole długo nie byłem to nie mogłem się za bardzo na niczym skupić ani za nic wziąć. Myślałem tylko o wyjeździe stąd. Zresztą prawda jest taka, że w zeszłym tygodniu uznałem dzisiejszy wtorek za dzień na straty. I postanowiłem pomóc koleżance ze szkoły - która prowadzi biznes nad morzem. I przygotować konfigurację bookingu jej domu wypoczynkowego. Do tej pory nie miałem na to ochoty ani czasu. To dobra. Padło, że będę we wtorek - w sensie dziś. I dziś byłem. Całości nie ogarnąłem bo to jednak więcej roboty niż myślałem... A do tego dzisiaj taki zabiegany dzień był. Jeździłem do Reska na przegląd auta - sprawdzenie geometrii. Miałem podejrzenie, że jest coś nie tak ze zbieżnością na tylnych kołach. Jednak po badaniach okazało się, że wszystko jest w normie, wszystko jest ok. Więc nadmierne zużycie tylnych opon (co nastąpiło jeszcze w 2024 r.) wynika prawdopodobnie z: ich zużycia, za niskiego ciśnienia pod większe obciążenie. Albo i z jednej i drugiej przyczyny. Do tego jest dziś taki nerwowy dzień. Z rana trochę padało. Jednak już od rana stanowisku, że po południe będzie ładne i się rozpogodzi. Nie sprawdza się przynajmniej dla moich regionów prognoza pogody w której to miały panować ulewne deszcze, burze itd. Nic takiego nie miało miejsca. Choć są części Polski poszkodowane pogodą. Jednak w rejonach zachodniopomorskich nic takiego nam nie grozi. Jednak pewne spory są dzisiaj aktywne. Do tego prześladuje mnie przeszłość. Wspomnienia. Głównie z 2015 r. Czyli tego co było 10 lat temu. Gdy życie miało sens. Choć byłem samotny i nieszczęśliwy to życie miało dla mnie więcej sensu niż ma obecnie. Ciężki dzień, po którym stwierdziłem: a pierdolę wszystko inne i idę na rower. Trwało naprawdę ładne po południe. Było dość ciepło jak na tak późną porę - ruszałem po godzinie 19. Było ok. +20℃. Może utrzymywało się jakieś +19℃. Nie było źle. Postanowiłem jednak tak spontanicznie wyruszyć w trasę - wybierając na moją trasę klasyczną trasę 20-stkę. Jechałem z przesłaniem aby się cały świat jebał. Mam już dość tego życia. Jak wygląda te życie. I z jakimi sytuacjami mam ciągle do czynienia. A w tym wszystkim jest zbyt wiele zmian za którymi się nie nadąża i przeszłość o której nie mogę zapomnieć.. :(
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1624
Trasa nr [łączna]: 1701
Trasa nr [na blogu]: 1615
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 5
W tym roku: 89
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1687 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1601 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 27005.1 km
Stan Licznika Końcowy: 27023.58 km
Stan Licznika Końcowy2*: 26830 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5413 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 5431 km
Maksymalna prędkość: 31.4 km/h
Przejechałem: 18.48 km
Przejechałem [msc]: 123.85 km
Przebieg roweru [rok]: 2290 km
Przebieg roweru [suma]: 63723.46 km
Przejechalem w 2025: 2290 km
Podroż dookoła świata (2025) 5.725 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 159.3087 [%] km
Czas jazdy: 01:00:30 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4061:52:59 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3838:26:51 h
Czas Jazdy Suma (2025): 146:24:33 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 07:19:07 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:27:49 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:38:42 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:49 h
Średnia: 18.48 km/h
Dzisiejsza trasa to jest odpowiedź na ten ciężki dzień. Znowu udowadniam sobie, że jak bardzo by źle nie było.. jak bardzo nie byłbym zmęczony to rower to pewna odpowiedzialność. Nie miałem dziś roweru w planach. Miałem się spotkać z koleżanką z Reska, iść na spacerek. Tylko ona już od rana mnie wkurwiała pierdoleniem jaka to będzie zła pogoda dziś. Deszcz, burza. Bo pewnie tak w telewizji mówili.. Prawda okazała się nieco inna. Jednak koniec końców i tak zrezygnowałem z tego spotkania i całkowicie spontanicznie poszedłem na dzisiejszy rower. Może tego bardziej potrzebowałem - potrzebowałem się przejechać. Miałem za sobą ciężki dzień. Przysypiałem. Najchętniej walnąłbym się w łóżko i miał wywalone. A jednak pojechałem. Rower to odpowiedzialność.. A z odpowiedzialności nie można rezygnować. Trwało miłe po południe, słoneczne choć trochę chmur wisiało na niebie. Ruszyłem w stronę Gryfic aby odbić na Waniorowo. Po drodze wstawiłem relację na Facebooka z przesłaniem aby świat się jebał. I cisnąłem dalej. Bez umiaru.. Opłaciło się. Na koniec trasy okazało się, że sekundy dzieliły mnie od tego aby zrobić trasę 20-stkę z czasem <1h. Zrobiłem ją ostatecznie w czasie nieco przekraczającym 1h. To i tak rekord! Niezły czas jak na specyfikę trasy. Przejazd po szutrowej drodze od Waniorowa. Czy przejazd do tej drogi po kamiennej drodze w Waniorowie. Ciężko się tutaj rozpędzić. A jednak na innych odcinkach byłem na tyle szybki, że te straty zostały uzupełnione. Dookoła mnie piękne strony. Złoto-żółte zboża. Niektóre już skoszone. Czyżby żniwa? Koniec lata? I znów jesień?.. :( A w Mechowie czekała mnie kolejna niespodzianka! Wraca temat remontu drogi DW108 - z czym bawili się kilka razy robiąc tą drogę odcinkami. Tym razem zerwano asfalt na wysokości Mechowa. Ciekawe czy remont pociągnięty jest pod Truskolas. I na odcinku za Uniborzem? Może w piątek (11.07) jak Bóg da, to pojadę Trasą 50-tką. I zobaczę czy robią do końca tą drogę. Wraca wobec tego tag projektu: DW108. Do tej pory tag był ukryty w WYGAŁSYCH PROJEKTACH. Teraz znowu jest to aktywny projekt. Ostatni raz remont DW108 robiony był 13 msc temu: Trasa "50-tka":
- "powiew czerwcowej jesieni". Wtedy bawili się w robienie fragmentów trasy pod Uniborzem (za Truskolasem). Zamiast od razu zrobić tą drogę od początku do końca... A tak od pierwszych remontowanych fragmentów DW108: W poszukiwaniu zaginionych dróg:
"Golczewo Gaj". Mija dosłownie 5 lat. Aby nie można było na jeden raz zrobić 20 km odcinka drogi?! Nawet nie... do skrzyżowania z drogą DW106 wychodzi 18 km... To kurwa 18 km od Płotów do skrzyżowania z DW106 - powinni zrobić od razu. A tak się bawią i robią po kawałkach... I oby robili. Na razie widzę zmiany tylko na wysokości objazdu Mechowa. Mam nadzieję, że robią po całości. To kolejne inwestycje i kolejne zmiany jakie niesie za sobą trwający 2025 r... Tak wiele się zmienia. Na osiedlu gdzie mieszkam zlikwidowali dawną kotłownię, rozebrali komin. Teraz robią coś z wejściem do kotłowni i pozostawioną dziurą po niej... Zmienia się teren po dawnej restauracji Słoneczko w Płotach... I inne zmiany... Tylko zmiany... Zmiany. Nie zawsze na lepsze. A właśnie jak chodzi o ten remont DW108 to musieli go zacząć jakoś na dniach bo ostatni raz po DW108 jechałem w dniu 03.07 - wracałem z Golczewa autem i jeszcze nie było widać śladów po remoncie! To świeża sprawa.. I może w końcu zrobią całą tą drogę do skrzyżowania z DW106... Jak się uda to na dniach pojadę zobaczyć jak to wygląda..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)