02.06.2026
Jazda nr: 1797

Tagi: wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego przynosi piękną, słoneczną pogodę! Ciepło - okolica 25℃. Tylko często się taka pogoda nie zdarza i nie jest się do tego przyzwyczajonym :( Także.. Dzisiaj jest ogólnie ciężko. Jakoś nie czuję się za dobrze. Chyba na zapowiadaną od jutra.. (środa 03.06) do weekendu (06.06) zmianę pogody na taką gorszą.. Już nie słonecznie i ciepło. A poniżej 20℃ i deszczowo z burzami.. To nie ma kiedy taka pogoda trwać a teraz?! Teraz gdy próbuję się pozbierać. Złapać kilometrów dla kolejnego miesiąca. I przygotować się na wymagający a przy tym nie łatwy wyjazd na jubileuszowy (50-ty) Sternfahrt?! Dałem się namówić koledze GŻ co jedzie, i co również parę lat nie jeździł na ten wyjazd. No ja tam też w sumie od 2022 r. nie byłem: Sternfahrt 2022 . Ostatni raz byłem właśnie w tzw. dla mnie lepszych czasach, które minęły z końcem wakacji 2024 r... I teraz już nie ma tego lepszego czasu. Jest po prostu mijający czas który nijak nie przykrywa tego co było.. Także. Pogoda mi nie służy. Dzisiaj w sumie po 30 km miałem już dość tego jeżdżenia. I jedyne czego pragnąłem to wrócić do domu. Zalać sobie drinka (fanta albo mirinda) - trochę leję na dno taką nie wiem (setkę?) i zalewam wodą gazowaną. Już jakiś czas się raczę takim trunkiem i co dziwne jeszcze mi się nie znudził.. No i poza drinkiem to chętnie pooglądałbym kolejne odcinki SpangeBoba, wcześniej oczywiście zażył miłej kąpieli. Jakoś dzisiaj nie czuję tego jeżdżenia. Już w sumie wczoraj było lepiej: Odwrócona Trasa Brodników: - "& szkolna narada". I to pomimo tego, że było szaro i wiało.. Dość mocno. Jednak wczoraj spędziłem mile po południe. I o dziwo wciąż da się spędzić miło czas i to nie koniecznie tylko na rowerze! A dzisiaj w sumie miałem w planach zajechać do nowego serwisu w Nowogardzie. Zrobić hamulec - szczególnie przedni, który prawie nie hamuje po ostatniej akcji wymiany linki: Awaryjne Dobre Trasy. Chyba coś poszło nie tak. No i w sumie tył też słabo hamuje. Co ciekawe. W miejscu się tego tak nie czuje. No ale jak jadę to klamka mi mocno ucieka.. I albo właśnie już sama klamko-manetka jest wyrobiona, albo też trzeba by było podciągnąć linkę. Jednak serwisant się nie skapnął. Bo w miejscu wydaje się, że jest ok, no ale nie jest bo klamka wpada do końca nim mocno hamuje. Sprawdziłem sobie klocki tylne i nie są jeszcze wytarte.. To pewnie kwestia naciągnięcia linki. No ale już trudno. Wyszły dzisiaj inne problemy - poluźniło się mocno siodełko na jednej z śrub mocujących do sztycy. I w ogóle zaczyna ta sztyca hałasować (od strony siodełka). Może się wyrobiło? Może brak serwisu? W 2024 r. zainwestowałem w porządną sztycę. I czyżby nie przeżyła tak długo jakbym miał na to nadzieję?... Eh. Oby nie. Bo się okaże, że nie ma sensu w nic inwestować bo i tak nic długo nie przeżyje. Nie tyle co kiedyś przeżywały komponenty i całe urządzenia.. Te nowe to wszystko takie badziewie - dane dosłownie na chwilę.. No i ogólnie dzisiaj ciężki dzień, który wypełniała trasa. Z zamysłem serwisowej i jeżdżenia po Nowogardzie. A skończyło się na wycieczce do Łosośnicy.. Z której pojechałem nieznaną mi dotąd drogą. Jednak już od 11 lat myślałem o tej drodze. I jeszcze od wakacji 2015 r. Gdy często jeździłem na Nowogard przez Łosośnicę - chciałem tą drogą pojechać! I w końcu ją odkryłem.. :) Jednak nie jest to droga, po której chciałbym jeszcze raz jechać. Jest wiele takich.. Które zaliczam tylko po to aby mieć zaliczone. I już nigdy więcej na nie nie wracam.. No i tak nie dałoby się jeździć po wszystkich drogach bo jest tego wszystkiego po prostu za dużo..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1807

  • Trasa nr [łączna]: 1883
  • Trasa nr [na blogu]: 1797
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 78

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1868 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1782 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 31757.8 km
  • Stan Licznika Końcowy: 31790.48 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 31591.13 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10120 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10152 km

  • Maksymalna prędkość: 39.7 km/h

  • Przejechałem: 32.68 km
  • Przejechałem [msc]: 57.23 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1931.37 km
  • Przebieg roweru [suma]: 68558.33 km

  • Przejechalem w 2026: 1931.37 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 4.8284 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 171.3958 [%] km

  • Czas jazdy: 02:20:50 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4373:31:14 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4150:05:06 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 125:43:28 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 03:38:55 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:49:28 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:36:43 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:48 h

  • Średnia: 14.01 km/h
Dzisiejsza trasa zaczęła się w Nowogardzie. Skierowałem się tam w stronę skrzyżowania ulicy 700 lecia z 3 Maja. I to chyba po raz ostatni. Bo te skrzyżowanie przechodzi w zapomnienie. Jest przebudowywane. I będzie w tym miejscu rondo. Po co? Nie wiem. Kiedyś gdy nie było drogi S6 to się standardowo jeździło przez Nowogard na Szczecin. Nie było obejścia miasta. I jakoś się żyło. Rowerem nie raz mijałem te skrzyżowanie. I nie powiem ile razy samochodem - i to z każdej na każdą stronę. Jednak idzie lepsze.. Niby łatwiejsze! Bo za dużo debili dostało prawka i nie potrafi sobie poradzić ze skrzyżowaniem, które jak mniemam jest tu dłużej niż ja w ogóle żyję: Przebudowa skrzyżowania w Nowogardzie - WZP.PL. Także robi się ciekawie. Także - prawdopodobnie ostatni raz mijam te skrzyżowanie. I udaje się do pobliskiego serwisu rowerowego: Velogard. Bez problemu udaje się ogarnąć temat przedniego hamulca. Według serwisanta z tylnym jest ok. No można tak powiedzieć - jeśli rower stoi. Jak się jedzie to czuć, że słabo łapie. Kiedyś łapał lepiej. Najwyżej się jeszcze poprawi ten hamulec.. Teraz najważniejszy był przedni. A jak się okazało to nic poważnego. Po prostu po wymianie linki hamulec nie był skręcony. I stąd był słaby docisk. Działał - bo działał. W ogóle nie było czuć tego, że działa. Chwila dokręcenia i jest ok. Gościu nie miał kasy, choć dałbym mu chociaż tą symboliczną dyszkę za fatygę. Byłoby na piwko. Akurat na zbliżający się długi weekend. Zamiast tego wolał ocenę serwisu na Google - to mu tą ocenę wstawiłem :-) I pojechałem dalej. Pierwotnie miałem w planach pojeździć po samym Nowogardzie. Jednak pociągnęło mnie dalej. Co prawda pod wiatr. I było ciężko ale pociągnęło mnie dalej aż pod Łosośnicę. Gdzie była taka pewna polna droga. Nigdy na nią nie wjeżdżałem. Choć co jakiś czas mijałem ją aż od 2015 r. To już 11 lat jak widywałem tą drogę.. I nigdy po niej nie jechałem. Nawet nie sprawdzałem na mapie gdzie prowadzi.. To miała być niespodzianka! :) I w końcu nią pojechałem. A raczej większość przeciągnąłem Aurelię. Jechać się tam w ogóle nie dało.. Aaa! Nim w ogóle dojechałem na tą drogę i stanąłem na wjeździe do Łosośnicy (od strony Nowogardu z którego przyjechałem) to wjechałem w inną, nie oznaczoną na mapie leśną drogę. W 2025 r. byłem tam na spacerku ale zimową porą. Było bezpieczniej. Dziś mimo pogody nie było tam bezpiecznie. I pomimo spryskania się Muggą.. I tak kręciło się koło mnie sporo robactwa - szczególnie much ale też komarów. Musiałem się niestety szybko ewakuować z tego lasu aby mieć przed sobą i tak nie łatwą przeprawę dotąd nieznaną drogą.. A ta dotąd nieznana droga ostatecznie poprowadziła mnie do Słajsina. Wyjechałem pod koniec wsi. Teraz już wyjechałem.. Bo początek i miejscami było ciężko. Tyle piachu. Robactwa.. Masakra. Było bardzo ciężko się przeprawić.. Cała droga wydawała się znacznie dłuższa niż faktycznie była! I ów drogę przecina tajemnicza dróżka. Jak się okazuje to jest droga z Jarchlina do Łosośniczki. Gdzie dalej można wyjechać za Łosośnicę. To kolejne drogi, którymi przyglądałem się od 2015 r. I do tej pory nie pojechałem nimi.. Będę się musiał poświęcić na jeszcze jedną nie łatwą wyprawę. Właśnie z Jarchlina na Łosośniczkę.. Kiedyś byłem w Łosośniczce! No ale było to bardzo dawno temu. I zaliczyłem właśnie jedną z dwóch dróg przecinających tą wioseczkę. Teraz czeka mnie spotkanie z drugą.. I cóż.. Nieco zjechany życiem wyjeżdżam w Słajsinie. Wracam przez Wierzbęcin na Nowogard. Co prawda mam już z wiatrem ale czuję, że nie mam już sił do jazdy. Już mi się nawet nie chce jechać.. Chętnie bym już zjechał. No ale nim się poddam ostatecznie.. To zaliczam jeszcze pojedyncze dróżki na wjeździe do Nowogardu od strony Wierzbęcina, wzdłuż drogi DW144. Ostatecznie moją podróż kończę na osiedlu "Nowe Kulice". Gdzie powstaje bardzo wiele domów. Są kolejne dróżki do odkrycia. I obecnie trwa tutaj budowa normalnej asfaltowej drogi - prawdopodobnie do tej pory takiej nie było. Jedynie utwardzona szutrowa droga. Wiąże się to i tak z utrudnieniami. I z syfem.. No ale przejeżdżam się kawałek po tym terenie mijając II LO Ogólnokształcące w Nowogardzie. I teraz się ostatecznie poddaję. Nie mam już sił jechać. Mam prawie 30 km za sobą. Wyjeżdżając z osiedla domków jednorodzinnych" Nowe Kulice - przekraczam 30 km dzisiejszej trasy. Wracam na centrum miasta. Tuż za skrzyżowaniem ul. 700 lecia z 3 Maja, której wkrótce nie będzie :( Jadę kawałkiem na skróty - a bynajmniej inną drogą - przy sporych osiedlach jakie tutaj są. I wyjeżdżam z ul. Kowalskiej na ul. Zamkową. A z niej prosto na parking przy ul. Lipowej - gdzie dzisiaj stanąłem i skąd zaczynałem dzisiejsze zmagania..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02czerwca2026zdj1.jpgtrasa02czerwca2026zdj2.jpgtrasa02czerwca2026zdj3.jpgtrasa02czerwca2026zdj4.jpgtrasa02czerwca2026zdj5.jpgtrasa02czerwca2026zdj6.jpgtrasa02czerwca2026zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)