Dzisiejsza trasa po ostatnich zawirowaniach z pogodą (po niedzieli - 26.05) i moim brakiem sił, weny do czegokolwiek - stanowi powrót do działania! Po dwuletniej przerwie, powracam do projektu Gryfickiej Urbanizacji - gdzie ostatnie wpisy z tej kategorii miały miejsce 15.08.2022 r.: "Płotowskie wojaże - dzień 2/2". A ogólnie dużo się działo w tym temacie właśnie w 2022 r. A potem nic. Obecnie znowu się o tym mówi, o tej obwodnicy Gryfic - części II. Nie wiadomo czy nie podzielą zadania na część III czy nawet IV. Ostatecznie obwodnica ma łączyć drogi DW109 z DW105 i wychodzić prawdopodobnie na DW109 w okolicy ul. Żwirki i Wigury w Gryficach. A czy tak będzie? Na razie jest za wcześnie aby coś dywagować. Sytuacja jest jednak skomplikowana bo jedynie politycy działający w kulturach tejże polityki coś na ten temat wiedzą. I się upierają, że wszystko jest jak najbardziej OK. A nie jest. Bo np. ja jako zwykły obywatel nie wiem nic o tym, że ta droga powstanie. I ewentualnie jak powstanie. Nie mogę wejść na stronę Gminy Gryfice czy ich BIP i zobaczyć mapkę przebiegu trasy. Przynajmniej proponowany wariant... A podobno wszystko jest ustalone i wiadomo. I podobno obecnie trwa etap badań ekologicznych... Jasne... I podobno konsultacje społeczne były - jasne dwa. Wiedzę i informacje mam raczej z pewnego źródła. Od żony byłego burmistrza Gryfic - która jest wicedyrektorką w naszej szkole. I jest siłą rzeczy związana z tą całą polityką. To nie zmienia jednak faktu, że oficjalnie nic o tym II etapie obwodnicy nie wiadomo. A prawda jest taka, że już w 2024 r. miała być gotowa. A tym czasem - rok mija a nic konkretnego się nie dzieje. Ja osobiście i moje zdanie od 2 lat się nie zmieniło... Uważam ten projekt za awykonalny zważywszy na skomplikowanie jakie ma miejsce w rejonie wsi Rzęskowo czy Jabłonowo. Powstało tu wiele domów, kolejne budowle się rozpoczynają lub trwają. Jest wiele działek na sprzedaż. Prawdziwy wysyp ofert jest w Jabłonowie. I to w bliskiej okolicy rzekomego przebiegu trasy S6... Do tematu będę wracał. Po dzisiejszej trasie mam w planach wrócić w rejon Borzyszewa. I raz jeszcze w przepiękny obecnie rejon Jabłonowa na pograniczu z Gryficami (ul. Azaliowa). Prawdopodobnie te miejsca na zawsze utracą swój urok jeśli faktycznie przejdzie tym rejonem droga. Będzie to oznaczało wyrżnięcie drzew i inne mniej sprzyjające pro ekologii działania. Nie mniej chcę tu wrócić - właśnie na ul. Azaliową potem same Zaleszczyce i Borzyszewo. A na kolejnej trasie skupić się na rejonie szpitala w Gryficach, i samym Rzęskowie. Robienie tego "na raz" jest trudne. Zbyt wiele komplikacji o czym się dzisiaj przekonałem. A najgorzej jest z czasem, który tak szybko umyka... Nie mniej zrobiłem co w mojej mocy. I zrobiłem nowe materiały z drona w rejonie Jabłonowa, góry Łysej w Gryficach i Rzęskowo / Szpital w Gryficach. Nadal upieram się w przekonaniu, że droga nie ma w zasadzie jak iść... Zbyt dużo domów, zbyt dużo komplikacji. A okolica Jabłonowa to już w ogóle jest abstrakcja. Nie mniej politycy nie widzą problemu. Ja za to widzę.. No bo gdzie są oficjalnie informacje o przebiegu trasy? Konsultacje społeczne? Nie ma... Nie mniej... Obawiam się, że coś może się w tym roku ruszyć w tym temacie. Stąd moje działania - i robienie materiałów dronem. Miałem w planie robić to na początku miesiąca jeszcze dronem DJ Mini 3 PRO... Jednak ze względu na okoliczności jakie miały miejsce w pierwszym dniu maja tego roku... No ważne, że w ogóle wróciłem do tematu. W sumie nie mając dużego doświadczenia z nowym dronem ale co tam! Podziałałem i materiał jest naprawdę super. Trasa ciężka, trochę się przebijałem po polach, łąkach i zarośniętych drogach ale i tak było super i warto. A co jeszcze lepsze - nie atakowało mnie robactwo! Ani komary ani inne dziadostwo... Najwidoczniej pora dnia jest odpowiednia i nie atakują... :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1432
Trasa nr [łączna]: 1510
Trasa nr [na blogu]: 1424
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 16
W tym roku: 76
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1497 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1411 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 21492.2 km
Stan Licznika Końcowy: 21553.34 km
Stan Licznika Końcowy2*: 21415.54 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 33974 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 34036 km
Maksymalna prędkość: 29 km/h
Przejechałem: 61.14 km
Przejechałem [msc]: 648.33 km
Przebieg roweru [rok]: 2394.55 km
Przebieg roweru [suma]: 58253.13 km
Przejechalem w 2024: 2394.55 km
Podroż dookoła świata (2024) 5.9864 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 145.6328 [%] km
Czas jazdy: 04:30:26 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3716:37:00 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3493:10:52 h
Czas Jazdy Suma (2024): 152:40:57 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 41:17:36 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:34:51 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:00:32 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:22 h
Średnia: 13.59 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego rozpoczęła się od dojazdu do szkoły i w zasadzie tak kończyła. Jechałem tradycyjnie przez Grębocin i byłem chwilę w szkole. Wykorzystałem tutaj moje godziny z rozbitego na godziny urlopu gdy potrzebowałem wyjść na ok. 2h w dniu 13.05. I do tej pory nie rozliczyłem tych godzin bo nie było na to okazji. Aż do dzisiaj. Dzisiaj luźny dzień w szkole. Nie było dzieci ani nauczycieli. Wszystko na wycieczkach. I pogoda fajna. I mam chęci... Ostatnie dwa dni przeleżałem w łóżku. Grałem w grę Quake II - swoją drogą pierwszy raz. Albo oglądałem filmy do znudzenia. Nie miałem na nic ani weny ani sił. Jakoś wahania w pogodzie mi nie służyły. A dzisiaj - a dzisiaj ta pogoda tak wybiła się, że jeszcze przed 7 rano była taka duchota, gorąco. Wciągu dnia dzisiaj ok. 25-27℃. Naprawdę ciepło. Z rana mglisto co sugerowało, że będzie ciepło. Byłem jak wspominam w szkole - na 3h. Po godz. 10 pojechałem... Najpierw Jabłonowo. Objazd Jabłonowa w tym nowe drogi po których nie jeździłem. I w sumie dwa loty dronem w dwóch miejscach. Najbardziej podobał mi się ten lasek przy ul. Azaliowej. Jest to skryta za domami część ul. Rolnej - niby "prywatnej" no ale wiecie jak ja się przejmuję takimi bzdurami ;) W dalszej części trasy był dojazd do Rzęskowa z Borzyszewa po tych polach i dawno zapomnianych drogach. To była przeprawa która kończyła się lotami dronem. W okolicy właśnie Łysej Góry. I stąd od strony ul. Łąkowej wjeżdżałem w miasto. Zrobiłem jeszcze mały objazd tej północnej części miasta Gryfice. I pojechałem do Rzęskowa. Mały objazd Rzęskowa. I ostatnie na dzisiaj loty dronem. Przejechałem się również leśnym terenem przy szpitalu w Gryficach. Ten teren wkrótce będzie wspomnieniem. Przekarczują go na potrzeby budowy II etapu obwodnicy Gryfic. I nie będzie fajnego dojazdu... Tak wiele się zmieni... Na razie jest pięknie. I gdyby się miało do jesieni nic nie zmienić to na pewno na barwną jesień tu powrócę. Zrobię jeszcze pamiątkowe ujęcia... A tym czasem moja dzisiejsza trasa dobiegała końca choć nie zdawałem sobie z tego sprawy. Chciałem ambitnie po strawie ruszać na ul. Skrajną i się przez nią przebijać. Ostatecznie nie pojechałem bo gonił mnie czas, i po południowe spotkanie. Zajechałem nie mniej na obiad - na burgera :) Świetny obiad prawda? Do knajpy ZjedzBurgera w Gryficach. Obiad zjadłem w Parku Japońskim. Po czym udałem się na ul. Mickiewicza do sklepu-serwisu rowerowego. Jest to filia punktu HobbyBike. Tym razem jednak z lepszym serwisantem... niż właściciel tego przybytku. Zakupiłem nowe siodełko i sztycę z siłownikiem - siodło takie jak miałem do tej pory za 169 zł. I regulowany wspornik siodła za 75 zł. Jeszcze tego nie zakładałem ale już na następną trasę na pewno skorzystam... :) Dzisiaj wróciłem na tym rozjebanym siodle i wsporniku / sztycy. Wracałem przez Jabłonowo do Trzygłowa. Wstąpiłem jeszcze na chwilę do szkoły na ten czas nie zdając sobie sprawy, że jest już po godzinie 15... Byłem pewny, że jest wcześniejsza pora. A ten czas tak mija... Byłem jeszcze chwilę w szkole. I ostatecznie wróciłem do domu przez Grębocin. I właśnie za Grębocinem skapnąłem się, która to jest godzina... A była już 16:09. A ja na 17:30 byłem umówiony... Trzeba było teraz zagęścić ruchy a nie jechać tak bardzo wycieczkowo jak jechałem... :) To mój powrót do tras z serii Gryfickiej Urbanizacji. I z pewnością do tematu wrócę. W końcu dopiero przed nami budowa kolejnej części obwodnicy... I związanych z tym kontrowersji...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)