28.06.2024
Jazda nr: 1444

Tagi: drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza ciekawa trasa odbyła się przy odkrywaniu nowych dróg! I to tak bliskich, że to jest aż nie zrozumiałe jak mogłem ich wcześniej nie znać. A to naprawdę fajne strony! Okolice rzeki Regi na tyle ciekawe i warte uwagi co plaża w Barkowie - przy której w zasadzie byłem tyle, że przy drugiej stronie - czyli dosłownie Vis-à-vis plaży Barkowie. Zostawiłem sobie przyjemność przyjechania w te miejsce, choć od kilku dni zastanawiałem się co tam jest i co to za drogi - właśnie na dzisiejszy dzień. Zważywszy na to, że dziś mogłem się tutaj zobaczyć z kolegą KW i RF, którzy zaczynali tutaj biwak. Całość odgrywała się wokół niepewnej pogody - chociaż prognozy wskazywały, że nie korzystne warunki pogodowe wystąpią co najmniej godzinę później niż wystąpiły. No ja też niestety zrobiłem mały błąd. Widząc i czując zbliżającą się katastrofę pogodową mogłem wracać krótszą i poznaną drogą, którą przyjechałem w te tajemnicze aczkolwiek ciekawe i bogate przyrodniczo miejsce. A zamiast tego pojechałem w nieznaną ścieżkę, która wyprowadziła mnie pod Smolęcin. Straciłem tak z 30 min jak nie lepiej. I ledwo zdążyłem wrócić nim zaczęła się nawałnica. Już w drodze powrotnej gdy wjeżdżałem w swoją rodzinną miejscowość czułem się jakbym wjeżdżał z dnia w noc. I to dosłownie. Bo tak ciemno było w Płotach. A jak lunęło to na całego... Z takich chmur i takich intensywnych opadów powstają powodzie błyskawiczne...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1452

  • Trasa nr [łączna]: 1530
  • Trasa nr [na blogu]: 1444
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 18
  • W tym roku: 96

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1516 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1430 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 22237.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 22263.47 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 22124.78 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 645 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 672 km

  • Maksymalna prędkość: 33 km/h

  • Przejechałem: 26.27 km
  • Przejechałem [msc]: 670.73 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3104.58 km
  • Przebieg roweru [suma]: 58963.16 km

  • Przejechalem w 2024: 3104.58 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 7.7614 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 147.4079 [%] km

  • Czas jazdy: 01:40:38 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3758:56:54 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3535:30:46 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 195:00:51 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 40:17:53 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:14:20 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:01:53 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:06 h

  • Średnia: 15.76 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego nie poszczęściła się ze względu na pogodę. I tak wychodziłem szybciej ze szkoły, działałem szybciej aby zdążyć się przejechać i dotrzeć w upatrzone miejsce. Główny cel osiągnąłem - wydaje się prozaiczny :) Pomyślałem sobie, że zajadę w tą nową nieznaną drogę przy rzece Redze. Zobaczę to miejsce. I będąc na przeciwko obozowiska KW, RF z żoną - pomacham im po drugiej stronie :D Mój misterny plan prawie zepsuł KW - dzwoniąc do mnie - gdy byłem w drodze :D Te ciekawe miejsce upatrzyłem sobie natomiast od nie dawna bo od okolic tras: Przyjazna trasa: - "Polowanie na zachód słońca" i Zachód słońca nad Regą. A jak już wspominałem - wizyta KW z kolegą i jego żoną była idealną okazją aby się tutaj dostać. Miałem w sumie do wyboru: jechać przed burzą i deszczem albo po burzy i deszczu. Wolałem jednak przed.. Bo potem to komary.. I błoto. I nie byłoby fajnie. A nie spodziewanie się tak sprawy poukładały, że ostatecznie po południe miałem zajęte. To trudno by było pogodzić to z jazdą. Zresztą pogoda się trochę popsuła... Przez tą burzę, ulewne deszcze. Dobrze, że szybciej pojechałem choć na dobrą sprawę mogłem w ogóle nie iść do szkoły tak byłoby najwygodniej i pewnie okolica godziny 9-10 bym wyruszył. A wtedy bez problemu zdążyłbym przed burzą i towarzyszącym im ogromnym ulewom deszczu. A tak - trochę na farcie poleciałem... Nie spodziewałem się jednak, że z tej duchoty tak szybko przyjdzie tak ogromna burza. Pojechałem ze świadomością, że coś będzie ale później - telefon marki Apple Iphon koleżanki z pracy wskazywał na burzę w okolicy godz. 15. Sprawdzałem pogodę na Pogoda Interia i tam miało być okolica 14. Ostatecznie burza była szybsza i już po godzinie 13 tak nawalało... Wszystko pływało momentalnie. Do miejsca przy rzece Redze dostałem się bez większych problemów choć miejscami trudno było jechać. I strome skarpy. Pozalewane te rejony i błoto. Część drogi zarośnięta chociaż dalsza nadawała się do jazdy. I tak wyjechałem w tym miejscu. Widziałem i słyszałem obozowisko KW. Nie byłem tu jednak za długo. Kilka zdjęć z aparatu Sony DSC HX350, krótkie loty dronem DJ mini 4 PRO. I do domu... I zamiast wracać tak jak przyjechałem - powrót pod Kocierz zająłby pewnie z 20 min to pojechałem prosto przez częściowo zaznaczoną na mapie drogę, którą wyjechałem w Smolęcinie. Jadąc najpierw przy rzece, potem polną drogą. Nadrobiłem tylko kilometrów, straciłem więcej czasu niż to warte. I nie pozostawało mi nic innego jak napierdalać ile się da. Widząc nachodzące w moją stronę ogromne chmury. Momentalnie zrobiło się tak ciemno jakby noc zapadła... Zdążyłem i to dosłownie na ostatnią chwilę. I to tylko dlatego, że chęć poznania nowych dróg była silniejsza! A te nowe drogi niekoniecznie przejezdne - pełne błota, rozjechane. W tych miejscach przy rzece Redze od strony Smolęcina mijałem kolejne obozowiska. Dość odważnie w niepewną burzową pogodę trwać w takich miejscach - gęsto zalesionych. Zawsze coś może się złamać. I jak wtedy wrócić? Rowerem to jeszcze spoko... Przejdzie się obok, przez drzewo się przeciągnie ten rower. A jak samochodem wrócić? Chyba, że ktoś wozi piłę ze sobą to sobie poradzi bo inaczej to problem... :) A ta pogoda taka niebezpieczna i dość gwałtowna. No dobrze.. Tym razem udało mi się uniknąć jazdy w dość ulewnym deszczu - jedynie na farcie. Ciekawe ile razy jeszcze się uda tak na farcie przetrwać... :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa28czerwca2024zdj1.jpgtrasa28czerwca2024zdj2.jpgtrasa28czerwca2024zdj3.jpgtrasa28czerwca2024zdj4.jpgtrasa28czerwca2024zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)