Trasa z dnia dzisiejszego była realizowaną trasą w jakimś konkretnym celu ;) A tym było nazbierać jabłka na opuszczonej posesji we wsi Dobiesław. Ów posesja to taki dom dwurodzinny z czego jednej rodziny w ogóle już nie ma. Dawno tu nie mieszka i to do nich należał sad, przy którym rosną krzaki aronii (a dzisiaj w pierwszej chwili myślałem, że to czarna porzeczka)... I kilka jabłoni, które odwiedziliśmy. Miejsce w sumie nie daleko to można przyjechać :) I tak wybraliśmy się częściowo dawnym szlakiem kolejowym - najpierw do miejscowości Słudwie a potem pod tą posesję. Teraz nie ma już po tym śladu ale niegdyś przechodziła w tych stronach kolej, która łączyła moje rodzime Płoty z Łobzem. Taka droga przez wspomnienia. No i dzisiaj wybrałem się nie sam a z matką, z którą wydawało mi się, że o wiele dłużej nie jeździłem a to raptem tylko 9 msc... :D Jednak kilka wyjazdów w 2022 r. mieliśmy. Przy okazji dzisiejszego wpisu mogłem sobie przypomnieć te dni. Kto zainteresowany to zapraszam: Wpisy z towarzyszem AS. Ooo.. I pierwszy raz mogę użyć w praktyce nowego narzędzia które mam na blogu, odkąd mam opublikowaną wersję 2.0 bloga (
CHANGELOG (ostatnia aktualizacja na 30.05.2023)). Własnie od wspomnianego 30.05.2023 r. Specjalnie piszę od kiedy ostatnia aktualizacja bo tak jest na dzień dzisiejszego wpisu. Wiadomo, że jak ktoś wejdzie na ten wpis np. w 2024 r. czy 2025 r. to może się coś zmienić. Już nie mówiąc o dalszych datach, przy założeniu, że nadal będę jeździł. Bo jeśli tak to na pewno będę nadal tu pisał. Nie mniej jak ktoś zainteresowany to można przetestować tą nową funkcję, która pozwala przekazać mi w adresie URL tag wpisu. Dzięki temu wchodząc przez taki adres mamy od razu wybrane wpisy zgodnie z wybranym tagiem. :) No i korzystając z tego powspominałem sobie miniony 2022 r. Mimo trudności jakimi trwał, miał kilka fajniejszych chwil jak np. trasa: Rodzinna trasa. Czas mija a wraz z nim kolejne wpisy. I w ten sposób niektórych wspomnień można już nie pamiętać... No ale dobrze, że mam je spisane na blogu. To zawsze mogę do nich powrócić! :)
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1283
Trasa nr [łączna]: 1362
Trasa nr [na blogu]: 1276
W tym tygodniu: 3
W tym miesiacu: 6
W tym roku: 116
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1350 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1264 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 16815.9 km
Stan Licznika Końcowy: 16827.94 km
Stan Licznika Końcowy2*: 16708.54 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 29292 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 29304 km
Maksymalna prędkość: 40.2 km/h
Przejechałem: 12.04 km
Przejechałem [msc]: 189.92 km
Przebieg roweru [rok]: 4473.42 km
Przebieg roweru [suma]: 53527.67 km
Przejechalem w 2023: 4473.42 km
Podroż dookoła świata (2023) 11.1835 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 133.8192 [%] km
Czas jazdy: 00:51:28 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3411:01:29 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3187:35:21 h
Czas Jazdy Suma (2023): 302:53:33 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:28:45 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:54:48 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:36:40 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:04 h
Średnia: 14.16 km/h
Dzisiejsza krótka trasa doprowadziła nas (z AS) jedynie do Dobiesławia. Był to już ostatni moment na zbieranie tych jabłek. Większość poopadała, jest zgniła. A do tego zeżarta przez różne pasiaste owady lub dalej zżerana. Przyjeżdżać bliżej połowy miesiąca to trochę za późno. Trzeba by było tu przyjechać w pierwszym tygodniu sierpnia... I pewnie się tak zrobi - ale to dopiero w przyszłym roku. Jednak spokojnie. Czas szybko minie. I wkrótce będzie sierpień 2024 r. A wraz z nim kolejne wpisy na blogu. Mimo tego, że ciężko coś wybrać to dużą część sporej reklamówki na zakupy (taka torba z materiału) udało się uzbierać. I zawsze coś z tego będzie - jakieś przetwory. Jednak wiadomo gdyby się przyjechało np. w zeszłym tygodniu to zebrało by się np. kilka takich reklamówek materiałowych. A jakość zbiorów byłaby lepsza. A tak to już po prostu czas na te jabłka minął... No ale jest za to aronia! :) Już dojrzała i ładna. Ja jej jednak zbierać nie będę bo i tak jej pić nie będę. Gdyby to była faktycznie porzeczka to bym się za nią wziął... :D Czy to na ciasto czy na sok... :3 Ciastko z kruszonką i porzeczką... :3 No zjadłoby się! A tym czasem zakończę wpis takim pozytywnym akcentem. Wraz z weekendem nastaje poprawa pogody! Po takim brzydkim lipcu i początku sierpnia to jest wręcz wskazane aby była poprawa! A ta następuje: Gorący sierpień - Antycyklon Neron - TwojaPogoda.pl i Fala upałów (sierpień 2023) - TwojaPogoda.pl. Oby się prognozy sprawdziły. A ciepła i ładna była również jesień, na co szansa niby jest: Prognoza pogody na jesień 2023 r. (TwojaPogoda.pl). A co i jak naprawdę będzie - to tradycyjnie kolejne wpisy dostarczą tych informacji!
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)