08.09.2026
Jazda nr: 1850

Tagi: tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego dnia jest pięknym wykorzystaniem pięknej słonecznej pogody. Maksymalnie dzisiaj temp. wzrosła do +25℃.. Tylko tak kusi mnie napisać: tylko co z tego.. Skoro tak wieje, że ta odczuwalna leci w dół. I nie ma w ogóle przyjemności z jazdy.. No ale jest jeden bardzo ważny szczegół. Pomimo silniejszych podmuchów wiatru - pędzę nawet w miarę sensowną prędkością. Nawet w miarę mi ta trasa idzie. Tylko co najważniejsze - jadę na krótki rękaw, w krótkich spodenkach.. I oczywiście czapka z daszkiem, krótkie rękawiczki! I to jest to.. Nie lubię tych zimowych ciuchów. Tej całej żmudnej procedury ubierania się grubo aby się kawałek przejechać. A tak wciągam pojedyncze ciuchy i jadę!.. :) Dzisiejsza trasa przynosi jednak kolejne przedłużające się kontrowersje i problemy.. Nie będę miał wyjścia. W końcu faktycznie zmienię zacisk przedniego hamulca tarczowego. Nie trafił mi się fajny zacisk. I są problemy. Dziś od samego początku trasy.. Nie dość, że hamulec przedni nie hamuje - co jest po ostatnim serwisie: Trasa Makowice-Słudwia: - "po serwisie". To jeszcze zaczął na nowo mocno hałasować.. I wkurwia mnie tak od samego początku trasy do jej samego końca.. Coś jest nie tak z tym zaciskiem. Nie idzie już go wyregulować. I tylko przedłuża się problem.. Wśród tych problemów fajnie miniona trasa nie wydaje się dużym pocieszeniem..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1860

  • Trasa nr [łączna]: 1936
  • Trasa nr [na blogu]: 1850
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 131

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1920 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1834 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 16 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 33656.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 33680.63 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 33481.28 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11979 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 12004 km

  • Maksymalna prędkość: 30.9 km/h

  • Przejechałem: 24.43 km
  • Przejechałem [msc]: 146.81 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3821.37 km
  • Przebieg roweru [suma]: 70448.33 km

  • Przejechalem w 2026: 3821.37 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 9.5534 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 176.1208 [%] km

  • Czas jazdy: 01:22:46 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4490:59:28 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4267:33:20 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 243:11:42 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 09:05:36 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:30:56 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:51:23 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:40 h

  • Średnia: 17.88 km/h
Dzisiejsza trasa dla odmiany to trasa na Brodniki. Od początku tygodnia o niej myślałem. Już dawno nie jechałem trasą na Brodniki i się po prostu stęskniłem za tymi stronami: Wakacyjna po szkolna trasa.. Dziś pogoda sprzyjała.. To w sumie mogłem jechać dłuższą trasą gdybym nie był tak wymęczony życiem. Dopiero drugi dzień zawodowego tygodnia (wtorek) a ja już jestem przemęczony. Już nie mam sił do jazdy.. Do życia zresztą też.. Do tego dobija mnie sytuacja na drogach. Szczególnie na DW109 gdzie nadal mam wrażenie, że ceny paliw po kolejnych korektach są za niskie. Wciąż mijam się albo wyprzedzają mnie jakieś zjeby które tak zapierdalają.. Znakiem tego ceny są prostu za niskie. A z drugiej strony to specyfika tej pierdolonej drogi DW109. Gdzie wiecznie się coś dzieje. Ruch aut jest za duży.. Problem znika dopiero w samych Brodnikach gdzie pojawia się drugi problem.. Wiatr. O ile do Brodnik gnałem sobie spokojnie z prędkościami >20km/h to od Brodnik na Trzygłów i dalej na Baszewice i Grębocin już nie było tak wesoło. Znacznie ciężej.. Najgorzej było w sumie w samym Trzygłowie.. Jak już wyjeżdżam z wioski i skręcam na pierwszym zakręcie.. To mnie tam tak pociągnęło.. Miałem wrażenie jakby mi powietrze z opony całkiem zeszło... Stanąłem za chwilę. Sprawdzam ale nie. Opona twarda.. A może ciśnienie? Ale nie te powietrza a te wewnętrzne.. I miałem takie wrażenie, że polecę. Ledwo wyrobiłem ten zakręt a przecież nie jechałem jakoś szybko.. Dziwne uczucie i bardzo niepokojące. Gdy już stanąłem to jest jasne co może za tym stać.. Nic innego jak wyłysiała tylna opona. A z tą oponą już miałem problemy. I po prostu jej czas się już naprawdę kończy. I tak długo wytrzymała. Wkrótce będę musiał ją wymienić.. Tak łysa, że naprawdę.. To już niebezpiecznie się jeździ. Świadomość łysej opony jednak nie zmieniło sytuacji, że od początku dzisiejszej trasy jeździło mi się tak dziwnie. Nie wiem jak to wyjaśnić ale towarzyszyło mi takie dziwne uczucie.. I jeszcze ten pierdolony piszczący przedni hamulec mnie wkurwiał. Nie dość, że hałasuje to jeszcze nie działa.. I tak jakoś minęła trasa.. Na końcu trasy już w Płotach natknąłem się na korektę cen paliw. Właśnie wychodziła pracownica cepeenu mająca pilocik do kontrolowania pylonu i nawalała nowe ceny paliw. Jakbym wrócił z trasy parę minut szybciej mógłbym fałszywie wierzyć, że wciąż obowiązują ceny jakie widziałem gdy wyjeżdżałem na trasę.. Rano było za 95: 7,84 zł/L a za ON: 8,64 zł/L. Jak wracałem było już za 95: 7,89 zł/L a za ON: 8,79 zł/L. No i może to drogo ale jak widać co odpierdalają niektóre typy na drogach to chyba nie jest aż tak drogo. A swoją droga jest problem z robieniem zdjęć na pylonach cenowych. Wygląda na to, że kurwy zmienili częstotliwości wyświetlaczy.. W wakacje jak jeździłem i robiłem zdjęcia to było OK. A od 1.09 jest problem.. A jak chodzi właśnie o te ceny już podwyższone od 01.09 to były one i tak korzystniejsze od tych które są obecnie: Trasa "50-tka": "nowy początek".. Wszystko idzie w górę.. Ciekawe kiedy te szaleństwo się zatrzyma bo 9 zł za litr ON na pewno przekroczy..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa08wrzesnia2026zdj1.jpgtrasa08wrzesnia2026zdj2.jpgtrasa08wrzesnia2026zdj3.jpgtrasa08wrzesnia2026zdj4.jpgtrasa08wrzesnia2026zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)