20.03.2025
Jazda nr: 1549

Tagi: narnia, tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego kontynuuje piękną pogodę. Moje myśli dziś są dość smutne. I jest mi dość smutno. A ta chwila na rowerze to jedyna chwila wytchnienia - i szansa na poprawienie stanu w jakim jestem. I o dziwo. Pomogło. Stan fizyczny powoli ale się poprawia. Nadal trzyma mnie kaszel ale w mniejszej ilości niż w poprzednich dniach. Najważniejsze, że przechodzi. Tylko ten stan emocjonalny taki.. jest jaki jest.. Nieco średni.. I dzisiejszy rowerek! W sumie tak planowałem jeszcze wczoraj, że dzisiaj pojadę sobie na Brodniki. A przynajmniej spróbuję zmierzyć się z tą trasą. No i jak widać po dzisiejszym wpisie się zmierzyłem i to z powodzeniem! Dzisiaj było o wiele cieplej niż wczoraj. Jedynie pozostaje wiatr jako utrudnienie w trasie. Auta... jako kolejne utrudnienie. A tak to jest fajnie. Wciąż jednak czuję się słabo - niby jadę ale słabo mi to idzie. Szczególnie pod wzniesienia jest tak ciężko. I nie wiem na ile to wina samej Aurelii a na ile braku u mnie sił.. Możliwe, że te dwie cechy tak między sobą się przewijają.. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że będzie lepiej. Obym się po prostu na nowo nie rozchorował. Oby wiosenna pogoda pozostała na dłużej... To umożliwi mi w końcu powrót do formy i jeżdżenia... Bo tego mi tak bardzo brakuje...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1558

  • Trasa nr [łączna]: 1635
  • Trasa nr [na blogu]: 1549
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 23

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1621 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1535 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 25128 km
  • Stan Licznika Końcowy: 25154.36 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 24985.96 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3542 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3568 km

  • Maksymalna prędkość: 25.4 km/h

  • Przejechałem: 26.36 km
  • Przejechałem [msc]: 176.48 km
  • Przebieg roweru [rok]: 420.63 km
  • Przebieg roweru [suma]: 61854.09 km

  • Przejechalem w 2025: 420.63 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 1.0516 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 154.6352 [%] km

  • Czas jazdy: 01:48:23 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3943:22:40 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3719:56:32 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 27:54:14 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:35:10 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:39:19 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:12:48 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:16 h

  • Średnia: 14.64 km/h
Dzisiejsza trasa jest wciąż monotonną ale udaną wyprawą. W piękną słoneczną pogodę, wybrałem się na tą krótką przejażdżkę. Okoliczności są jakie są. Takie smutne dzisiaj. Zaczynałem dzień od takiego zdenerwowania, wkurwienia... Z rana miałem takie myśli. A poprawię parę drobiazgów na blogu. I tak grzebię przy tym po godz. 5 rano i nic mi nie idzie. To są naprawdę proste sprawy jak np. ukrycie wpisów nieopublikowanych przed niezalogowaną osobą. A, że logować się na tę chwilę mogę tylko ja to tylko ja powinienem widzieć takie wpisy. I taka pierdoła jak obsłużenie warunku nie podania identyfikatora wpisu w newsy. Przy okazji testów zauważyłem, że jest taki problem i otwiera się wpis nr 1 ale w adresie URL strony nie zostaje dopisany identyfikator wpisu. -.- Nie udało mi się tego zrobić. Od kilku dni pracuję nad statystykami dla strony szkoły gdzie pracuję. Taki projekt na boku. Dla mnie... Tam też idzie mi to średnio. No i tak z rozpędu bo w ostatnich dniach siedzę cały czas w PHPMyAdmin i przeglądam tabele MySQL to zacząłem przeglądać tabele bloga. I tak zauważyłem rzecz następującą. Jak chodzi o wizyty na blogu! Byłem pewny w ogóle, że to działa! Przez 2 msc nie skapnąłem się, że licznik odwiedzin nie rośnie. Tak mi chyba na blogu zależy -.- Zauważalny jest dla mnie jedynie licznik PA - bo tam bywam częściej. Tego ze stopki no nie sprawdzałem. A okazało się, że od 24.01.2025 r. nie działa mi licznik i nie robi INSERTa do bazy... A ja się nie skapnąłem. Dzisiaj mnie naszło. Sprawdzam co jest. A tu taka niespodzianka. Przykra tak swoją drogą. Wkurwiony już od rana mam dzisiaj słaby dzień. Statystyki które mam w cPanel zdają się, że nie są rozbijane tak dokładnie - jak na wyświetlenia, które są przypisane do IP. Jest tylko z grupowana ilość wyświetleń i unikalnych wizyt. A ja prócz IP, miałem również agenta - na jego podstawie określam czy mamy do czynienia z realną osobą czy z robotem / robakiem internetowym... Sporo z tym dziś posiedziałem ale to raczej przegrana akcja. Zapis do bazy stanął na poziomie: 79 551 rekordów. Jakby był jakiś głupi limit. Napisałem do suportu proserwera. Z tego co się dowiedziałem: to nie, nie ma limitu. To skąd problem?! Zrobiłem ręcznie insert z poziomu PHPMyAdmin i nie zadziałało... Nie pojawił się wpis w bazie. Czyli nie działa... Na szybkiego zrobiłem nową tabelę odwiedzin, która liczy od zera... Potem połączę ją z historycznymi danymi. I dodałem zabezpieczenie w postaci drugiego niezależnego licznika. Szansa, że padną obydwa w podobnym czasie jest mała. Może szybciej i może wreszcie: ja padnę... Tym czasem moja dzisiejsza podróż. Okoliczności były takie, że od wkurwienia z rana po smutek w ciągu dnia. I moim jedynym wybawieniem rower... Piękna pogoda. Tylko nieco za duży ruch na drodze DW109. Ale za to piękna pogoda... Ciepło. Znacznie cieplej niż wczoraj! To i korzystniej... I trochę ciężko momentami ale dawałem radę. Dokładnie 2 tyg. temu również robiłem trasę Brodników: Trasa na Brodniki & Makowice. Wówczas po trasie pojechałem jeszcze na Makowice. Dziś miałem przez chwilę taki pomysł ale skusiłem się na inne rozwiązanie! Pojechałem do mojej Narnii. Jest tak nie daleko. A mimo to, tak nie często do niej przyjeżdżam rowerem. Bo samochodem parę razy już byłem. Teraz czas na rower! I tak wracałem z Grębocina. To zajechałem... Chociaż na chwilę spędzić tu miło czas... Dzisiaj walczę z tym aby się kolejny raz nie poryczeć. Taki mnie smutek ogarnia. Żal do życia. I trudność do adaptacji w zmieniających się okolicznościach w życiu... Przyjazd do Narnii był dobrym pomysłem. Chociaż nie popłakałem to spędziłem tu miło czas. I mogłem przypomnieć sobie o przeszłości, którą zostawiłem z każdą wizytą tutaj. Niestety było już po godz. 16. Robiła się wieczorna mgiełka. A wraz z nią robiło się chłodniej. Jakbym był samochodem to bym został dłużej. A tak niestety - pora wracać... Do domu może nie mam daleko ale i tak pora wracać. Pomimo nie sprzyjających okoliczności z jakimi muszę się dzisiaj mierzyć - trzeba dokończyć blogowe sprawy. W ostatnich dwóch dniach: wczoraj i przedwczoraj walczyłem z uzupełnianiem ostatnich wpisów. I tak wczoraj (19.03) - uzupełniłem wpisy do końca. Pozostało jedynie zrobić: statystyki, mapy oraz pogodę. Wczoraj mi się już nie chciało. Byłem padnięty. To ta wątpliwa przyjemność pozostała mi do ogarnięcia na dzisiaj... No i oczywiście zrobić ten wpis na bieżąco - co pochwalę się, udało się i zrobiłem wpis na bieżąco. A czy zrobiłem media to się nie chwalę ;) Może tak a może nie? ;) Czy to w sumie takie ważne?... :) Ważne, że jak wchodzicie na te wpisy, w dniach gdy na nie wchodzicie to są w pełni uzupełnione i opublikowane. A może po tym wpisie istnieje już setki innych? W zależności kiedy ktoś wchodzi na ten wpis. Im więcej mija czasu od 20.03.2025 r. tym większa szansa na to, że pojawiło się więcej wpisów - może i nawet te setki wpisów dalej?... :) Co by było akurat pozytywne. Bo to zawsze jakaś szansa na to, że może mnie jeszcze coś dobrego w życiu spotkać.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa20marca2025zdj1.jpgtrasa20marca2025zdj2.jpgtrasa20marca2025zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)