12.09.2018
Jazda nr: 287

Tagi: miejski_wojaz |

Trasa z dnia dzisiejszego, jest pokłosiem moich czarnych wizji, które przedstawiłem na mojej ostatniej, niezbyt udanej wyprawie. No cóż, wiele tras, wiele projektów mi się dziwnie udawało to w końcu musiało przyjść załamanie! Wraz z tym załamaniem, na trasie Bardzo pechowa trasa - przyszło załamanie pogodowe. Pogoda bardzo słaba zaczęła się od początku tygodnia. Deszczowo, szaro, bardzoooo zimnooo. Ta pogoda mnie całkowicie zniechęciła do tego abym wczoraj poszedł na rower, zgodnie z moim cyklem (co 2-gi dzień). A to ani pogoda na to nie pozwoliła, ani inne zadania, którymi się zajmuję. Ale w szczególności pogoda. A dzisiaj się zdecydowałem, że pójdę. Miałem w planie nawet zajechać na lotnisko w Makowicach - od kilku dni zwożą tam ogromne rury na budowanie gazociągu - prawdopodobnie o to chodzi: Radioszczecin.pl - rozpoczęły się prace przy rozbudowie terminalu gazociągowego w Świnoujściu - i prawdopodobnie zwożą te rury. To chętnie bym pojechał i zobaczył. A może te rury będą częścią gazociągu NordStream II? Ale to chyba nieee. No nie mniej plany zacne. A zetknięcie się z rzeczywistością bywa bardziej okrutne. W trasę się wybrałem. A jak się szybko się na nią wybrałem tak szybko z niej wróciłem. Ostatecznie nawet stwierdziłem, że nie chce mi się jechać na żadne Makowice ani nigdzie indziej :|
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 289

  • Trasa nr [łączna]: 373
  • Trasa nr [na blogu]: 287
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 102

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 369 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 283 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 4 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 8247.38 km
  • Stan Licznika Końcowy: 8258.42 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 8167.39 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8000 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8011 km

  • Maksymalna prędkość: 37.6 km/h

  • Przejechałem: 11.04 km
  • Przejechałem [msc]: 315.31 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4705.27 km
  • Przebieg roweru [suma]: 15576.08 km

  • Przejechalem w 2018: 4705.27 km
  • Podroż dookoła świata (2018) 11.7632 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 38.9402 [%] km

  • Czas jazdy: 00:53:15 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 983:37:59 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 760:11:51 h
  • Czas Jazdy Suma (2018): 293:07:30 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:37:32 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:16:15 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:52:26 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:37:50 h

  • Średnia: 12.5 km/h
Trasę rozpocząłem może nie spokojnie, ale też niezbyt przemyślanie. Postanowiłem na początku ruszyć w stronę wsi Karczewie. Tu chodzi mi o nic innego jak o wahadło i budowaną obwodnicę Płotów jako część trasy S6. Pisali o tym nawet w lokalnej gazecie: Wahadło koło Płotów. Jakby mnie mogło zabraknąć! Haha. Przygotowanie do wahadła już podziwiałem, na bardzo pechowej trasie -> Bardzo pechowa trasa. Wtedy była tylko sygnalizacja ustawiona, znaki ostrzegawcze a nic się nie działo. A już od poniedziałku sygnalizacja spełnia swoją rolę i trwają tutaj dalsze prace drogowe. Także ruszyłem przez te wahadło do Karczewia. Nie potrzebnie szalałem jeżdżąc bardzo szybko > 30 km/h. Zajechałem do Karczewia. Minąłem Karczewie. I nie bardzo wiedziałem co z sobą dalej zrobić. Pojechałem więc do lasu, polną drogą, mijając budowaną część obwodnicy Płotów. W lesie rundkę zrobiłem. Rundkę zrobiłem także po rodzinnym mieście, wracałem przez ogrody działkowe - gdzie trwają ciekawe prace drogowe - buduje się przy działkach parkingi samochodowe i chodniki. Mnie zastanawia tylko co za debil wpadł na takie absurdalne pomysły - bo kto będzie z tych dogodności korzystał?! No ale nic, mój miejski wojaż trwał dalej. Wyjeżdżając z ogrodów działkowych ruszyłem w stronę Sowna. Nieco się znowu rozpędziłem, ciągnik wyprzedziłem i nie daleko za nim zjechałem na pobocze, porobiłem kilka zdjęć z budowanej obwodnicy Płotów i pojechałem w stronę wsi Kocierz, tam minąłem budowaną obwodnicę Płotów, i co zrobiłem na końcu trasy?! Pojechałem znowu w stronę Karczewia i znowu przydusiłem mocniej pedały aby pojechać nieco szybciej! O taka zabawa w szybkie jeżdżenie ;) Jadąc drugi raz w stronę Karczewia, miałem w planie pojechać już spokojnie. Niestety nie było mi to dane! Wyprzedziła mnie Elka, którą wkrótce ja wyprzedziłem. Ta Elka niezbyt fortunnie ruszyła - gasł jej samochodów, to wyprzedziłem ją z prawej strony i pognałem. Przy starym sklepie mięsnym Dyjaka zawróciłem, i przejechałem przez wahadło z drugiej strony, zjeżdżając już do domu - niestety z powrotem też nieco szybciej pojechałem - nie miałem wyjścia, za mną jechała ciężarówka, i czułem jej gorący oddech za sobą ;] Dzisiejsza trasa, druga z kolei niezbyt udana. I ta cholerna pogoda - nic dobrego : :(

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12wrzesnia2018zdj1.jpgtrasa12wrzesnia2018zdj2.jpgtrasa12wrzesnia2018zdj3.jpgtrasa12wrzesnia2018zdj4.jpgtrasa12wrzesnia2018zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)