Trasa z dnia dzisiejszego jest kolejną, która odbywa się w takiej nie ciekawej niby wiosennej pogodzie. Już mnie to wkurwia. Co z tego, że dni niby coraz dłuższe, jak nie można tego w ogóle wykorzystać.. Przez taką pogodę. Ciągle tylko zimno, wieje. Nieustanny nawrót tej pierdolonej zimy. Na moim podwórku może nie jest to tak mocno widoczne, ale w kraju głównie na śląsku, dolnym śląsku to krajobrazy niczym zimowe.. Walczyłem z tym już wczoraj, walczę z tym i dzisiaj. Mam jednak wrażenie, że wczoraj było spokojniej. Dzisiaj pomimo tego, że jest kilka stopni na plusie to odczuwalna idzie mocno w dół. Nie pozwala to cieszyć się ładną pogodą ani robić długich tras.. Stąd postawiłem na coś krótszego. Tylko nawet to, nawet tak krótka trasa jak moja tradycyjna trasa 20-stka jest wyzwaniem..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
ID wpisu: 813
Trasa nr [łączna]: 894
Trasa nr [na blogu]: 808
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 9
W tym roku: 68
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 885 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 799 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 9 dni
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10170 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 10188 km
Maksymalna prędkość: 29.2 km/h
Przejechałem: 18.18 km
Przejechałem [msc]: 389.1 km
Przebieg roweru [rok]: 2192.66 km
Przebieg roweru [suma]: 34204.02 km
Przejechalem w 2021: 2192.66 km
Podroż dookoła świata (2021) 5.4817 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 85.51 [%] km
Czas jazdy: 01:01:26 h
Czas Jazdy Suma (ever): 2165:52:02 h
Czas Jazdy Suma (blog): 1942:25:54 h
Czas Jazdy Suma (2021): 141:52:14 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:15:31 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:48:23 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:05:11 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:21 h
Średnia: 17.88 km/h
Dzisiejszy niedługi wyjazd, był w większości męczeniem się z porywistym silnym wiatrem. Zazwyczaj aura pogodowa była ładna, choć się chmurzyło. Było za to strasznie zimno - w ogóle wskazania termometrów nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości, te mamiłyby tym, że jest niby +8℃.. A to nie prawda.. Początek trasy był najtrudniejszy, te zetknięcie się z tym wiatrem, chłodem. A mimo to, trzeba jakoś dać radę i jechać dalej. Wielokrotnie powtarzam i będę powtarzać póki moja droga tu na ziemi się nie skończy, że rower to odpowiedzialność. Nie każdy jednak to rozumie.. Jak pewni anty rowerowcy, anty sportowcy - co tylko skorzystaliby z okazji by jeździć tym pomiotem szatana jakim jest e-bike... Dzisiaj jednak walcząc z pogodą, przejechałem choć w trudach, ale przejechałem tą trasę. Jestem jeszcze po wczorajszym dniu zmęczony - mimo tego, że zrobiłem mało kilometrów, to może ta pogoda i inne czynniki mnie osłabiły. Ciężko mi się jechało, ciężka była to walka, lecz zwieńczona sukcesem. Dla odmiany dzisiaj pojechałem mniej lubianym wariantem trasy 20-stki - przez Wanierowo do Mechowa. Zwykle jeżdżę drugą stroną - przez Mechowo.. No nie zawsze jednak można iść na łatwiznę, czasem trzeba pojechać trudniejszym wariantem trasy :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)