18.06.2025
Jazda nr: 1603

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego powtarza schemat i problemy opisane na ostatniej - poniedziałkowej - trasie: Trasa Makowice-Słudwia z 16.06. Dzisiejszy wyjazd jednak niczego nie zmienia. Znowu nie wziąłem drobnych na myjnię. Nie pojechałem również zobaczyć tą biomase. Przejechałem obok bez refleksyjnie. Nie wziąłem także chusteczek - choć pisałem sobie w notatkach do wpisu z poniedziałku (16.06) by pamiętać o nich. W poprzednich latach nie miałem tego problemu. W tym roku wyjątkowo - mam mocny katar, jak pojadę gdzieś za miasto. Pozostaje bez znaczenia to czy jadę do lasu, na łąki czy pola. Najważniejsze jest jednak to, że wiem co mi jest! Wspaniała polska służba zdrowia - jak latami mamiła mnie pierdoleniem o rzekomej alergii to po zrobieniu testów na alergię - stawiają na problemy gastryczne! Tak kurwa. Mam na polach, łąkach czy lasach objawy alergiczne przez refluks żołądkowy. No serio?... To jakby ktoś się dziwił czemu do 2025 r. czy w samym 2025 r. mamy tak dużą umieralność w tym kraju. W tym chorym kraju nie da się żyć... Powracając jednak to trasy - z pozytywnych rzeczy, nie z tych, których nie zrobiłem to tym razem pojechałem pod prąd ul. Sienkiewicza w Płotach. Nie dałem się zwieść jadącemu właśnie wtedy kiedy ja chcę tu skręcić.. autu. No zawsze muszą jechać wtedy kiedy ja jadę... Dzisiaj się nie dałem oszukać. I pojechałem. To i tak przejściowe. Na czas budowy parkingów przy tym nowym obiekcie w Płotach. Wyremontowanym. Może w końcu w tym roku go otworzą? Prace w końcu zaczęły się 5 lat temu - jeszcze w 2020 r.... To może czas najwyższy zakończyć te prace?
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1612

  • Trasa nr [łączna]: 1689
  • Trasa nr [na blogu]: 1603
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 13
  • W tym roku: 77

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1675 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1589 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 26629 km
  • Stan Licznika Końcowy: 26647.53 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 26453.95 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 5037 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 5055 km

  • Maksymalna prędkość: 31 km/h

  • Przejechałem: 18.53 km
  • Przejechałem [msc]: 355.17 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1913.95 km
  • Przebieg roweru [suma]: 63347.41 km

  • Przejechalem w 2025: 1913.95 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 4.7849 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 158.3685 [%] km

  • Czas jazdy: 01:03:29 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4038:10:55 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3814:44:47 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 122:42:29 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 21:27:43 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:39:03 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:35:37 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:59 h

  • Średnia: 17.65 km/h
Dzisiejsza trasa jest kolejną trasą zmagań z wiatrem. Powiedzieć, że wieje to nie ująć całości zjawiska. Mówiąc wprost. Dosadnie. I ujmując całe zjawisko: po prostu pizga. Tak mocno wieje. Oby nie sprawdziły się ponure prognozy, że zaczyna się długi czerwcowy weekend. A wraz z nim pogorszenie pogody. Deszcze, burze. No standard. W tym zjebanym kraju nawet pogoda musi być zjebana. Dzisiaj się tym nie przejmuję. Dzisiaj nie miałem w planie niczego szczególnego - o taka mała trasa. Byle się przejechać. Zaś jutro - 19.06 - planuję wyjazd w rejony Połczyna. Planuję odkrywać tamte piękne rejony. Może i faktycznie są piękne ale nie są łatwe: Połczyńskimi Górami. A dzisiejsza trasa pomimo wiatru minęła spokojnie. Nawet spokojnie mijają mi dni w szkole. Gdzie mam po prostu powoli wyjebane na to co się dzieje. Nie ma sensu się zajeżdżać. Jednak się pochwalę - dziś miałem nie łatwy dzień w szkole. Nie łatwą rozmowę z dyrekcją ale jest sukces. Zyskałem zgodę na zajmowanie - na razie tymczasowo - w szkole ostatniego nieużywanego pomieszczenia. Co najważniejsze jednak: te pomieszczenie mnie się podoba. I z czasem chciałbym je zaadaptować na swój gabinet. Nie jestem zachłanny i niecierpliwy jak wielu młodych nauczycieli. Wszystko z czasem, na spokojnie. Ciekawa historia prawda? Ta historia wiąże się bezpośrednio z latem 2022 r. I wydarzeniami z Grudnia 2024 r. oraz z końca Stycznia 2025 r. W szkole gdzie pracuję nie jest fajnie. Choć tak często - przynajmniej na blogu na szkołę nie narzekam. Najwięcej narzekałem na milicję wojewódzką, gdzie przepracowałem nie cały rok. Tam to dopiero był burdel... No cóż. Może będzie okazja to do tematu wrócę. Na razie powiem tak: zyskałem dziś to o co walczyłem. Jestem spokojniejszy. Dobry humor i spokój mogę przenieść na rower. A tym samym na kolejne rowerowe sukcesy!

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa18czerwca2025zdj1.jpgtrasa18czerwca2025zdj2.jpgtrasa18czerwca2025zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)