19.03.2025
Jazda nr: 1548

Tagi: tr20stka, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa kontynuuje wiosenny trend. Smutne myśli z minionych dni nie odchodzą całkowicie w zapomnienie. Te wszystkie wydarzenia są świeże i chociaż proza życia wciąż trwa... O czym można przekonać się każdego dnia... To trudno pogodzić się z rzeczywistością. I przyjąć to, że teraz będzie tak jak jest. Po prostu pewnych osób w życiu nie będzie. Pewne zmiany jakie zaszły w rodzinach są trwałe i nieodwracalne. Smutno mi jednak z tym wszystkim. I sobie z tym wszystkim po prostu nie radzę. Staram się jednak jak najmniej myśleć o sprawach, na których bieg nie mam za wielkiego wpływu. A nie mam wpływu na to co się już wydarzyło. Stało się. Żadne wydarzenie nie zatrzyma świata i nieustannych zmian jakie w tym świecie zachodzą. I tak mija dzień, po nim kolejny i 100 kolejnych i 1000 kolejnych. I za 1000 dni nie pamięta się o tym 1001 dniu z przeszłości. Pamiętacie ten dzień z przed 1000 dni? Licząc od dziś, od 19.03.2025 r. 1000 dni temu był: 23.06.2022 r. Sam rok 2022 r. pamiętam i kojarzę go dość pozytywnie. Jednak samego dnia jakim był: 23.06.2022 r. to nie kojarzę już. A czas tak szybko minął, 1000 dni, potem kolejne i kolejne. I te trudności, przykre wydarzenia powinny się nieco zatrzeć. Przez codzienność i nowe wydarzenia. Jak to jednak będzie... Czas pokaże. Póki co jest słabo - ale pocieszam się pogodą. Znowu wiosna! Ciepło. Choć dziś jeszcze bez szału. Maksymalnie do +11 stop. Tylko tyle, że nieco mniej wieje. Do dziś mniej kaszlałem. Nieco lepiej było, ale dzisiaj znowu wraca silniejszy kaszel i ból gardła. Nie podoba mi się to. Czyżby kolejny nawrót choroby?! Ja już chyba nigdy nie będę zdrowy. Wciąż faszeruję się witaminami, i dostępną bez recepty neosiną. Wypiłem kilka słoiczków różnych syropów na kaszel. I nic. W ostatnich miesiącach w sumie zażyłem kilkanaście opakowań różnych tabletek na gardło. Ile ten stan ma potrwać?! I co mi tak naprawdę jest, że jestem taki słaby? No naprawdę - jeśli po dzisiejszym wyjeździe nie będzie mi lepiej tylko gorzej to się po prostu załamię bardziej. I tyle będzie z poprawiania kondycji psychicznej...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1557

  • Trasa nr [łączna]: 1634
  • Trasa nr [na blogu]: 1548
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 6
  • W tym roku: 22

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1620 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1534 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 25109.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 25127.97 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 24959.57 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 3524 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 3542 km

  • Maksymalna prędkość: 24.8 km/h

  • Przejechałem: 18.47 km
  • Przejechałem [msc]: 150.12 km
  • Przebieg roweru [rok]: 394.27 km
  • Przebieg roweru [suma]: 61827.73 km

  • Przejechalem w 2025: 394.27 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 0.9857 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 154.5693 [%] km

  • Czas jazdy: 01:10:46 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3941:34:17 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3718:08:09 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 26:05:51 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 09:46:47 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:37:48 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:11:11 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:23:17 h

  • Średnia: 15.83 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego tak balansuje między tym co dobre a tym co złe. Z dobrych rzeczy: mam wyjebane na szkołę. Nie robię tam w tym tygodniu nic szczególnego. Po prostu mam na to wyjebane - działam sobie przy swoim projekcie - robię sobie statystyki odwiedzin strony szkoły. Na razie to odtwarzam i trochę dostosowuję pod siebie to co daje wtyczka: WP Statistic. Wykorzystuję dane, które zbiera. I będę poddawał analizom - pod interesującymi mnie kątami. Te działania już zacząłem. I głównie to robię w szkole poza jakimiś pierdołami i doraźnie jakąś małą pomocą. Nie przejmuję się niczym. Mam wyjebane. Pewnie długo ten stan nie potrwa ale na razie mam wyjebane. Jedyne liczące się dla mnie problemy to te rodzinne i wciąż słabym zdrowiem. Jestem tak słaby. Wszystko łapię. A z drugiej strony: szkoda mi pogody. Męczy mnie świadomość tego, że nie jeżdżę czy jeżdżę mało. I jak to wszystko pogodzić?! No dobra. Okej. Dzisiaj nie jest za ciepło. Tylko, że ruch, sport. To zdrowie prawda? Taka mała trasa, bez jakiś wysiłków nie powinna mi zaszkodzić! Wręcz przeciwnie: pomóc budować odporność. Także mając świadomość budowania odporności... I mając brak chęci czy ochoty na trasę: MAKOWICE_SŁUDWIA - pojechałem dla odmiany szlakami trasy 20-stki. Na trasie widać coraz więcej wiosny! Pąki na drzewach, prace rolników na polach. Jest lekki wiaterek. Względem wiatru, który był jeszcze na początku tygodnia: nie jest tak źle. Nie pokoi mnie natomiast to, że wciąż czuję się taki osłabiony. Tylko to mnie niepokoi. Słaby. Jechało mi się po prostu ciężko. Momentami bardzo ciężko. Do tego już na trasie łapał mnie mocniejszy kaszel i pojawiał się lekki ból gardła. Co dopiero udało mi się zwalczyć te dolegliwości. I na nowo? Wciąż na nowo to samo?... Mam już tego dość. Tak samo jak dość tego życia... Obym się po prostu nie rozchorował na nowo. Tylko na to mam nadzieję bo w planach są kolejne trasy. I najbliższe dni mogą być dla odmiany miłe... :-) A takich miłych chwil w moim życiu nie za wiele... :( No i wiosna! Coraz bliżej wiosny! Teraz powinno być coraz lepiej. To nie czas na chorowanie... To czas na grillowanie, jeżdżenie rowerem! I spędzanie miło czasu zwłaszcza na dworze! A jak to będzie to oczywiście... Kolejne wpisy pokażą...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa19marca2025zdj1.jpgtrasa19marca2025zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)