20.05.2025
Jazda nr: 1581

Tagi: drzewa, urbex, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest skromna. Może dlatego, że kilka dni nie jeździłem. Pogoda się w końcu poprawiła to można pojechać! Jest ładnie i lepiej. W ostatnich dniach wróciła do mnie myśl o lotnisku pod Trzebiatowem. Tak zapamiętałem opis miejsca. Tyle, że koło Trzebiatowa tak naprawdę nie ma żadnego lotniska. Jest za to opuszczona prawdopodobnie w 1995 r. baza Wojskowa - o numerze JW 1839. Wyposażenie i to co się zachowało sugeruje, że mamy do czynienia z jakąś bazą mechaniczną. Garaże, sporo obiektów z kanałami. Jakby baza do naprawy wojskowych pojazdów. Rozległy teren, kilka stróżówek. Dostępne prawie wszystkie pomieszczenia. Pojedyncze były zamknięte i albo dało się do nich zajrzeć i niczego tam nie było - albo nie było takiej możliwości aby w ogóle tam zajrzeć. Podejrzewam, że nadal nic tam nie ma. Nie po tylu latach i bliżej nieokreślonej liczby odwiedzających. Miejsce nie jest jakoś trudno dostępne ale zdaje się mało popularne w grupach urbeksowych. Ja sobie przypomniałem historię z końca sierpnia 2024 r., gdy byłem na opuszczonej wsi Brzeźnica z kolegą MM, którego możecie kojarzyć z bloga. Kilka dni temu świętowałem z nim nasze 10 lat znajomości: 10 lat znajomości & "Nostalgiczny powrót do korzeni". No i jak byliśmy na tej Brzeźnicy - to spotkaliśmy tam urbeksiarzy z Trzebiatowa. I oni właśnie zdradzili nam tą informację, że pod Trzebiatowem jest taki obiekt - jestem pewny, że mówili o lotnisku! Prawie na pewno padła jednak nazwa Jaromin. Czy coś podobnego. Kilka dni temu wróciłem do tej myśli. Coś tam podążyłem - i faktycznie znalazłem lotnisko na zdjęciach: 9 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego. Tyle, że nie jest to miejsce pod Trzebiatowem. Pewnie pod Trzebiatowem chodziło o tą bazę a dokładnie o JW 1839. Tylko nie wiele właśnie o niej wiadomo. Te numerki są różne, różnie podawane. I tak ciężko mi się do czegoś sensownego dokopać. Na wykazach też jej nie ma. A jak się poszuka po Trzebiatów czy po Jaromin to jest tego sporo ale żadna jednostka nie ma numeru 1839: Wykaz jednostek wojskowych. Nie mniej chciałem tu przyjechać. Do Trzebiatowa nie daleko. A mam okazję zwiedzić i zrobić w końcu prawdziwy urbeks! Do tej pory (do 2024 r.) uważałem prawdziwy urbeks za ten na rowerze. Jednak końcówka 2024 r. była jaka była. Niestety ale wciąż muszę do tego wracać bo wciąż minęło za mało czasu. A tak się fałszywie ludziom wmawia, że czas: "zapierdala". Nie prawda. Zapierdalałby jakby minęło 20 lat. A nie kilka miesięcy dopiero... To by dopiero zapierdalał jakby minęło 20 lat. Pewnie w 2045 r. już mnie nie będzie wśród żywych to sobie nie przeczytam wpisu w którym mówiłem, że chciałbym aby minęło 20 lat. No nie mniej dopiero w maju powracam do informacji, które dostałem dokładnie w dniu 31.08.2024 r. W dniach w których była dla mnie jeszcze nadzieja, i jeszcze świeciło słońce... Teraz tylko smutek góruje. No nie mniej - ciężki koniec 2024 r. Nie lepszy początek 2025 r. I tak się pogubiłem w tym życiu. W priorytetach. I jeśli gdzieś jeździłem to samochodem. A nie rowerem. Dziś jest jednak taka mała możliwość przełamania się! I oto się przełamuję. Jestem na urbeksie rowerem. Nie jest to może lotnisko na które liczyłem - jednak nadal mamy fajny i spory obiekt do zwiedzania. Co dziś uczyniłem - gdzieś z 1.5h tutaj spędziłem. Zrobiłem sobie filmy, zdjęcia. Pozwiedzałem. I wykorzystałem pozostały czas na jeżdżenie po bliskiej okolicy Trzebiatowa i samym Trzebiatowie. Trzeba jakoś wracać do formy i jakieś namiastki tego co było. No bo tak naprawdę nigdy nie wrócę do tego co było...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1590

  • Trasa nr [łączna]: 1667
  • Trasa nr [na blogu]: 1581
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 55

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1653 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1567 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 26024.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 26044.92 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 25851.34 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 4440 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 4460 km

  • Maksymalna prędkość: 28 km/h

  • Przejechałem: 20.52 km
  • Przejechałem [msc]: 259.46 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1311.26 km
  • Przebieg roweru [suma]: 62744.72 km

  • Przejechalem w 2025: 1311.26 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 3.2781 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 156.8618 [%] km

  • Czas jazdy: 01:34:05 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4001:23:52 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3777:57:44 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 85:55:26 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 15:28:53 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:43:13 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:33:44 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:22:34 h

  • Średnia: 13.1 km/h
Dzisiejsza trasa na moich rowerowych urbeksach, które wcale nie są tak odległe jakby mi się wydawało - zaprowadziła mnie na Trzebiatów. Jednak pewne zmiany widać. No bo... W przeszłości pewnie w ogóle przyjechałbym tutaj rowerem... A nie samochodem. A tak do Trzebiatowa a dokładnie na dworzec PKP przyjechałem samochodem. Stąd ruszyłem dalej - po rozkopanym Trzebiatowie, gdzie trwa remont drogi DW102. Jak remont to wiadomo o co chodzi prawda? O wycinkę drzew. Na wysokości miejscowości wycięto wszystkie wieloletnie drzewa... Wszystko ogołocą i wszystko zniszczą... Zaczynałem moją dzisiejszą ekspedycję w dość smutnych okolicznościach. Kończę w ciut lepszych. Jednak to co ma się złego stać to i tak się wydarzy. Nie mamy na to większego wpływu. Zaczynałem dzisiejszą trasę po uspokojeniu się pogody. W ostatnich dniach i zimno. I deszczowo. I tak mocno wiało. W końcu się uspokoiło. Choć wieje. To jest więcej słońca i jest cieplej. Nie decydowałem się jednak na krótki strój. Wszystko po to aby utrudnić życie komarom. Taki ze mnie.. miłośnik natury :) No i dobrze.. No i tak.. Zaczynałem objazd nowymi dzielnicami Trzebiatowa, gdzie powstaje bardzo wiele nowych domów. Podróż zaczynałem od przejazdu ul. Miłą do ul. Długiej. Z niej bezpośrednio na Jaromin. Bez trudu trafiłem na ukrytą w lesie bazę. Trwają tu spore wycinki drzew. Trudno je zignorować czy po prostu ich nie widzieć. To chciałem czy nie chciałem to muszę o tym wspominać... Pełno wycinek drzew. I wjeżdżam. Robię objazd terenu. I zabieram się za eksplorację. Krótkie loty dronem. A potem pieszo między budynkami. Całość trochę rozproszona. Chwilę czasu to zajmuje. Może same budynki nie są duże ale odległości między nimi. No i dużo tu nie zostało. Chociaż charakterystyczne olejne farby - malowane warstwami jedna na drugiej warstwie. W niektórych budynkach jeszcze azbestowa dachówka. Pojedyncze tabliczki. Sporo gruzu. I nie sporo śmieci. Mógłbym założyć, że w takich miejscach powinien być większy syf. A takiego nie zastałem. Nie jest więc tak źle... Pozwiedzałem co się dało. W tym piwnice, do których z jakiś powodów utrudniano dostęp. I powrót. Chciałem dojść do zrobienia min. 20 km. To pokręciłem się po okolicy. Jak wyjeżdżałem z bazy, to pojechałem na drogę Mirosławice - Dargosław. A tak kojarzyłem, że tu będzie taki przejazd przez polną drogę. I co prawda nie ma tego odcinka drogi na mapie ale ta droga faktycznie istnieje. Objechałem pozostałą okolicę Mirosławic. I zająłem się eksploracją samego Trzebiatowa wjeżdżając sobie z drogi na drogę przy nowych osiedlach - ul. Kwiatowa a także istniejących zabudowaniach ul. Wolności. Tak powoli wracałem do centrum miasta. Zamiast jednak wracać od razu pojechałem kolejnymi dróżkami, których do tej pory nie znałem między innymi: ul. Wiejską czy odnogi Kołobrzeskiej. Jest tu taki zabudowany plac. Na mapie ma to nawet dumną nazwę: "Przedmieście Kołobrzeskie". Gdy już licznik dobijał do 20-stu kilometrów.. Rozpoczynałem powrót w stronę dworca głównego PKP w Trzebiatowie gdzie zostawiałem samochód. I powrót do domu. Kolejna fajna trasa zaliczona. Aby nie było w ostatnich miesiącach nie jedyny urbeks na rowerze: Urbeksy Reska i "1500 tras na blogu:" - Poznając Pasewalk oraz Połczyńskie urbeksy & zwiady. Choć prawda jest taka, że ostatnio częściej jeździłem samochodem. Między innymi na Stargard i jego okolicę. Jednak sytuacja z opisanych wpisów szczególnie tych z początku października 2024 r. jest nieco inna. To okres w którym wciąż żyłem w zawieszeniu i w dużej nadziei na zmianę. Na tę zmianę wciąż mam nadzieję.. Jednak wtedy wiadomo - minął dopiero miesiąc czasu... Nie jak teraz... Prawie 9 msc... To jednak większa różnica czasu. A wspomnienia wciąż żywe. Wciąż minęło za mało czasu i za mało wydarzeń, które będą oddzielać tamte przeszłe życie od tego, które mam teraz...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa20maja2025zdj1.jpgtrasa20maja2025zdj2.jpgtrasa20maja2025zdj3.jpgtrasa20maja2025zdj4.jpgtrasa20maja2025zdj5.jpgtrasa20maja2025zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)