24.03.2023
Jazda nr: 1200

Tagi: zach_slonca, makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego udowadnia pewną maksymę którą stosuję w sumie od nie dawna: nigdy się nie poddawaj, a nawet jeśli się poddasz to i tak się nie poddawaj. Miałem różne plany na ten piątkowy dzień. Rozsądnie by było się przejechać. No ale trudna sytuacja w szkole, w której zresztą kompletnie mi nic nie szło i nic nie wychodziło... Wiele ganiania za wszystkim, jeżdżenia i tylko komplikacje co krok jakoś zniechęcały do czegokolwiek... Tylko pierdolnąć się w łóżko i nie wiem... Pewnie alkoholizować byłoby najrozsądniej. Do tego zmienna pogoda dosłownie co chwila co innego się działo. Deszcze, słońce i silny wiatr. Przez kilka godzin włącznie do wczesnego po południa tak pizgało, tak wiało, że to było wręcz zniechęcające... A mimo tego wszystkiego, tej całej spierdoliny dzisiejszego dnia już późno bo już przy mijającej godzinie 17 postanowiłem się chociaż kawałek przejechać. Wstępnie miałem jechać taką krótszą trasą przed Słudwia do drogi DW152 i powrót lub w drugą stronę przez drogę DW152 na Słudwia. To jednak jednak trasa na 13 km. I tak sobie o tym pomyślałem. No kurczę to tylko 13 km. Co się stanie jak dołożę jeszcze 5 km i pojadę coś sensownego? A tym sensowniejszym kółkiem okazuje się być kółko przez Makowice na Słudwia... I te zrobiłem... Mimo tego ciężkiego dnia. A dzisiejszy był wyjątkowo dobijający i ciężki. Z tej całej spierdoliny tego życia jeszcze pogoda dawała się we znaki...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1207

  • Trasa nr [łączna]: 1286
  • Trasa nr [na blogu]: 1200
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 15
  • W tym roku: 40

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1274 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1188 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 13544 km
  • Stan Licznika Końcowy: 13562.55 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 13487.55 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 26017 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 26035 km

  • Maksymalna prędkość: 29.3 km/h

  • Przejechałem: 18.55 km
  • Przejechałem [msc]: 512.38 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1207.56 km
  • Przebieg roweru [suma]: 50261.81 km

  • Przejechalem w 2023: 1207.56 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 3.0189 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 125.6545 [%] km

  • Czas jazdy: 01:03:09 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3192:57:22 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2969:31:14 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 84:49:26 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 34:46:09 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:19:05 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:07:14 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:27:37 h

  • Średnia: 17.67 km/h
Dzisiejsza trasa mogła się z powodzeniem nie odbyć. Nie było żadnych przesłanek ku temu aby się odbyła... Pogoda nie taka... Choć dziwnym trafem w późniejsze po południe się uspokoiło. I było naprawdę przyjemnie. Dobijało mnie jeszcze zmęczenie i ta gonitwa za wszystkim... Dzisiaj byłem w sumie 2x w Gryficach i 2x w szkole. To wszystko tak schodzi. Zabiera siły, czas i energię. Wykończony wpadam do domu jest okolica godziny 17 i jadę. Dzisiaj miał się jeszcze odbyć serwis Aurelii. Jeszcze w środę, w dniu gdy robiłem trasę 50-tkę: Trasa 50-tka: "Przywitanie wiosny & Awaria koła" - zamówiłem nowe koło -> Koło tylne 28" Stars J19DG / Novatec NT-F362TSBT. Za prawie 240 zł. Te przynajmniej wzmacniane i na 36h. Mniejszych czyli 32h nie będę brał. Tylko jest problem. Koło byłoby zamontowane i w ogóle. Pojechałbym dzisiaj już na nowym kole. Nie ryzykował, że stare szlak trafi... Tyle, że nie mam swoich narzędzi... Te zostały w Szczecinie u WG po moim ostatnim serwisie: ZS: naprawa Aurelii. I dupa. Nie mam czym odkręcić kasety... Aby przełożyć te koło... No więc trudno - pojechałem z tym czym miałem. Z tymże dzisiaj było znacznie gorzej i to od początku trasy - tak napierdalało o lewą stronę hamulca... Tak napierdalało... Stanąłem dopiero pod Makowicami, po prawie 6 km. Rozpiąłem całkowicie hamulec. Ten nie powinien być w ogóle dzisiaj spięty - przecież ta obręcz jeszcze się bardziej wybiła... Niż miało to miejsce na ostatniej trasie. I tylko zdarło nowe klocki hamulcowe, nowych hamulców, którymi ledwo od miesiąca się cieszę. I znowu koszty i problemy. Dzisiejszy dzień był dla mnie naprawdę ciężki i dobijający. A mimo to znalazłem w sobie dość siły aby iść na ten rower. Mój trud został wynagrodzony na koniec dnia uspokoiła się pogoda. A jeszcze w okolicach godziny 15-16 tak wiało, że samochód było ciężko prowadzić! Pogoda się jednak uspokoiła... Pojawiały się przejaśnienia... A na koniec dnia przyszło mi i Aurelii podziwiać zachód słońca... Ten wiosenny zachód słońca... Było już tak pięknie... Szkoda tylko, że momentalnie wraz z zachodem słońca robiło się tak zimnooo...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa24marca2023zdj1.jpgtrasa24marca2023zdj2.jpgtrasa24marca2023zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)