Dzisiejsza trasa była jedynie krótką trasą do szkoły. A miała być znacznie większą i ambitniejszą! Bo miałem po szkole robić trasę 50-tkę jak we wpisie: Szkoła & Trasa 50-tka. Dzisiaj nie miałem na to sił... Choć nie było tak od razu! Z rana do szkoły jechało mi się wyjątkowo dobrze osiągnąłem ładny czas (34 minuty). Jednak droga powrotna dość szybko udowodniła mi, że dzisiaj takie zabawy to to nieee.... I gdyby nie druga fajniejsza część dzisiejszego dnia (spotkanie z JS) to cały dzień byłby taki do niczego. Czułem się taki zmęczony, czułem po nogach, że nie daję rady. A do tego jeszcze ta wietrzna pogoda, która osłabiała efekt rzekomego upału (temp. miała dochodzić do +27℃) dzisiaj. Czyli krótko: dziś nie był mój dzień. A jeszcze ten wiatr mnie wkurwiał... Być może gdybym ruszał w trasę nieco później to lepiej bym się czuł i lepiej by było?...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1266
Trasa nr [łączna]: 1345
Trasa nr [na blogu]: 1259
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 7
W tym roku: 99
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1333 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1247 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 16126.3 km
Stan Licznika Końcowy: 16147.68 km
Stan Licznika Końcowy2*: 16028.28 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 28601 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 28622 km
Maksymalna prędkość: 29.8 km/h
Przejechałem: 21.38 km
Przejechałem [msc]: 305.49 km
Przebieg roweru [rok]: 3793.08 km
Przebieg roweru [suma]: 52847.33 km
Przejechalem w 2023: 3793.08 km
Podroż dookoła świata (2023) 9.4827 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 132.1183 [%] km
Czas jazdy: 01:15:04 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3365:44:19 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3142:18:11 h
Czas Jazdy Suma (2023): 257:36:23 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 19:49:46 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:49:58 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:36:08 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:55 h
Średnia: 17.1 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego była jedynie taką małą przejażdżką. Cały czas miałem nadzieję, że na wakacje będę dojeżdżał rowerem do szkoły. Będzie fajnie i w ogóle. A nie jest fajnie. Nie ma stabilnej pogody, ciągle coś się dzieje... I tak plany się rozpływają podobnie jak plany wyjazdowe... Raczej nic z tego nie będzie. I może jedynie zrobię jakieś pojedyncze trasy tu w okolicy i tak skończy się ten kolejny rowerowy rok... Nic z tego może nie być jak z planów na dzisiaj. Dość ambitnych i nic z tego. Taki padnięty jestem. Tak ciężko mi się ze szkoły wracało, że nie było mowy aby jeszcze gdzieś jeździć. I ta nie stabilna wkurwiająca wręcz pogoda... Gdyby była lepsza to może też byłoby inaczej? Bo jest niby ciepło, no ale ten wiatr... Wszystko przekreśla... No i cóż, chciałem na tą 50-tkę pojechać. Jednak dzisiaj nie dałem rady to może następnym razem się uda? Nie wolno tracić nadziei!...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)