02.11.2023
Jazda nr: 1321

Tagi: trPracy, wsch_slonca, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego przyniosła pewne zmiany - przynajmniej w sferze oczekiwań i planów. Miałem co innego w zamyśle, co innego udało się realizować. Nie na wszystko ma się po prostu wpływ. Ze względu na pewny błąd w systemie bloga, który prawdopodobnie ciągnie się tutaj od 2017 r. może 2018 r. (wtedy nie miał znaczenia) - był problem z systemem tagów, który pojawił się w 2020 r. Pamiętam jeszcze te po południa w pracy na policji. Chodziliśmy na zmiany po 6h - poza piątkami gdy wyjeżdżałem do domu - przychodziłem na po południa bo mi to bardziej pasowało - od 14 do 20. Nieco spokoju, mniej ludzi na miejscu. I mogłem się skupić na swojej robocie. Wtedy wertowałem moje wpisy na blogu i zapisywałem który wpis jakie tagi dostanie. Mimo wszystko fajny czas... Teraz muszę zrobić to na nowo. Na nowo wertować wpisy i szukać w nich wyliczeń "ilości tagów" które uwzględniają dane z 2017 r. te są powiększone o wartość +1. Znalazłem błąd, po prostu w liczeniu wpisów z 2017 r. było dopisane ($wpisy+1) gdzie $wpisy to wartość wpisów z 2017 r... Jakiś to sens kiedyś dla mnie musiało mieć bo z jakiegoś powodu tak zrobiłem. Z gorszego powodu wpłynęło to na tagi i na powtarzany od kilku miesięcy przelicznik - 100 tras "20-stke" opisanych na blogu... Żyłem w przekonaniu, że jestem już w "przed trasie" do tych stu opisanych na blogu "20-stek". Szykowałem się nawet na to, aby 1 listopada wraz ze wschodem słońca wyruszyć w tą trasę! Niestety albo i na korzyść... Bez powodzenia. Nie udało się wczoraj pojechać i w sumie dobrze! No bo jakby się udało to nie byłaby to "100-tna" trasa "20-stka" opisana na blogu... Tylko tak naprawdę 99-ta. Obecnie już poprawiłem te wyliczenia we wpisach gdzie o tym wspominałem. Wiem, że przede mną dopiero "99-ta" trasa "20-stka" i wkrótce ją zrobię. A na tą wyjątkową w wyjątkowych okolicznościach jeszcze przyjdzie poczekać.... Mam nadzieję, że jednak nie długo pojadę. A tak mnie dzisiaj z rana podkusiło, gdzie dzisiaj w ogóle taki fajny dzień... Ładna pogoda, w miarę ciepło i słonecznie! Tak mnie jeszcze podkusiło sprawdzić czy na pewno te wyliczenia są dobre! Bo wiem, że kilka razy narzekałem na to, że wyliczenia na blogu nie są poprawne. Nie skojarzyłem tego jednak od razu z rokiem 2017 ... I tym szkodliwym zapisem w kodzie bloga. Gdyby tak było to do obecnej sytuacji by nie doszło. A miało być tak fajnie - planowałem dzisiaj zrobić sobie wolne od szkoły i zrobić ze wschodem słońca tą 20-stkę nieszczęsną a potem pojechać na "50-tkę" aby za dnia zobaczyć jak wygląda ruina domu w Sikorkach: Trasa "50-tka". Po południu nie ma na to szansy... Jednak straciłem wenę. Raz, że planowałem dzisiaj planowałem tą 50-tkę, a dwa, że anty rowerowiec też coś kombinował aby się przejechać. W sumie miałem dużą ochotę przejechać się jeszcze wczoraj... Na trasie Wicimice - Stara Dobrzyca. Ostatecznie wczoraj nie pojechałem. Kombinowaliśmy tak, że może dzisiaj... W sumie sam już nie wiedziałem co chcę. Zbyt dużo spraw się złożyło tak nie fortunnie. I w szkole jakieś głupie pretensje, czepianie się o wszystko. I w prywatnych sprawach wyczuwalne jakieś rozłamy... A dzień zaczynam z tym problemem. Moje plany dość szybko się załamały. Nie chciałem jednak tracić dnia więc ostatecznie pojechałem rowerem do szkoły... Nie było tutaj zbyt fajnie... Tylko pretensje, tylko czepianie się... Więc spędziłem krótszy dzień w osamotnieniu w swoim gabinecie, który przejąłem wraz z początkiem roku szkolnego 2022/23. Ile zdołałem tyle sobie na blogu wpisów zweryfikowałem. W zasadzie ze szkolnych spraw to jedynie po skanowałem te jebane "lidlaki" - takie jednane karteczki ze sklepu LIDL. Jedna karteczka za zakupy za min. 50 zł (poza wyłączonymi towarami np. alkohol, papierosy). I za setki tych karteczek (tysiące złotych) dostaje się jakieś śmieci które nie są wiele warte (z katalogu nagród). Żałosna akcja jak na przykładzie maskotek z dyskontów typu Biedronka... A na koniec szkolnego dnia to już w ogóle zajebiście... Jeszcze pretensje mieli o godzinie 12, że jest się jeszcze w szkole i jeszcze się stąd nie poszło. Bo przecież mieli ustalenia, że do 12. A najlepsze jest to, że ja pytałem się sekretarek do której dzisiaj pracujemy i otrzymałem odpowiedź, że "normalnie". To skoro normalnie "to normalnie". A tak nie było... Nie była to normalna atmosfera w szkole. Niepotrzebnie nerwowa... Z niepotrzebnymi pretensjami. A gdzieś to wszystko miesza się z osobistymi rozterkami w życiu prywatnym (uczuciowym). I nie, nie chodzi o tego pierdolonego bloga i ten błąd we wpisach. Nie powiem, zdenerwowało mnie to i rozwaliło plany i sens jeżdżenia do chwili gdy nie uda mi się tego naprawić. To niepotrzebna robota i poświęcony na to czas... Jednak większy wpływ na mnie i na samopoczucie z rana miały inne sprawy i towarzyszące im okoliczności (z życia prywatnego) a te przecież nie może być pomijane gdy myślimy o życiu zawodowym... To powinno ze sobą współgrać (koegzystować)... Aby była zachowana harmonia w życiu...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1328

  • Trasa nr [łączna]: 1407
  • Trasa nr [na blogu]: 1321
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 162

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1395 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1309 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 18476 km
  • Stan Licznika Końcowy: 18497.38 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 18377.98 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 30953 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 30974 km

  • Maksymalna prędkość: 35.2 km/h

  • Przejechałem: 21.38 km
  • Przejechałem [msc]: 52.87 km
  • Przebieg roweru [rok]: 6174.43 km
  • Przebieg roweru [suma]: 55197.19 km

  • Przejechalem w 2023: 6142.94 km
  • Podroż dookoła świata (2023) 15.3574 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 137.993 [%] km

  • Czas jazdy: 01:14:01 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3521:54:50 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3298:28:42 h
  • Czas Jazdy Suma (2023): 413:46:54 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 03:57:25 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:58:43 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:33:15 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:55 h

  • Średnia: 17.34 km/h
Dzisiejsza trasa przynosi wiele nie pewności - wiele "pytań" pozostających bez odpowiedzi... Nie chodzi o to co się działo rano (odkryłem, że jest błąd na blogu) i nawet odkryłem jego przyczynę. Odpowiedni (fix) poszedł. Pozostały problem sukcesywnie w kolejnych dniach naprawię. Plany na trasę "20-stkę" pozostaną przeniesione nieco dalej w czasie... Jednak wciąż są pewne sprawy, które mnie niepokoją nawet bardziej niż sprawy związane z trasą - sprawy z życia prywatnego. Nie wspomnę o nich tutaj, jednak dużo o tym dzisiaj myślałem... Ostatecznie dzień kształtuje się w taki dość nerwowy sposób - w szkole jak już wspominałem też było nerwowo. Jednak pewne nie porozumienia udało się wyjaśnić (przynajmniej te osobiste). Bo te szkolne dzisiaj nie. Także jeszcze dzisiaj wracając ze szkoły o 12 postanowiłem, że się przejadę z MM.. Na planowana jeszcze wczoraj trasę (01.11). Tak go przynajmniej zrozumiałem i się w sumie sam na to nastawiłem... Także mając dzisiejszy wieczór zajęty - mogłem jeszcze wykorzystać dzień na rower. Choć zaczął się ten dzień jak zaczął.. To z rana było naprawdę ładnie. Słonecznie, i fajnie. Nieco zimno to tak... Za to ładnie... Zrobiłem kilka fajnych zdjęć, zdążyłem pokłócić się z dziewczynami z sekretariatu co ewidentnie mieli problem, że przyjechałem jak przyjechałem... Temat ten już był wałkowany w okolicach wakacji i odnosi się do tego, że w tym roku co niektórym odwaliło i to mocno bo sobie wymyślili aby w dni wolne czy wakacje przyjechać tutaj na 7 i być do 12. I to niby ma być lepsze rozwiązanie niż te znane z poprzednich lat jak mieliśmy od 8 do 12... Czasami było do 13. Teraz też może się przedłużyć jak jest więcej roboty. No głupota... I lepiej w sumie później być... Po to ma się ten dzień wolny. No i z rana tak trudniej przyjechać - szczególnie jak chce się skorzystać z pogody i przyjechać rowerem. To zawsze fajniej. No ale dobra - dzień szkolny był nieprzyjemny, dzisiaj w ogóle wiele nie przyjemnych tematów, dziwnych myśli i takich powiedzmy "nie porozumień". Gdy to wszystko minęło to nieco ciężej niż w pierwszą stronę przyszło mi powracać do domu. Nie byłem obciążony jedynie złymi myślami ale także pogodą - pod wiatr, ciężko się jechało. I nadal było dość chłodno... Mimo to nie zrezygnowałem z drugiej trasy w dniu dzisiejszym. Mimo tego, że przyjechałem taki padnięty... Gdyby nie to, że się umawiałem z MM... To może bym zrezygnował...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02listopada2023zdj1.jpgtrasa02listopada2023zdj2.jpgtrasa02listopada2023zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)