Trasa z dnia dzisiejszego rozpoczęła się zaraz po porannym deszczu z przejściem przelotnej burzy. W ostatnich dniach taka pogoda jest dość częsta. Dzisiejszy deszcz i idąca za nią burza nie powodowała jednak negatywnych skutków w postaci długotrwałego ochłodzenia. Po przejściu deszczu nadal powietrze było takie ciężkie, pełne wilgoci. Dość szybko wysychały drogi. Ciężko się oddychało. Pogoda i plany na dalszą część dnia uniemożliwiły mi jednak zrobienia trasy o której pomyślałem... Trasy, która miała łączyć w sobie odkryte co dopiero drogi przy rzece Redze: "Po drugiej stronie Regi". A z nieudanymi planami z tego tygodnia. Miałem w czwartek - 27.06 jechać do Gryfic. I zrobić objazd tras przy Przybiernówku. Jest tam wiele wciąż przeze mnie nie odkrytych polnych dróg. W życiu się jednak tak ułożyło, że w czwartek w ogóle nigdzie nie byłem rowerem. A kolejne dni nie były łatwiejsze. Dzisiaj z rana miałem taką ochotę zrobić tą trasę. Zapowiadał się naprawdę ładny dzień - poza incydentem z burzą. Gdyby ta burza z deszczem była później to bym zdążył. No ale była od razu z rana więc sobie odpuściłem tą trasę. Wrócę do niej przy innej okazji. A aby się w ogóle przejechać to pojechałem klasyczną ale bardzo smutną trasą Makowice-Słudwia. Nie mogę jeździć ani nie mogę patrzeć na to co się tutaj odwaliło po ostatniej wycince drzew: Słudwia: Rzeź Drzew. Widok dołujący od którego minęły prawie 2 tyg. I co się zmieniło? Raptem wymordowane drzewa zostały usunięte i tylko tyle albo aż tyle?... Remont drogi jakoś nie ruszył. Przecież najważniejszym celem nie jest remont drogi sam w sobie a wycinka drzew. Przecież to oczywiste. Więc swój cel osiągnęli to po co będą prowadzić remont - który najpewniej ograniczy się do wymiany płyt drogowych w Słudwii i kawałek zniszczonego asfaltu. Cała inwestycja warta naprawdę spore pieniądze. I nie naprawią drogi nawet do skrzyżowania z DW152. A tam też się aż prosi o remont... Dziury na dziurach. Zniszczona ta droga - wiecznie zalana pod dawnym wiaduktem kolejowym prowadzącym do Dobiesławia. I ta inwestycja za pewne nie będzie realizowana w ramach kwoty 2 275 450,57. Ta... pewnie ta kwota wystarczy na ten nieco ponad 1 km drogi...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1453
Trasa nr [łączna]: 1531
Trasa nr [na blogu]: 1445
W tym tygodniu: 5
W tym miesiacu: 19
W tym roku: 97
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1517 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1431 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 22263.5 km
Stan Licznika Końcowy: 22282.47 km
Stan Licznika Końcowy2*: 22132.45 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 672 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 691 km
Maksymalna prędkość: 30.6 km/h
Przejechałem: 18.97 km
Przejechałem [msc]: 689.7 km
Przebieg roweru [rok]: 3123.55 km
Przebieg roweru [suma]: 58982.13 km
Przejechalem w 2024: 3123.55 km
Podroż dookoła świata (2024) 7.8089 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 147.4553 [%] km
Czas jazdy: 00:58:30 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3759:55:24 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3536:29:16 h
Czas Jazdy Suma (2024): 195:59:21 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 41:16:23 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:10:20 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:01:14 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:02 h
Średnia: 19.62 km/h
Dzisiejsza trasa była dość ciężka - pogoda ciężka. Po deszczu i po burzy. Jednak w powietrzu dalej sporo wilgoci i jest takie ociężałe. Źle się jedzie. Nie ma czym oddychać. Nie mniej gdyby nie inne plany to pojechałbym w ambitniejszą trasę. Mimo wszystko lubię taką pogodę i takie trudne warunki. W trasę pojechałem przez Słudwia aby wrócić przez Makowice. Mijałem wspominaną rzeź drzew w Słudwii i brak prac "remontowych". Chociaż termin goni - modernizacja drogi powiatowej 3150Z ma zakończyć się 31.10.2024 r. Nie pozostało więc dużo czasu - gdy umowę podpisywano 16.04.2024 r. Mamy już koniec czerwca i co zrobiono do tej pory?! Jedynie zachowano się w bardzo bandycki sposób i zniszczono drzewa. Nic więcej się nie wydarzyło do tej pory. Więc mam wątpliwości co do zachowania terminu - raz, że sezon urlopowy przed nami, pogoda różna może być. I różnie to może wyglądać. Kontrowersyjne jest również to, że w moim domniemaniu - podkreślam: w moim domniemaniu - nie będzie droga 3150Z przebudowywana na większym obszarze niż ten nieco ponad 1 km przez samą wiochę. Na końcu Słudwii będzie koniec przebudowy i na to przeznaczone jest ponad 2M zł... To jest skandal... Cała droga choćby do skrzyżowania z drogą DW152 - nie jest długa. I również wymaga remontu, którego się pewnie nie doczeka w takich realiach w jakich pracuje Zarząd Dróg Powiatowych w Gryficach. Nigdy na nic funduszy nie ma. Zrobić raz drogę a porządnie aby kolejny remont był wymagany za 100 lat jak nie dalej. I to powinien być priorytet a nie robić zadania na odpierdol.. I po kawałkach.. I tak się to wszystko "na odpierdol" toczy. No cóż... Przejechałem czym prędzej przez Słudwia aby na to nie patrzeć i się po prostu nie wkurwiać. I ruszyłem w dalszą drogę. Mijałem zalane drogi, które powoli parują. Na chwilę zatrzymałem się u wujka w Makowicach. Był tam też ojciec od rana. Nie zostawałem jednak na kawie. Nie miałem tego w planie i nieco mnie się spieszyło. Innym razem zajadę do wujka choćby celowo... Tak wiele w ostatnich miesiącach się tutaj zmieniło. I tak jakoś smutniej w tym życiu. Niby te życie się toczy z dnia na dzień no ale to już nie jest to samo.. I to się czuje. I tak ciągle się coś zmienia - jak nie śmierć w rodzinie, po której nigdy nie jest już tak samo.. To ta rzeź drzew. I tak ciągle coś.. Nie ma stabilności w życiu a obecnie tej stabilności nawet trudno szukać w pogodzie.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)