01.04.2024
Jazda nr: 1390

Tagi: tr_brodniki, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa to obecnie rzadko robiona trasa - często wykorzystywana w ramach "testowych tras". W sumie miałem taki zamiar. Zrobić trasę Brodników w ramach testów nowego widelca - zamiast tego zrobiłem inną znacznie krótszą trasę: Testowa trasa. W sumie gdybym się czasowo wyrobił czyli pojechał faktycznie z rana w piątek jak chciałem to możliwe, że już wtedy zrobiłbym tą trasę Brodników mimo mniej sprzyjających warunków pogodowych od tych, które są obecnie. Mimo, że pogoda nieco gorsza niż ta wczorajsza: Trasa "50-tka" <2,5h!. To uważam, że trasa poszła mi naprawdę dobrze! Śr. prędkość 18 km/h na trasie Brodników nie jest źle. To dość specyficzna trasa - ma swoje trudniejsze momenty i kilka wzniesień, które utrudniają jazdę. Dzisiaj dodatkowo utrudniał ją wiatr. Zresztą nie oszukując się często na trasie Brodników mierzyłem się z silniejszymi wiatrami. Dzisiaj nie ma takiej tragedii abym o tym dodatkowo wspominał. Trochę wieje ale aby aż tak mocno to to nie. Jednak męczący jest ten wiatr. Mimo to w momentach gdzie mniej wiało albo miałem z wiatrem nadrabiałem i dzięki temu ładnie wyszedłem - i zrobiłem trasę z fajnym czasem. I to pomimo wczorajszej jazdy, która trochę sił mi zabrała: Trasa "50-tka" <2,5h! z 31.03. Nie zmienia to jednak czasu, że trasa poszła fajnie nawet w jeden z lepszych czasów na trasie Brodników. Oczywiście są czasy podobne: Wietrzna Trasa na Brodniki & test napędu - z 26.02.2023 r. -> 1h 21 min., czy: Odwrócona Trasa Brodników - z 17.10.2022 r. -> 1h 23min. A nawet znacznie lepsze: Trasa na Brodniki z 09.01.2022 r. -> 1h 03 min. Podobnie jak we wczorajszym wpisie dotyczą dawnych czasów - czyli roku 2022 r., gdy ostatni raz jakoś szło mi te jeżdżenie. Obecnie (przez cały 2023 r.) i część 2024 r. nie szło mi to tak dobrze. Jest nadzieja, że coś się może w końcu zmieni. Dwie trasy pod rząd, które idą mi nie najgorzej muszą w końcu coś znaczyć.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1398

  • Trasa nr [łączna]: 1476
  • Trasa nr [na blogu]: 1390
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 42

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1463 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1377 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 20287.6 km
  • Stan Licznika Końcowy: 20311.64 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 20192.24 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 32768 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 32792 km

  • Maksymalna prędkość: 29.3 km/h

  • Przejechałem: 24.04 km
  • Przejechałem [msc]: 24.04 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1152.81 km
  • Przebieg roweru [suma]: 57011.39 km

  • Przejechalem w 2024: 1152.81 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 2.882 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 142.5285 [%] km

  • Czas jazdy: 01:20:10 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3638:27:31 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3415:01:23 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 74:31:28 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 01:20:10 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:20:10 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:46:28 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:34 h

  • Średnia: 18.03 km/h
Trasę z dnia dzisiejszego zaczynałem z małą wpadką - nie skasowałem wczoraj po trasie kilometrów i nie zrobiłem licznika (miesięcznego). Za to zrobiłem dzisiaj sumaryczny na liczniku Sigma BC 16.16. Obecnie wartość na tym liczniku przekracza 20k km. A ta mała wpadka, nie częsty błąd ale się zdarza - bo zazwyczaj mam w nawyku to, że kasuję kilometry ale nie tym razem... Może tak mnie ucieszył ten wynik, że po prostu zapomniałem i skupiłem się na innych czynnościach które miałem jeszcze dzisiaj do wykonania. To nie wiele zmienia jeśli chodzi o licznik najważniejsza jest sumaryczna suma. W tym wypadku suma poszła na poczet kwietnia 2024 r. To nic - w przypadku zmiany baterii i tak skasują się sumy miesięczne i pozostanie jedynie całkowita, która w chwili obecnej wynosi ponad 20k km. I w sumie jest okazja zweryfikować tą liczbę - biorąc pod uwagę dzisiejszy wpis. Weryfikacja nie przebiegła od razu pomyślnie - informacja na dole wpisu - ostatecznie jednak jest ok. Poprawiłem błąd z przed prawie roku czasu... Pomimo tej wpadki, która nie wiele zmienia trasa jakoś szła i nie spodziewałem się, że pójdzie tak dobrze czasowo. Było mi ciężko ruszyć. Jeszcze przed trasą czułem się zmęczony. A mimo to nie poddałem się i poszedłem. Było ciężko - momentami bardziej. Trochę chłodniej niż wczoraj ale i tak ciepło - temp. oscylowała w granicy +18℃ - odczuwalna niższa przez wiatr i brak słońca. Czasami się słońce przebijało ale nie tak mocno. Na to, że jechało mi się ciężko wpływ miał jeszcze jakiś inny czynnik - nie wiem w sumie jaki dokładnie - ale momentami tak mi ciężko było kręcić, że w zasadzie nie miałem siły do kręcenia. Jeśli to nie widelec, który już wymieniłem to najwidoczniej koła... Może opony? Przynajmniej ta przednia jest zużyta, może mieć "bicie" czy stawiać większe opory. Ewidentnie mam wrażenie, że coś jeszcze Aurelię boli. Możliwe, że to wina źle wyregulowanych hamulców - tu doszukiwałbym się problemu z tylnym hamulcem. Możliwe, że jest źle wyregulowany i klocki obijają o obręcz. A to również jest możliwe, z tego względu, że te koło i tak ma bicie. To nie tylko zasługa osłabionej obręczy a może źle zbudowanego koła i ogólnych problemów ze szprychami z którymi muszę się niestety borykać. Wkrótce nie będzie to problemem. Kończy się ten okres świąt a ja rozglądam się za nowym kołem i tylnym i przednim. W końcu dokonam niezbędnej wymiany wraz z montażem hamulca tarczowego i wtedy problemy powinny się zakończyć. Wstępnie myślę, że realnym czasem na te wszystkie zmiany będzie końcówka obecnego tygodnia. Sporo zależy jednak od tego jak szybko dostanę nowe koła... Im szybciej tym lepiej - wtedy jedynie hamulec i umawiam serwis. Montaż, regulacja hamulca tarczowego i wymiana koła (w całości) nie powinna stanowić większego problemu... Przynajmniej taką mam nadzieję, bo u mnie to różnie bywa... Ze szczęściem do życia włącznie...

Zweryfikowałem dzisiejszy wpis i miałem błąd we wpisie: Trasa do szkoły z 29.06.2023 r. - wpis ID 1259. Od tego wpisu zmienianą miałem baterię w liczniku BC 16.16. Poprawkę, która zastosowałem czyli kilometry zrobione po zmianie licznika (nie wiem czemu ale na -10.75 km) była błędną poprawką. Licznik w tym momencie się wysypał i nie uwzględnił w sumie całkowitej jazdy z 27.06.2023 r (WPIS 1251) i całej z 29.06.2023 r. (wpis 1252). Aby to było poprawne musiałem odjąć sumę tych dwóch tras (prawie 44 km). Co najgorsze nie zrobiłem zdjęć sum licznika w czerwcu aby sprawdzać i weryfikować takie sytuacje. A więc był to nie mały problem i kilka godzin liczenia, sprawdzania aż do pamiętnego czasu z grudnia 2022 r.: Nocny wkurw. Co najważniejsze: udało się i jest ok.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa01kwietnia2024zdj1.jpgtrasa01kwietnia2024zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)