02.09.2026
Jazda nr: 1846

Tagi: AS, makowice, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowiła ostatecznie krótką przejażdżkę. Krótszą niż miała w te nawet ładne, słoneczne i ciepłe wrześniowe po południe. Dopiero w kolejnych dniach ma się trochę pogoda zepsuć :( I już tak fajnie nie będzie.. Miałem podjechać z matką na Makowice, na lotnisko. I trochę jabłek pozbierać. Tam nie dużo - z reklamówkę. Ostatecznie było tak, że matka pojechała szybciej a ja dojechałem. Tak jakoś nie chciało mi się ruszać.. Wróciłem taki zmęczony dniem ze szkoły.. Pewnie jeszcze trochę po wczorajszej trasie jestem wykończony: Trasa "50-tka": "nowy początek". W końcu się jednak ruszyłem. I tylko jak się ruszyłem to tak wkurwiało mnie te zgrzytanie czy po korbie.. Jeszcze wczoraj sobie postanowiłem, że pojadę.. Zrobię Aurelię. Ten dźwięk jest niepokojący. Na Makowicach jak czekałem na matkę, która była u ciotki odkryłem jego niepodważalne źródło.. Od korby.. Jak się rusza ramionami korby w dół tak dociska to wtedy słychać jak strzela.. Postanowiłem nie kontynuować trasy. Sprawdziłem sobie do której jest czynny Velogard w Nowogardzie. I pognałem tam jeszcze przed godz. 17. Sam zakład czynny jedynie do 18 dzisiaj. To dłuższe i typowo po południowe godziny wynikały prawdopodobnie z wakacji.. Niestety jutro zamknięte. Więc pozostawało mi dziś się ruszyć. Zostawiłem matkę na Makowicach. Nie jechaliśmy po te cholerne jabłka. Została u ciotki. A ja pognałem do domu.. Aby szybko spakować Aurelię i ruszyć do Nowogardu..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1856

  • Trasa nr [łączna]: 1932
  • Trasa nr [na blogu]: 1846
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 128

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1917 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1831 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 33584.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 33597.42 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 33398.07 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11947 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11960 km

  • Maksymalna prędkość: 30.6 km/h

  • Przejechałem: 12.92 km
  • Przejechałem [msc]: 82.67 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3757.23 km
  • Przebieg roweru [suma]: 70365.13 km

  • Przejechalem w 2026: 3738.17 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 9.3454 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 175.9128 [%] km

  • Czas jazdy: 00:45:58 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4486:42:23 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4263:16:15 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 238:54:37 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:48:31 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:36:10 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:51:59 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:45 h

  • Średnia: 17.23 km/h
Dzisiejsza trasa można powiedzieć, że nie jest udana. Jakby nie awaria.. Nie powiem, już od wczoraj jadę taki wkurwiony. Dobija mnie sytuacja w szkole, gdzie ciągle mi coś nie wychodzi. Im bardziej się staram i im bardziej próbuję coś ogarnąć tym gorzej mi to wszystko wychodzi.. Więc moje nastawienie do dzisiejszego dnia było marne. Byłem przemęczony i fizycznie i psychicznie. A mimo to pojechałem. I zamiast spędzić miło czas z Aurelią.. Fajnie się przejechać to muszę się użerać z kolejnymi problemami. I to w miejscach gdzie już było naprawiane. Gdzie wymieniałem części aby nie doprowadzić do trwałych uszkodzeń w ramie..: Trasa "20-stka": testy po serwisowe. W końcu dbam o Aurelię i zależy mi na niej bardziej niż na sobie samym. I naprawdę mnie to wkurwia.. Wszędzie niekompetencja.. Powrót do szkoły też mi jakoś na dobre nie wyszedł. Tylko znowu jestem bardziej nerwowy i rozwalony życiem.. To jeszcze awaria.. No cóż - na tę chwilę mimo fajnej pogody jaka miała dziś miejsce rezygnuję z trasy i jadę od razu rozwiązać problem. Przynajmniej nie będę się denerwował przez kolejne dni co było czy co mogłoby być przyczyną. Teraz się skupiam mocno na tym cholernym suporcie bo tak się jeździć nie da. Ale.. przedni hamulec też mnie wkurwia. Dalej piszczy jak się jedzie, coś ociera.. To dodatkowo męczący aspekt mijającego dnia a wraz z nim krótszej niż bym chciał dzisiejszej przejażdżki..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02wrzesnia2026zdj1.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj2.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj3.jpg


Mapa przebiegu trasy :)