15.08.2017
Jazda nr: 146

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza jazda, to taka krótka trasa po okolicy. Miałem co prawda zrobić większe kółko, ale dzisiaj jestem wyjątkowo zmęczony (pewnie mnie po tej niedzieli (13.08.2017) trzyma jeszcze, i dzisiaj ciężko się jechało od samego początku - raz, że nie zdążyłem dobrze wypocząć i się zregenerować, dwa - od początku rower działał mi bardzo ciężko, można się tylko niepotrzebnie denerwować, a po trzy: dzisiaj bardzo wietrzna pogoda. Wieje i wieje, porywami jest naprawdę bardzo silny wiatr i ciężko się jedzie. Szczególnie, że z początku trafiła mi się taka jazda pod wiatr prawie cały czas, co jest dodatkowo męczące i jakby na to nie patrzeć - dzisiaj nie zdołałbym zrobić dużo km. A wciąż mnie drażni to, że ciągle jest coś z tym rowerem nie tak. Przez ostatnie dwie trasy coś mi mocno stukało przy pedałach. Wczoraj rozkręciłem te pedały, przesmarowałem i dziś było OK, ale jak już wracałem to znowu się jakiś dźwięk pojawiać zaczyna.. Masakra - ciągle coś.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 147

  • Trasa nr [łączna]: 232
  • Trasa nr [na blogu]: 146
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 8
  • W tym roku: 82

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 229 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 143 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 1999.17 km
  • Stan Licznika Końcowy: 2037.15 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 1731 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 1769 km

  • Maksymalna prędkość: 30.8 km/h

  • Przejechałem: 37.98 km
  • Przejechałem [msc]: 479.59 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3488.19 km
  • Przebieg roweru [suma]: 9354.81 km

  • Przejechalem w 2017: 3488.19 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 8.7205 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 23.387 [%] km

  • Czas jazdy: 02:37:42 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 589:57:02 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 366:30:54 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 230:51:58 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 30:09:49 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 03:46:14 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:48:56 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:36 h

  • Średnia: 14.51 km/h
Trasę w dniu dzisiejszym - zaplanowałem sobie przez Resko, Modlimowo i Gryfice (ponad 50 km) kółko. Moim głównym celem było jednak Resko, aby załapać się na przebudowę kilku dróg w Resku, gdzie ostatni raz te prace budowlane widziałem podczas trasy: Lasy Północy i jego obrońcy. A od tego wydarzenia minęło nieco ponad 2 msc i jak dotąd nie miałem okazji czy powodu aby tu zajechać, pojechać tą drogą i zobaczyć co tu słychać nowego. Miałem zresztą jeszcze w zeszłym tygodniu pojechać tą trasą, ale wtedy tak się złożyło, że nie pojechałem (mowa o ostatniej trasie na Makowice - Lotnisko -> Trasa na Makowice-Lotnisko. Więc zrobiłem to dziś. Przeliczyłem się z możliwościami i siłami i dziś nie dałbym rady mocować się z nie wiadomo jaką trasą. Oczywiście jeżeli trzeba by było to bym te ponad 50 do 70 km zrobił. Ale po co mam się forsować. Pojechałem więc do Reska drogą nr 152. W Resku zahaczyłem o ostatnie ulice przed wsią Prusim, gdzie byłem w ostatnim czasie u stomatologa. Straszny syf tam zrobili - żadnej drogi nie ma, mimo zabudowania o wiele jednorodzinnych domków, a teraz budują tam drogę, mają być chodniki itd. Tyle, że od mojej wizyty u stomatologa mija już 2 tyg. a tutaj robota tak jakby nie szła. Znam to. W moim rodzinnym zadupiu porozpierdzielali DK6 i to tak zostawili. Czekają na weekend, kiedy będzie największy ruch samochodów - wtedy zaczynają pracę. W tygodniu gdy takiego natężenia ruchu nie ma - w ogóle nie pracują. Wiem, bo widzę to zjawisko w zasadzie codziennie. Nie jest tam nic robione w normalne dni. Mają to w dupie. A ja do dziś dnia się zastanawiam: PO JAKĄ KURWA CHOLERĘ brali się za remont fragmentu DK6 przez moją mieścinę?! Drogi, które naprawdę potrzebują remontu takowego się nie doczekują a tam gdzie nie trzeba to się niby coś robi, tylko to wygląda tak, że oni się tak naprawdę opierdalają bo każdy ma to w DUPIE, bo tu nie mieszka i jemu to nie przeszkadza. Nie inaczej jest w Resku gdzie koło cmentarza wybudowali rondo. Tutaj - zgoda od drogi na Łabuń mały przydała się nowa nawierzchnia, przynajmniej nie jest cała w dziurach i niezliczonej ilości łat, ale po cholerę te rondo potrzebne oraz po cholerę na ulicy Bohaterów Warszawy w Resku (do miejsca ronda, którego nie było), i nie wiem po co jest, robi się kamienną drogę, normalnie jak droga krzyżowa. Może od razu zaszaleć i wyłączyć ulice z ruchu samochodów - będzie najprościej i najlepiej gdyż nie rozumiem durnych inicjatyw jak robienie takich dróg z kamieni jak w czasach dawno przed komuną. Mijałem właśnie dzisiaj ten cyrk, z ciekawości jak te sprawy się mają. Przejechałem więc Resko przy tych budowach i ruszyłem w stronę Łabunia Wielkiego aby zaraz jeszcze na wsi Policko skręcić w objazdową drogę do Reska - gdyż póki co tutaj droga przez miasto jest zamknięta. I tak w nią skręciłem - dość dobra droga zrobiona między polami, dojechałem nią do asfaltowej drogi, którą dostałem się do Słowikowa, a z niego już z górki Luboradz, Komorowo i główna droga z Dąbia do Łabunia Wielkiego, którą pojechałem właśnie do Dąbia i na DK6, którą już wróciłem. Dzisiaj ładniejsza pogoda, to także większy ruch - bardzo duży ruch samochodów był głównie z Reska po trasie DK152. W radiu ostrzegali także przed korkami na trasach nad morze.. ;) Trochę więcej ciepła, i słoneczka i cała Polska nad morze jedzie :)

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15sierpnia2017zdj1.jpgtrasa15sierpnia2017zdj2.jpgtrasa15sierpnia2017zdj3.jpgtrasa15sierpnia2017zdj4.jpgtrasa15sierpnia2017zdj5.jpgtrasa15sierpnia2017zdj6.jpg


Mapa przebiegu trasy :)