Trasa z dnia dzisiejszego jest już normalną, krótką trasą :) Dzisiaj wypadła jako trasa na Lotnisko w Makowicach. A równie dobrze mogła to być całkiem inna trasa :) Niedługa, nieco męcząca. Dzisiaj bym nie zaszalał i nie zaszalałem z szybkimi prędkościami jak miało to miejsce kilka dni temu, podczas trasy: Trasa "50-tka" - trzech tytułów. Dzisiaj z kondycją słabiej, na o wiele mniejszej trasie. To jednak nie jest takie ważne jak regularne jeżdżenie. I dzisiaj - i dzisiaj dodatkowo dopisała pogoda. Nie wydaje się, że jest zimno. Maksymalna temp. wciągu dnia osiąga ok. +2℃. Więc nie jest zimno, a dodatkowo jest słonecznie! Dzisiaj cały dzień było słonecznie i bezchmurnie. To miła po ostatnich zwykle pochmurnych i chłodnych dniach. Taka ładna aura pogodowa i pogoda mogłaby się jeszcze długo utrzymać =) Nie miałbym nic przeciw temu. Wykorzystując tą możliwość, że dzisiaj jestem w domu, mam dostęp do roweru, poszedłem się przejechać z Aurelią z tym zamysłem, że zrobię właśnie ok. 20 km - co oczywiście zrobiłem.
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2018 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 325
Trasa nr [łączna]: 409
Trasa nr [na blogu]: 323
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 138
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 404 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 318 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 5 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 9368.76 km
Stan Licznika Końcowy: 9388.5 km
Stan Licznika Końcowy2*: 9297.47 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9125 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 9145 km
Maksymalna prędkość: 38.2 km/h
Przejechałem: 19.74 km
Przejechałem [msc]: 423.45 km
Przebieg roweru [rok]: 5835.37 km
Przebieg roweru [suma]: 16706.18 km
Przejechalem w 2018: 5835.37 km
Podroż dookoła świata (2018) 14.5884 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 41.7655 [%] km
Czas jazdy: 01:06:40 h
Czas Jazdy Suma (ever): 1051:56:41 h
Czas Jazdy Suma (blog): 828:30:33 h
Czas Jazdy Suma (2018): 361:26:12 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 24:16:12 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:12:23 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:09 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:32:57 h
Średnia: 17.95 km/h
Dzisiejsza trasa - chodź nie długa, chodź trochę męcząca była kolejną wspaniałą przygodą, z niecodziennym zjawiskiem (całe pole białych ptaków), oraz pięknych widoków - widoków na drodze gminnej tuż przed wsią Dobiesław. W tym miejscu już coś podziwiałem - w tym roku na trasach (dokładnie przy zbliżającej się jesieni), i podziwiam dzisiaj znowu. Ale o tym za chwilę. Chciałbym zaznaczyć na początku trasy, że plusowa temp. i ładna aura za oknem bywa nieco zwodnicza. Droga jest śliska, i widać na niej lód. Nie jest w ogóle posypana piachem, ani solą. Warunki są więc typowo zimowe - bardzo ciężkie i niezbyt przyjemne. Wyczułem co jest na rzeczy już od pierwszych kroków trasy, gdy nieco śmielej ruszyłem z pod osiedla i udałem się w stronę centrum miasta. Nie jest za dobrze jechać po takim lodzie. W mojej trasie wybrałem się w kierunku wsi Makowice, i Lotniska Makowice. Dawno w tych stronach nie jechałem. Zresztą trudno być i jeździć wszędzie - tak się nie da, więc nie które miejsca odwiedzam rzadziej. Przez całą trasę towarzyszyła mi ładna słoneczna aura. Nieco przeszkadzał jedynie wiatr, na który natknąłem się już wyjeżdżając z Lotniska i kierując się w stronę wsi Czarne. Jednak piękne widoki rekompensowały mi wszystko. Niska zielona trawa, pokrywa białym puchem ... oświetlona przez błękitne niebo.. Coś pięknego :) Im jednak dalej tym piękniej. Już o tym wspominałem tuż przed Dobiesławiem rosną dorodne Dęby. Na początku Jesiennej aury bogato obsypały drogi żołędziami. Dzisiaj - mimo upływu kolejnych dni, i minięcia okresu: "ostatnich odznak jesieni", te konkretne drzewa wciąż pełne brązowych liści pozostały. Mimo, że liście wciąż opadają - widziałem opadające listki na wysokości Technikum w Płotach, oraz właśnie z tych drzew przed Dobiesławiem. Mimo wszystko jednak wciąż jest pięknie - wspominane drzewka Dębowe wspominane były nieco ponad 1 msc temu (24.10) na trasie: Jesienne wichry. I zaraz za Dobiesławiem tuż przed Słudwiami kolejne piękne i niecodzienne zjawisko. Setki białych ptaków (dokładnie dzikich gęsi) zasiadały na zaoranej ziemi.. :) Końcem trasy były już sprawy przyziemne - nie wracałem od razu do domu - zajechałem jeszcze na odcinek budowanej obwodnicy Płotów tuż przed Karczewiem - by mieć na nagraniach i do swoich analiz, obecny stan robót drogowych na tym odcinku. I widzę, że postępy są.. rondo tuż przed Karczewiem (w połowie) prawie gotowe. Postępy są też na samym wiadukcie obwodnicy. Wkrótce będzie można się spodziewać kolejnych zmian organizacyjnych ruchu w tych regionach - w regionach kierunku Golczewo i Gryfice :)
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)