02.03.2022
Jazda nr: 981

Tagi: zach_slonca, drzewa, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa jak jej tytuł wskazuje jest taką podróż "zrodzoną z potrzeby z chwili". I planowałem i nie planowałem aby dziś gdzieś jechać. Tak na serio to trochę przeszkadza mi to, że tak szybko robi się zimno. Ledwo zachód słońca minie, słonko szybko się do snu skryje a tu już tak zimno. Noce i poranki są bardzo chłodne. A w sumie dzisiaj późno wróciłem. I tak się przymierzałem jechać czy nie jechać. W końcu postanowiłem zrobić taką niedługą aczkolwiek bardzo fajną trasę, którą jechałem już w zeszłym roku: "Zrodzona z potrzeby". Wtedy zwiedzałem pierwszy raz tą drogę w okolicy Luboradzia. Dziś było również pięknie co na jesień. Tylko przeszkadzały takie typowe problemy - jak te zniszczone, połamane drzewa. A wszędzie gdzie się nie pojedzie tam ich ogrom. Bardziej niż ogrom tej tragedii która zaczęła się 30.01, i potrwała przez kolejne dni Lutego, gdy powtarzały się te wichury - wkurwia opieszałość nadleśnictw do usuwania skutków tych wichur. Od najwcześniejszych mija miesiąc. A wciąż widać ich skutki. To przykuwa niepotrzebnie wzrok. Wkurwia, smuci w końcu złości. I po co tak? Lepiej nie widzieć już skutków tej tragedii. Szybciej się zapomni. I będzie można żyć dalej. A tak ten obraz ciągle się powtarza, ciągle wraca wraz z każdą kolejną trasą. Kiedy to się w końcu skończy?! Co mam sobie odpuścić jeżdżenie aby już się nie denerwować? Akurat teraz jeszcze, i tak będzie do pierwszych dni Maja, można jeszcze pojeździć na spokojnie po lasach. Potem się już nie da. Zbyt dużo robactwa - w tym tych wstrętnych komarów. Teraz jest okazja, ale wiąże się ona ze smutnymi przeżyciami. I od, wybór Zofii normalnie...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2021 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 987

  • Trasa nr [łączna]: 1067
  • Trasa nr [na blogu]: 981
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 2
  • W tym roku: 25

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1057 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 971 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 10 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 5189.75 km
  • Stan Licznika Końcowy: 5212.69 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 5213.06 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 17806 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 17829 km

  • Maksymalna prędkość: 35.3 km/h

  • Przejechałem: 22.94 km
  • Przejechałem [msc]: 72.74 km
  • Przebieg roweru [rok]: 657.97 km
  • Przebieg roweru [suma]: 41912.28 km

  • Przejechalem w 2022: 657.97 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 1.6449 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 104.7807 [%] km

  • Czas jazdy: 01:48:26 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 2636:07:03 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2412:40:55 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 41:46:44 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:34:15 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:17:08 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:40:16 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:40 h

  • Średnia: 12.74 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jak już wspomniałem, niestety odbywała się nieco późno. I prowadziła taką leśną drogą już za wsią Czarne wzdłuż drogi DW152. Po drodze mijałem ogrom tragedii po wspomnianych wichurach. W sposób dość chamski trwa usuwanie jej skutków. Jednak te usuwanie jest bardzo nierównomierne. W końcu będzie dość kłopotliwe. Trudno będzie określić, czy wywozi się z lasów drzewo połamane w wyniku wichur czy to już kolejne nielegalne wycinki? Czy wycina się kolejne drzewa, czy tylko czyści lasy po działaniach - co by nie mówić - w konsekwencji ludzkiej głupoty - silnego wiatru? Ten temat mnie tak szczególnie męczy od wczoraj, gdy ładnie pochwaliłem nadleśnictwo Golczewo (gm. Kolczewo, powiat Kamień Pomorski) a nadleśnictwo pewnie Rokita. Nadleśnictwo Gryfice czy Łobez raczej ma bardziej w dupie swoje obowiązki. Na tym odcinku leśnym po którym jechałem w stronę Luboradzia mijałem mnóstwo powalonych drzew. Zniszczone linie energetyczne. Które dosłownie leżały na ziemi. W ogóle nie zabezpieczone. Co tu się dzieje. No naprawdę. Wczoraj odcinek lasu pod Truskolasem na Golczewo, na Błotno. Sporo uporządkowania. Nawet zacząłem się martwić, że w tym tempie szybko powróci kolejna fala wycinek bo w końcu hajs musi się zgadzać. A dzisiaj zwrot o dosłownie 365^ w drugą stronę. Żadnej inicjatywy nic. Ten brak stosownych działań był również widoczny na drodze z pod Komorowa do Dobiesławia. Brak stosownych działań pięknie korelował z działaniami niepożądanymi. I ogromną falą wycinek która dokonała się na tamtejszej drodze od 2021 r. Nie często jeżdżę tymi drogami leśnymi, ale to co się dzieje... To przechodzi wszelkie pojęcia. Na koniec trasy oglądałem kolejne niebywałe obrazki. Na chyba gminnej drodze ze Słudwii do Dobiesławia pod dawnym przejazdem kolejowym relacji Płoty - Resko - Łobez... ogromne... przeogromne dziury w drodze. Pozostawię to bez komentarza jako ostatnie słowa dzisiejszego wpisu.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02marca2022zdj1.jpgtrasa02marca2022zdj2.jpgtrasa02marca2022zdj3.jpgtrasa02marca2022zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)