24.01.2026
Jazda nr: 1733

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego była małą, skromną aczkolwiek ważną i potrzebną trasą. Fakt zabiera mi to czas, gdy mogłem robić coś innego - a z tych ważnych i niestety sporych zadań trochę mi pozostało do ogarnięcia. To choćby najważniejszy projekt 2026 r. - STAN PLIKÓW: Wielkie poprawi w strukturze katalogowej 18+8 TB. W ostatnich dniach mijającego tygodnia - pewne kroki w tych działaniach udało się podjąć! I to mimo trudnej sytuacji jaka była w tym tygodniu - tj. 2x rada (wtorek i czwartek) oraz wycieczka do Szczecina do serwisu Citroena. Straciłem 3 dni w tym tygodniu. Bardziej lub mniej skupić się na zadaniach mogłem w poniedziałek (19.01) i w piątek (23.01). Wczoraj to nawet nie planowałem nigdzie jechać. Było tak zimno! Z rana okolica -12℃. A w ciągu dnia ok. -6℃! I odczuwalnie bardzo nisko.. Nigdzie nie jeździłem wczoraj - udało mi się dokonać katalogowania moich zbiorów projektów, i innych pamiątek z zakresu programowania aplikacji i stron WWW. A także z zakresu moich zabaw w Reżyserowanie Filmów. Jeśli chodzi o partycję (Y:\) - Studio Reżyserskie nie było tam aż tak dużego problemu. Więc poszło mi to w miarę sprawnie. I aktualnie poza filmami - gdzie nie wiem jak ja to zrobię - tj. odzyskam prawdziwe informacje o filmach tj. rok, nazwę angielską/polską w zależności którą mam.. A także Muzyka - gdzie pracuję nad nią. Do prze katalogowania pół-ręcznie miałem ok. 1500 plików. Pozostało ok. 700. I tak czeka mnie rzeźnia jaką jest Telefon - Telefon i dokładnie wszystko inne - tj. aparaty, Dron. To spora przestrzeń w której jest już na tę chwilę blisko 100k zdjęć - ba - tylko z Xperii Z2, którą miałem swoją drogą najdłużej - listopad 2014 - lipiec 2023 r. - mam jakieś 60 tyś zdjęć.. To też będzie pewna rzeźnia i wstęp do jeszcze większych prac - a więc zmuszania AI do napisania oprogramowania, które pomoże tym zarządzać - tj. stworzenie bazy danych o tym jakie mam tam pliki, co na nich jest (plikach). I coś co pozwoli się w tym poruszać i znajdować odpowiednie pliki. To naprawdę ogromny zbiór pamiątek - w formie cyfrowej - który rozwijam ponad 20 lat! Tak to już 20 lat jak zbieram zdjęcia z telefonów - począwszy od pierwszego telefonu. Najbliższe dni będą dla mnie ciężkie. Mam nadzieję jednak, że uda mi się zmotywować i podziałać. Szczególnie, że pogoda jest dalej kapryśna. Wczoraj to nie wiem czy bym w ogóle poszedł. Było tak zimno.. Dzisiaj jeszcze OK. Ok. -3℃. Nie jest źle. Dało radę pojechać..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1743

  • Trasa nr [łączna]: 1819
  • Trasa nr [na blogu]: 1733
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 14
  • W tym roku: 14

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1804 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1718 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30037.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30056.54 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29862.96 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8514 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8533 km

  • Maksymalna prędkość: 24.2 km/h

  • Przejechałem: 19.04 km
  • Przejechałem [msc]: 197.24 km
  • Przebieg roweru [rok]: 197.24 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66824.2 km

  • Przejechalem w 2026: 197.24 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.4931 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 167.0605 [%] km

  • Czas jazdy: 01:10:14 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4261:48:50 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4038:22:42 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 14:01:04 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 14:01:04 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:00:05 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:00:05 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:01 h

  • Średnia: 16.32 km/h
Dzisiejsza trasa powiedzmy: przerywnik. Chociaż tak naprawdę to dzisiejszy dzień jest słaby. Jestem trochę rozkojarzony. Mamy dzisiaj wizytę duszpasterską. I tak się skupić na niczym nie mogę. Jedyne co wiedziałem, że muszę się przejechać. I było niby te -3℃ na dworze. Nie było jednak tak źle. Mogłem dzisiaj nie brać komina. A skoro już wziąłem - szybko się w tym zagrzałem. I tylko ściekało ze mnie.. A już nie mówię jak mnie katar męczy na zewnątrz. Szczególnie jak jest chłodno. Wychodzę z ciepłego na zimne to mną stop ze mnie cieknie. Utrudnia mi to jeżdżenie. Próbuję jechać w miarę bez postoi jak za dawnych czasów ale nie zawsze się da. Nie mniej do lotniska dojechałem bez postoi. Mały zimowy sukces! I pewnie starałbym się dalej - ale - pokonały mnie warunki pogodowe. No niestety ale dalej utrzymuje się tutaj trochę lodu.. Już nie tyle co tydzień temu (w piątek): Trasa Makowice-Słudwia: - "Koniec zimy". Jest znacznie lepiej! Dosłownie dwa małe obszary były skute lodem. Samo skrzyżowanie które widać również na zdjęciu z 16.01: Obszar skuty lodem z 16.01. I dosłownie za nim taki kawałek - kilka metrów - gdzie jeszcze nie puściło. Nie mniej - pomimo braku temp. na plusie. Całodobowego mrozu.. Zima powoli odpuszcza. Nie jest to jakieś efektywne. Bardzo powolne. Tylko ten proces się na chwilę zatrzyma. A nawet cofnie! Już się pojawiają zmiany w pogodzie. Mają się zacząć jutro tj. 25.01 - i będzie deszcz, śnieg. Wszystko będzie. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie na plusie. Nie mniej ten piękny czas.. Znikania lodu i utrudnień - przeminie. Przynajmniej do czasu odwilży. No najlepiej jakby temp. na plusie weszły na stałe - i całodobowy plus. Wtedy w konsekwencji po kilku dniach nawet w lasach nie byłoby tego lodu. Co prawda byłoby mokro i błoto - no ale coś za coś. Nie da się mieć wszystkiego. Przemknąłem przez lotnisko sprawnie i szybko. I wkrótce zakończyła się moja trasa.. Na której powracam do czasu bliskiego średniego czasu pokonywania tej cyklicznej trasy (a więc 65 min) - dziś akurat byłem bliższy 71 min. To nic - przejście przez lód swoje robi. A do tego znowu się czuję jakiś taki zmęczony. Bez sił. A gdy jadę z wiatrem to mam siłę! Dziwne prawda? Dziś sobie zdałem sprawę, że to prawie koniec stycznia. Zdałem sobie również sprawę z tego, kto dziś ma urodziny. I co za dziś za dzień. Ktoś dla mnie ważny. Wciąż ważny. No dobra. Ta osoba jest wciąż dla mnie ważna - pomimo tego, że od dnia gdy się wszystko zepsuło - minęło już 516 dni. To mimo tego - wciąż pamiętam i wciąż czuję to samo. A to nie jedyne myśli jakie dziś miałem. I może w ten sposób te wspomnienia na chwilę odsunę od siebie. Pomyślałem na chwilę o wydarzeniu z 10 lat prowadzenia bloga: "10 lat bloga". A dokładnie o wspominanej w raporcie statystyce.. -> Raport 10 lat Bloga. Statystyka użytych słów i składających się na nie liter i znaków - w kontrze - do zamkniętego i nie prowadzonego od 2019 r. - projektu / bloga / Opowieści z Narnii. Otóż, wbrew moim oczekiwaniom - na blogu Opowieści z Narnii w nieco ponad 1000 wpisów (fakt to inna specyfika była, niż blog rowerowy) - napisałem więcej słów (i użyłem więcej znaków) niż na blogu rowerowym. I sobie tak pomyślałem dzisiaj, że fajnie by było sprawdzać te statystyki.. Np. co miesiąc - w pierwszej trasie nowego miesiąca - aby wyłapać moment kiedy na blogu napiszę więcej słów i użyję więcej znaków (litery A-Z) oraz cyfry (0-9).. :) Pierwszą okazję na to będę miał w pierwszej trasie lutego - ale nie wierzę w to, że to pójdzie tak szybko. I jeśli już mam przebić statystykę z bloga Opowieści z Narnii to zrobię to pewnie pod koniec 2026 r. Choć sporo zależy od mojej wylewności w wpisach.. I może przede wszystkim ilości tych wpisów. Jednak jak już o tym wspomniałem.. To spójrzmy na tą statystykę.. Jak to wygląda.. Statystyka w stanie na 08.01.2026 r. - najbliższa aktualizacja - na pierwszej trasie z miesiąca luty 2026 r.: Na blogu rowerowym: 1 772 976 słów 7 575 332 litery (A-Z) 103 613 cyfry (0-9) Zaś Opowieści z Narnii: 1 980 677 słów 8 328 910 liter (A-Z) 152 410 cyfr (0-9). Co najważniejsze: nie będę porównywał - przynajmniej co miesiąc - jaka jest różnica w ilości użycia konkretnej litery (lub cyfry)! To najwyżej zrobię w momencie gdy statystyka bloga rowerowego przebije statystykę bloga (pamiętnika) z okresu studiów: Opowieści z Narnii.. Te wszystkie wydarzenia - mniej lub bardziej angażujące nie wyczerpują nie mniej moich aktywności w dniu dzisiejszym. Z aktualizowałem dzisiaj wygląd PA rowerowego - aby był nowocześniejszy - i miał taką ramkę z informacjami jakie są dostępne na stronie głównej bloga! A także z aktualizowałem ramkę strony_głównej bloga - dodając do niej odnośniki do raportów rowerowych, które na przestrzeni obecnie ponad 10 lat - były dodawane.. Nie mniej - to było wspomnienie gdzieś we wpisie. Może kiedyś to powtórzyłem. Nie mniej ginie to gdzieś pośród wszystkich 1732 wpisów (bez dzisiejszego). I pewnie zginie przy kolejnych.. Takie uporządkowanie w jednym miejscu - czytelnie - jest sporym ułatwieniem dla stałych czytelników. A także nie ukrywając dla mnie. A już chciałem napisać, że te pojedyncze wspomnienia czy wydarzenia z przeszłości giną gdzieś wśród tych 1,7 miliona napisanych na blogu słów :D Bo może i tak być..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa24stycznia2026zdj1.jpgtrasa24stycznia2026zdj2.jpgtrasa24stycznia2026zdj3.jpgtrasa24stycznia2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)