16.01.2026
Jazda nr: 1729

Tagi: makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego jest kontynuacją moich zmagań z wczorajszego dnia: Żegnając zimę... Tylko, że odpuszczam sobie te użeranie się z AI i robienie pełnej automatyzacji procesu. Częściową mogę - ale pełną niekoniecznie. I będzie to o tyle zdrowsze i efektywniejsze podejście, że nie będzie tyle zdenerwowania i wkurwiania się. I czas który poświęcam na nieudane testy, poświęcę na ręczne sprawdzenie plików. A jest to zbiór plików muzyka+filmy nie zawsze połączone ale w dużej mierze tak: 1500 plików. Oraz same pliki filmowe (3500). Nie są to małe liczby. Jest jednak szansa, że w końcu się wyrobię i ogarnę temat "ręcznie", ew. pół automatycznie - sprawdzając i naprawiając problem z przeszłości. Wszystkie pomysły jakie miałem zawiodły. Najbardziej zawodzi te pierdolone AI i jej ograniczenia. To jest największy problem. Dzisiaj jestem jednak tym za bardzo zmęczony. I trochę sobie odpuszczam. Idę na rower. Tego potrzebuję. Jest ładna pogoda. Jest okolica +3℃. Gdy byłem jeszcze w szkole i z niej wyjeżdżałem po 14:30 było +4℃. Dzisiaj mnie trochę piątek dobił. Obiecałem małą pomoc - raz przy przypilnowaniu dzieci.. na 6 lekcji gdzieś od 13:30 do 14:15. A tak się złożyło, że prócz grupki z zajęć koleżanki KŚ. Miałem jeszcze grupkę dzieci z świetlicy. Wszystko przez głupie afery w szkole. I nieodpowiednie zachowanie uczniów. To komplikuje życie. Czas. A do tego obiecałem, że odwiozę koleżankę KŚ do domu. Nie spodziewałem się jednak presji na rower. Najchętniej to bym po 13 już poszedł.. Gdy jeszcze było ładnie.. Przebijało się słoneczko przy małej mgle. A tak praca nawet do tej 14:30 już nie mówiąc do 15 trochę rujnuje dzień. Ledwo minęła połowa stycznia dopiero. To jeszcze nie jest czas na późne jazdy rowerem! No ale już po feriach będzie lepiej. I łatwiej. I będę mógł sobie ruszyć nawet po godzinie 16. Wtedy takie losowe sytuacje jak dzisiejsza nie będą aż takim sporym obciążeniem.. Najważniejsze, że mimo wszystko pojechałem. Pojechałem tak szybko jak się dało. I tak wróciłem dopiero przed godziną 17. W nadchodzącym półmroku.. Dzień jest jednak wyraźnie dłuższy. A to już jakieś pocieszenie! Coś na plus. Coś się lepiej dzieje..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1739

  • Trasa nr [łączna]: 1815
  • Trasa nr [na blogu]: 1729
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 10
  • W tym roku: 10

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1800 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1714 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 29981.9 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30000.53 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29806.95 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8458 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8427 km

  • Maksymalna prędkość: 26.2 km/h

  • Przejechałem: 18.63 km
  • Przejechałem [msc]: 141.14 km
  • Przebieg roweru [rok]: 141.14 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66768.1 km

  • Przejechalem w 2026: 141.14 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.3528 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 166.9203 [%] km

  • Czas jazdy: 01:08:31 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4258:01:11 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4034:35:03 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 10:13:25 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 10:13:25 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:01:21 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:01:21 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:12 h

  • Średnia: 16.44 km/h
Dzisiejsza trasa to oczywiście Makowice_Słudwia. W ostatnich latach polubiłem i to bardzo tą cykliczną trasę. Często nią jeżdżę - 39x w 2025 r, 27x w 2024 r. A wzrost jej popularności zaczyna się od 2023 r. I aktualnie trwa. Nawet częściej wybieram tą trasę niż 20-stkę. Jednak spodziewałem się małego utrudnienia. I tam gdzie się go spodziewałem tam było. Utrudnienie wystąpiło na drodze przy lotnisko Makowice. Tam zawsze tak to wygląda. Nawet we wpisie: Trasa Makowice-Słudwia: - "Zimowe drogi". O tym wspominałem. Szukałem dla wpisu uzasadnienia.. I na blogu nie za bardzo znalazłem ale te uzasadnienie istnieje! Po prostu nie zawsze daję wszystkie zdjęcia z trasy. No bo to nie możliwe tak swoją drogą. No ale przykłady na które chciałem się powoływać znalazłem w zdjęciach powiązanych z trasą Makowice_Słudwia :) Ta sama droga, ten sam problem. Dziś też był. Ten cholery lód tutaj. To jednak kawałek drogi do pokonania po dosłownej ślizgawicy.. Iść ciężko a co dopiero jechać.. Dałem radę się przebić. Droga do Czarnego ładna. Z czarnego do skrzyżowania z DW152. Ładna. A ostatni fragment? Nie może być gorszy niż wczoraj.. Też ładny! A i najważniejsze. Pierwszy raz w tym roku pojechałem w dół ul. Matejki do ul. Słowackiego w Płotach. Do tej pory unikałem tego przejazdu. Tu był sam lód. Ciężkie warunki. Unikałem tych problemów.. A dziś sytuacja jest na tyle stabilna, prócz syfu na drodze, że mogłem sobie na to pozwolić! :) Droga do Makowic również spokojna i stabilna. W samych Makowicach pod samymi wrotami lotniska jest nieco gorzej. Tutaj jednak tak było również tydzień temu gdy warunki na drogach się poprawiały - dzięki wyjeżdżeniu przez auta... Na lotnisku sytuacja dobra - jedynie ta jedna droga. Ten jeden fragment. Jednak i to zniknie. Nie wiem czy będę jechał tutaj w weekend. Jeśli tak to już na pewno przejadę. Niezależnie czy będę jechał w sobotę (17.01) czy w niedzielę (18.01) nie powinno być problemu.. W końcu jest cały czas na plusie. W nocy również. W końcu sytuacja się poprawi.. :-) A może w końcu pojadę na trasę Powalickich dróg? Nie będzie jednak łatwo. Po tych roztopach to jedno wielkie błoto mnie czeka.. No ale cóż. Lubię wyzwania..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa16stycznia2026zdj1.jpgtrasa16stycznia2026zdj2.jpgtrasa16stycznia2026zdj3.jpgtrasa16stycznia2026zdj4.jpgtrasa16stycznia2026zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)