Trasa z dnia dzisiejszego to już 98-sma opisana na blogu "Trasa 20-stka". Odliczanie trwa i wkrótce wybije ta "setna" trasa "20-stka" opisana na blogu. Jeśli chodzi o moje trasy cykliczne będzie to taka pierwsza trasa, która ma już tych "sto opisów". Na przykładzie tras "20-stek" padały takie przykłady, że przecież nie ma dwóch takich samych wyjazdów. Nawet jeśli pozornie są do siebie podobne czyli pokonuję podobne dystanse. To nie jest nigdy ten sam wyjazd. Tak samo jest z przykładem tych opisanych już "98-miu tras 20-stek". Każda jest inna, to inna historia, dzień i towarzysząca jej okoliczność. Na razie te wrześniowe dni są takie smutne i ten wrzesień się tak fajnie nie zaczyna. Idą straty w rodzinie gdzie rozłam i tak od jakiegoś czasu trwa, pierwsze dni nowego roku szkolnego 2023/24 też bywają takie "nerwowe", niespodziewane problemy i narastające konflikty wśród pracowników. I tu nie wykluczone są pewne zmiany - chcemy wierzyć, że jak najdalsze ale i te w końcu muszą nadejść (zmiana kadry kierowniczej). I tak zmieniają się nauczyciele czy dzieci. Jednak pewna stabilność się zachowuje jeśli ważne dla nas osoby wciąż są. A czy tak będzie zawsze? Mam rosnące wątpliwości. W sumie tą trasę "20-stkę" - tak miałem dużą ochotę zrobić ją jeszcze wczoraj - 10.09. Jednak na wczoraj wyszły inne plany, a większość dnia się źle czułem. To moje pierwotne ambitne plany zakładające jazdę do Czaplinka i zrobienie trasy: Czaplinek -> Płoty, planowaną od 5.08.2023 r. - od czasu zakończenia Festiwalu Pol'and'Rock (2023 r., Czaplinek). Do dzisiaj się za tą trasę wziąć nie mogę bo ciągle coś. Po nieudolnych wakacjach gdzie dopiero ich końcówka była fajna, równie nieudolnie zaczyna się ten wrzesień. Korzystam jednak z pogody - ta dziś nadal fajna - 28℃. Mam co prawda jeszcze coś do ogarnięcia w domu, na jutro. Taką pewną ważną robótkę, ze względu na specyfikę tej sprawy nie mogę nic zdradzić czego dotyczy. Jednak to, że trzeba się wyrobić definiuje - kiedy mogę jechać. I w sumie najkorzystniej było jechać od razu nawet nie jeść obiadu w domu tylko od razu pojechać. A przy okazji korzystam z pogody. Korzystam również z tego, że dziś wróciłem o 14 do domu. To tylko tyle co kanapkę zjadłem i w drogę :) Po trasie byłem przecież jeszcze przed godz. 16. Normalnie mógłbym tak dopiero jechać a tak już ta "98-sma" trasa 20-stka jest zaliczona. I taki smutny ten jesienny czas... A te barwy jesieni widać coraz bardziej - szczególnie na kasztanowcach, których na trasie 20-stce trochę się zachowało (wzdłuż drogi DW109 i na polnej drodze z Waniorowa pod Gardomino).
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2023 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1303
Trasa nr [łączna]: 1382
Trasa nr [na blogu]: 1296
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 7
W tym roku: 136
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1370 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1284 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 17660.2 km
Stan Licznika Końcowy: 17678.56 km
Stan Licznika Końcowy2*: 17559.16 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 30137 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 30155 km
Maksymalna prędkość: 29.1 km/h
Przejechałem: 18.36 km
Przejechałem [msc]: 286.57 km
Przebieg roweru [rok]: 5324.02 km
Przebieg roweru [suma]: 54378.27 km
Przejechalem w 2023: 5324.02 km
Podroż dookoła świata (2023) 13.3101 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 135.9457 [%] km
Czas jazdy: 01:01:54 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3466:07:36 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3242:41:28 h
Czas Jazdy Suma (2023): 357:59:40 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 17:03:47 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:26:15 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:37:56 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:29:19 h
Średnia: 18.06 km/h
Dzisiejsza trasa "20-stka" to taka mała, szybka przejażdżka. Korzystałem z pełni słońca i jeszcze cieplejszych chwil. Mimo, że w domu oczywiście pewne sprzeczki w tej materii były - a jakże. Tu nigdy konsensu nie będzie. Mam kurwa 30-lat a jak jestem traktowany?! Wiem doskonale co robię. Jak dla kogoś jest za gorąco, słońce mu przeszkadza czy coś to niech nie idzie i nie zabrania tego innym. Takie dopierdalanie się dla zasady byle się dopierdalać. Tak to widzę... Więc przychodzę ze szkoły, zaczął się nowy tydzień. Oczywiście pełny nerwów i konfliktów. Zamiast spokojnie sobie uciec w swoje sprawy to nie... Każdy wie lepiej jak mam jeździć i co mam robić. Bo teraz jest gorąco... Niech się kurwa nie zesrają. Choć było dzisiaj ciepło (okolice +28℃) to naprawdę się kurwa nie zesrajmy z tym, że przecież gorąco... Szybka trasa na godzinę. Nie widzę powodów do tego aby niszczyć radość z wyjścia z domu i pojechania na tą trasę. A mogłem z rana już wyjść - do szkoły rowerem. I wracając zaliczyć tą 20-stke. Tylko nieco się plany na dzisiaj poprzekładały bo to trochę miało inaczej wyglądać u mnie - a mianowicie miałem dzisiaj zaraz o 16 jechać na Gryfice. Zakładałem ponadto, że do tej ok. 15 będę w szkole. Nie zakładałem, że wrócę dziś tak szybko. A skoro nadarzyła się taka okazja - to nie pozostało mi nic innego jak wcielić w życie moją ostatnią myśl na wczorajszą trasę czyli właśnie tą 20-stkę. I nie ulega wątpliwości, że gdybym jechał wczoraj na tą "20-stkę" wszystko wyglądałoby inaczej. Inne okoliczności, inna pogoda. To nie byłaby taka sama 20-stka jak dzisiaj. No ale dobra chciałem to pojechałem i byłem. Kolejna taka z pozoru "taka sama" trasa. A jak widać nie do końca bo jednak we wszystkich szczegółach się różni - w mijanych samochodach, i osobach w nich się znajdujących, ich historii... Różni się w szczegółach pogodowych, w dokładnych godzinach jakich się jedzie itd. Nigdy żadna trasa, choć pokonywa tą samą drogą nie będzie tym samym. Ta mądrość jest ze mną od dawien dawna. Nie tylko przez te "98 tras 20-stek" - opisanych na blogu, nie przez wszystkie trasy "20-stki", które towarzyszyły mi jeszcze na poprzednim rowerze, lecz także przez wiele innych przykładów, gdzie na to się powoływałem. Choć dobra... Najczęściej to powołuję się właśnie na przykład tras 20-stek bo ich w sumie zrobiłem najwięcej i to w sumie moja pierwsza cykliczna trasa... Pamiętam ją od zawsze i jest dla mnie również ważna co np. odwiedziny "Mojej Narnii".
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)