06.06.2024
Jazda nr: 1429

Tagi: tr20stka, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego była zwykłą i krótką "20-stką". Aby się po prostu przejechać i nie zastać w miejscu. Ostatnie dni, w zasadzie ten tydzień jest taki ciężki. I nie, nie z powodu tego, że w szkole jest ciężko... Dopiero te gorsze dni nadejdą tuż przed końcem roku szkolnego ten ostatni tydzień czy 1,5 tygodnia... Włącznie z cholernym drukowaniem świadectw i arkuszy ocen będzie pierdoloną masakrą. Jak co roku. Jak co roku chcę tego uniknąć i zacząć pewne działania wcześniej ale nie ma woli współpracy od strony nauczycieli pomimo tego, że udowadniam im, że da radę. I nie potrzebuję kurwa Rady Pedagogicznej do tego aby wiedzieć jakie będą oceny i kto zda z czerwonym paskiem... Ewentualne "rozstrojenie" może dotyczyć pojedynczych osób w skali szkoły. Więc można z powodzeniem te rzeczy drukować w postaci Listu gratulacyjnego czy Dyplomu dla ucznia. Dzisiaj przygotowałem takie prace dla pierwszej w kolejności klasy, którą była tegoroczna klasa IV. Udowodniłem także w tegorocznej klasie VB, że da radę wyłonić te osoby. To są pewniaki. Zawsze jest łatwiej i potem szybciej się ogarnąć z zadaniami. No ale nauczycieli to nie obchodzi bo oni przerzucą na kogoś innego swój brak kompetencji. Wypierdolą ze szkoły i mają to w dupie. Udowodnię im jednak, że tak nie będzie. Skoro nie chcą współpracy to nie. Nie będę gonił, zostawał po godzinach i im na siłę pomagał. Ile się zdąży zrobić tyle będzie. Reszta nie dostanie. Jak się raz tak tych gnoi załatwi to w przyszłym roku będą skłonniejsi do współpracy. Mój tydzień może nie jest właśnie ciężki ze względu na szkołę (przynajmniej na razie) ale ze względu na może pogodę? Nie wiem... Jakoś tak ciężko jest. Chodzę taki przemęczony... I ciężko mi tak działać. Po weekendzie i trasie: Trasa Pyrzyce - Banie: - "ekstremalna przygoda" - pogoda zmieniła się drastycznie. I może przeżywam jakieś przesilenie wiosenno-letnie? To nie jest normalne aby z takich temp. jak 25℃+ zejść <20℃ w ciągu dnia i bardzo chłodnych nocy z temp. dochodzącymi do +10℃. Pewnie przez to się słabiej czuję. A jeszcze intensywne działania po południowe, które ciągnęły się od poniedziałku 03.06 po środę 05.06 - dodatkowo wykańczały :D Późne powroty, sporo łażenia - tak po 10-12k kroków w ciągu dnia. Dla mnie to sporo mimo wszystko... Dzięki temu w sumie nie miałem problemów ze spaniem jak się położyłem to rano ze snu wyrywała mnie głośny i nieprzyjemny dźwięk budzika.. I jeszcze taki zniechęcony jestem do jeżdżenia. Jakby się dało to bym chętnie nie pojechał :} No ale się nie da... Trzeba jeździć.. Więc znalazłem w sobie motywację aby pojechać...
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1437

  • Trasa nr [łączna]: 1515
  • Trasa nr [na blogu]: 1429
  • W tym tygodniu: 2
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 81

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1502 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1416 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 13 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 21726.1 km
  • Stan Licznika Końcowy: 21744.67 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 21606.87 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 133 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 152 km

  • Maksymalna prędkość: 29.3 km/h

  • Przejechałem: 18.57 km
  • Przejechałem [msc]: 152.08 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2585.93 km
  • Przebieg roweru [suma]: 58444.51 km

  • Przejechalem w 2024: 2585.93 km
  • Podroż dookoła świata (2024) 6.4648 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 146.1113 [%] km

  • Czas jazdy: 01:03:30 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3727:03:30 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3503:37:22 h
  • Czas Jazdy Suma (2024): 163:07:27 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 08:24:29 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:48:10 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:00:50 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:17 h

  • Średnia: 17.69 km/h
Dzisiejsza krótka trasa odbyła się na dobrze znanych szlakach trasy 20-stki. A w sumie co wybiorę? Jak nie 20-stkę... :) Nie ma za bardzo co... Przez Makowice nie chciało mi się jechać. Zresztą jechałem tam w tym tygodniu: Trasa Makowice-Słudwia: - "zimne lato". Więc dzisiaj zmiana. Krótka trasa 20-stka ze zmiennym zachmurzeniem i ustającym na wieczór wiatrem. Zmieniłem nieco moje standardowe podejście do jeżdżenia. I nie jechałem od razu po szkole - jeszcze przed obiadem. Pojechałem sobie na spokojnie nieco w późniejszych godzinach wyjeżdżając przed godz. 17. Na po południa - zaobserwowałem to w ostatnich dniach - wiatr się uspokaja. Ta temp. odczuwalna jest przyjemniejsza niż faktyczne wskazania termometru - tym nie daję więcej niż 17-18℃. A ta odczuwalna jakby 20℃ przekraczała. Utrzymał się jeszcze nie wielki wiatr i zwykle większe zachmurzenie - ale gdy mijało i tak słońce świeciło to aż chciało się jechać i zostać na trasie dłużej! :) Nadal od trasy przez Makowice (wpis=1428), tak dziwnie się czuję jadąc ale już mniej... To pewnie te dziwne odczucia miną jak zwykle. Nie mijają natomiast różne myśli, które towarzyszyły mi w dzisiejszej trasie. A to naprawdę różne, od spraw bieżących i szkoły po kwestie niebezpieczeństwa poruszania się po naszych drogach - analizując je na podstawie natężenia ruchu. Wiadomo, w moim nie zbyt obiektywnym odczuciu na drodze DW108 ruch jest większy bo i więcej tu przebywam. Często jeżdżę tą drogą. Różnymi jej fragmentami, o różnych porach najczęściej dnia. We wszystkie dni tygodnia. I o różnych dniach mijanych wszystkich msc roku. Przemyślenia wzięły się u mnie z widzianego dzisiaj art.: Utrata auta już nie boli? Liczba pijanych kierowców nie spadła - bankier.pl. A w zasadzie nagłówka bo przed pisaniem dzisiejszego wpisu nawet nie wchodziłem w ten artykuł. W tym roku już widziałem statystyki z których wynika, że wzrasta liczba wypadków, rannych, śmiertelnych ofiar zdarzeń na drogach a także osób po spożyciu. Z tymże tych kontroli na drogach jest mało. A tych potencjalnie ujawnionych pod wpływem sporo... To w takim razie ilu się nie ujawnia? Można śmiało założyć, że np. co 5-ty czy co 10-ty mijany na drodze samochód jest kierowany przez nietrzeźwego uczestnika ruchu. I teraz im więcej tych pojazdów na drogach tym niebezpieczniej... Dla mnie osobiście najbardziej niebezpieczna może być droga DW108. W końcu najczęściej po niej jeżdżę. Tyle, że nie jest na niej największy ruch względem dróg wojewódzkich, które mam w swoim regionie. Najbardziej uczęszczana i pełna niebezpiecznych incydentów to droga DW109, kolejna to DW152. I dopiero DW108. Gdy nie było jeszcze obwodnicy Płotów i drogi S6 Nowogard Płoty a potem Płoty - Wicimice i dalej... To najbardziej niebezpieczna była DK6. Obecnie przemianowana na DW112. I prawie bez żadnego ruchu... A tak to biła na głowę te wszystkie wspomniane drogi razem wzięte. No i jak tu jeździć, jak tu odpoczywać gdy głowę zaśmiecają różne takie myśli prawda?... I cóż.. Trasa minęła a na jej końcu zajechałem na myjnię samochodową przy stacji Moya aby w końcu umyć Aurelię. Jest cała w błocie, zasyfiona po ostatniej trasie przy Gryficach: Szkoła & Gryficka Urbanizacja. I dopiero dzisiaj się za nią biorę. Zastanawiam się jednak na ile to ma sens... W końcu... W tym tygodniu już nie zdążę ale w przyszłym, jeśli znów się wybiorę w rejony Gryfickiej Urbanizacji to przecież znowu będę miał uwalony rower. I znowu będę musiał go umyć. A piękne czasy, ze rzucając 5 zł w automat mogłem umyć ten rower 2x i tak było za dużo - minęły bezpowrotnie... Teraz to i 6 zł będzie za mało... Tak wszystko drożeje włącznie z tak podstawą usługą jak myjnią...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa06czerwca2024zdj1.jpgtrasa06czerwca2024zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)