Dzisiejsza krótka trasa. Takie mnie zmęczenie łapie po dzisiejszym w dniu w szkole. W sumie największym problemem jest dalszy konflikt z sekretariatem. Nie zbyt chcę tam przebywać ze względu na jedną osobę. A znów wyznaczonym dla mnie pok. 16 się nie odnajduję. Jest tam za głośno. Na przerwach się cuda dzieją. Na lekcji głośno. Ja jestem tak przemęczony.. Próbuję się skupić ale nie mogę w tym hałasie. W domu też nie odpoczywam bo tam też tylko nerwowe sytuacje i nie zostaję na długo sam w przyzwoitych dla mnie warunkach. To tak dalej nie może być. Bo ja się tylko zamęczę w ten sposób... Już jestem przemęczony. Już od weekendu mam niemalejący problem zdrowotny. Wiele wskazuje na to, że stres.. I jeszcze nie minęło... Czyli mam podwyższone mną stop ciśnienie. A jak mam kurwa nie mieć. Kilka dni bez szkoły nie wiele pomogło.. Bo w domu też nerwowe sytuacje. I wcale nie odpoczywam. Tylko denerwuję się coraz bardziej. Jestem przemęczony coraz bardziej. Sam potrzebuję wyciszenia.. Bo nie idzie tak funkcjonować. A to co się odwala w tych pierdolonych szatniach przy gabinecie psychologa (pok. 16). Jak ja tam wpadnę któryś dzień.. Ja kurwa rozniosę te bachory... Te pierdolone niewyżyte bydło. Oni powinni cały czas na dwór iść na WF. I nie ważne czy to zima czy lato. Nie ważne! Cały czas na dwór... Ganiać aby nie mieli na nic sił. A już najbardziej nie mieli sił na wkurwianie nauczycieli..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1701
Trasa nr [łączna]: 1778
Trasa nr [na blogu]: 1692
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 8
W tym roku: 166
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1764 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1678 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 29305.1 km
Stan Licznika Końcowy: 29316.99 km
Stan Licznika Końcowy2*: 29123.41 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7762 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 7774 km
Maksymalna prędkość: 29.9 km/h
Przejechałem: 11.89 km
Przejechałem [msc]: 192.7 km
Przebieg roweru [rok]: 4631.69 km
Przebieg roweru [suma]: 66065.15 km
Przejechalem w 2025: 4631.69 km
Podroż dookoła świata (2025) 11.5792 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 165.1629 [%] km
Czas jazdy: 00:42:06 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4210:00:39 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3986:34:31 h
Czas Jazdy Suma (2025): 294:32:13 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 11:56:48 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:29:36 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:46:28 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:37 h
Średnia: 16.99 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego wyjątkowo krótka. Jakoś mi idzie te jeżdżenie. Jak w weekend padłem to przestało mi iść. Czuję się tak przemęczony. Mam właśnie od kilku dni nieustające szumy w uszach, mocne ciśnienie. Nie mam też sił. Czuję się taki osłabiony. I pogoda taka nie zachęcająca. Jest skromne +10℃. Za to mocniejszy wiatr. I aura taka smutna.. Jak wychodziłem ze szkoły przed godz. 14 to witało mnie takie purpurowe niebo, zlepiające się z surowym błękitem. Wygląda to już jak jesień.. Ta smutniejsza odmiana jesieni. A, że potrzebowałem się przejechać.. To się przejechałem! Przejechałem się na Makowice do krzyża i z powrotem. A tam właśnie już taka smutna droga. Bez liści. W pierwszą stronę pod wiatr. Za to powrót fajny. I jeden smutny aspekt moją uwagę przykuwa... Kolejne drzewa na tej nieszczęsnej drodze zaznaczone numerami. Czyżby historia powtórzy się po raz kolejny?! Jebane skurwysyny nie odpuszczą.. Póki jakiekolwiek drzewo będzie żyło. To będą wracać tak długo aż wszystko wyrżną. Wszystko zniszczą.. A jak już tak narzekam.. To na powrocie miałem spotkanie z dwoma nie ogarniętymi kierowcami tirów. Jednemu nawet zwolniłem przy Orlenie. Myślałem, że mnie wyprzedzi i skręci na lewoskręt to ja się za nim ustawię. No ale nie... Zwolnił debil. A potem miał problem aby mnie wyprzedzić. A zaraz za nim znalazł się kolejny nie lepszy, który też długi czas za mną jechał.. I co dała ta droga ekspresowa? Omijająca Płoty. Z jednym zjazdem - bez zjazdu od strony Reska.. No nic nie dała. Duża część ruchu aut i tak przejeżdża przez miasto i tak. I stąd oraz z coraz debilniejszych kierowców biorą się takie sytuacje.. Zawodowi kierowcy. A mają problem wyprzedzić rower jadący prędkością 19-21 km/h...
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)