Trasa z dnia dzisiejszego jest drugą w dniu dzisiejszym trasą. Zdecydowałem się jednak na ten wariant, że pojadę od razu z dokumentować to co się dzieje w Słudwii. Nie będę czekał do jutra czy innego dnia. Lepiej od razu temat załatwić. Więc pojechałem. Przy okazji łącząc dzisiejszą trasę z zakupami w Biedronce i Rossmannie. A także z jazdą na myjnię. Po ostatnich wojażach: "Nieprzyjazne wsie". Miałem trochę uwalony rower ;) Dzisiaj już nie jest. W końcu czyściutki jest. Jak długo to jednak potrwa trudno powiedzieć. Zbyt często wygląda to w ten sposób, że jak zdążę umyć rower to zaraz pojadę w jakąś trasę czy w miejsca po których nie widać wcale, że było umyte.. :( Zobaczymy czy tym razem też tak będzie. Najważniejszym celem tego gorącego wręcz po południa pozostawały jednak Słudwia w których byłem. Dzisiaj nie byłem poza obszarem swojej miejscowości - część ulic w Słudwii administracyjnie należy do Płotów... Ze względu na problemy administracyjne cała wieś powinna być wchłonięta przez miasto i nie byłoby problemu ale dobra. Nie byłem poza swoim miastem tak czy siak. Nie często takie trasy się zdarzają jak dzisiejsza czyli z tagiem: "miejski_wojaż". Ostatni raz taka trasa miała miejsce: 17 518 km temu (bez dzisiejszej trasy). A więc bardzo dawno.. I miało to miejsce na trasie: Miejski wojaż z 29.12.2021 r.. Przechodząc jednak do dzisiejszych wydarzeń.. Dokładnie z dokumentowałem wszystko co się działo we wsi. Włącznie z przejechaniem się na mniej oczywiste drogi, gdzie również nie dzieje się nic dobrego. Niegdyś były przejazdy między osiedlami. Takie boczne drogi. A teraz są wspomnieniem. Wszystko poogradzane. Teren prywatny. I nasrane tych domów wszędzie... Taka nowoczesność w tym zjebanym świecie w którym mam wrażenie, że z roku na rok odnajduję się coraz mniej...
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2024 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1445
Trasa nr [łączna]: 1523
Trasa nr [na blogu]: 1437
W tym tygodniu: 2
W tym miesiacu: 11
W tym roku: 89
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1509 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1423 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 22007.9 km
Stan Licznika Końcowy: 22015.87 km
Stan Licznika Końcowy2*: 21878.07 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 416 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 424 km
Maksymalna prędkość: 32.4 km/h
Przejechałem: 7.97 km
Przejechałem [msc]: 423.2 km
Przebieg roweru [rok]: 2857.05 km
Przebieg roweru [suma]: 58715.63 km
Przejechalem w 2024: 2857.05 km
Podroż dookoła świata (2024) 7.1426 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 146.7891 [%] km
Czas jazdy: 00:31:03 h
Czas Jazdy Suma (ever): 3744:34:48 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3521:08:40 h
Czas Jazdy Suma (2024): 180:38:45 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:55:47 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 02:21:26 h
Średni czas jazdy w tym roku: 02:01:47 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:26:12 h
Średnia: 15.43 km/h
Dzisiejsza trasa - jak już wspomniałem druga w dniu dzisiejszym poprowadziła mnie szlakami zbrodni w miejscowości Słudwia. Podobne szlaki zbrodni miały miejsce 2,5 roku temu: Szlakami zbrodni DW108. I wciąż się zdarzają... W różnych miejscach. Może na drogach na których jeszcze nie byłem, albo takich których już nie odwiedzę? Nie zmienia to faktu, że zbrodnie trwają. Jak wygląda to teraz można zobaczyć na zdjęciach z dzisiejszego wpisu. A jak było? Przykład: Kliknij aby zobaczyć zdjęcie. Niestety w tym konkretnym miejscu trasy cyklicznej Makowice-Słudwia, nie często robiłem ujęcia (o ile w ogóle) właśnie tutaj. Częściej wybieram drogę z Makowic czy inne fragmenty trasy. I nie wrzucam akurat zdjęć z przejazdu ze Słudwii. To w odróżnieniu od morderczych zapałów na drodze DW108 nie mogę przedstawić wielu przykładów. Nie spodziewałem się jednak, że kiedykolwiek coś tym drzewom zagrozi. Na trasie z Makowic do Płotów owszem. Mam obawę, że prędzej czy później zbrodniarze się za te drzewa wezmą i je bez żadnego sentymentu powyrzynają... W Słudwii zbrodnie były zaskoczeniem. Niszczenie dostępu do kolejnych fajnych miejsc i dróg również jest negatywnym zjawiskiem... Wszystko się w tym kraju niszczy i rujnuje... Zrobiłem to co mogłem wobec tej sytuacji - dokładną dokumentację. I wróciłem do Płotów, gdzie zajechałem do Biedronki. W sumie nie potrzebnie do Biedronki. Tylko się nastałem w gigantycznej kolejce... Gdzie oczywiście tylko jedna kasa otwarta. Standard... A potem do Rossmann'a wpadłem po jedną rzecz. Wracając do domu zajechałem jeszcze na myjnię. Z myślą, że jak nie będzie kolejki to skorzystam. A jak będzie to sobie odpuszczę bo nie chce mnie się stać w kolejnych kolejkach. Sporo się nabiegałem. Mam nerwowy dzień bo się zaczyna szkolny tydzień od usilnej próby kręcenia afer... Teraz jeszcze ten problem nieustannie zmieniającego się świata i całego otoczenia, które zna się tyle lat. Smutne to wszystko... W chwili obecnej śmierci uniknęło parę drzew. No ale myślę, że to tylko dlatego, że nie zdążyli ich uśmiercić i jak przyjdzie co do czego to tych drzew i tak nie będzie i tak... :( Nie uniknie się tego co wydarzyć się ma.
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)