Dzisiejsza trasa stanowi taką krótką przejażdżkę. Nie miałem pomysłu na tą trasę więc wybrałem trasę Makowice_Słudwia. Pogoda jest w miarę, jest w miarę ciepło. Choć gdy jechałem było ok. 17-18℃. A co ciekawe pod wieczór temp. miała wzrosnąć do 20℃. Jednak długo i tak nie miała się szansy utrzymać.. Z racji tego, że po zachodzie słońca.. A te są coraz szybciej.. Robi się od razu chłodniej i temp. spada. Na razie jest taka niepewna pogoda. Bardzo zmienna. Dziś również.. Było wszystko.. Padało.. Wiało.. Ostatecznie przebija się słońce coraz śmielej. I w drugiej części mojej trasy cały czas mi towarzyszy. Jedynie to, że mocniej wieje.. Aczkolwiek im późniejsze będzie po południe tym słabiej będzie wiało.. Nie zdążyłem się jednak o tym dzisiaj przekonać ze względu na po południowe plany.. Gdyby nie one to pewnie pojechałbym później na trasę - niż zaraz po szkole (jeszcze przed godz. 16). W domu byłem chwilę po godz. 17. No ale przynajmniej trasę zaliczyłem. To zawsze jakiś plus..
* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1 * Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
ID wpisu: 1665
Trasa nr [łączna]: 1742
Trasa nr [na blogu]: 1656
W tym tygodniu: 1
W tym miesiacu: 10
W tym roku: 130
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1728 dni [łączna]
Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1642 dni [na blogu]
Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni
Stan Licznika Poczatkowy: 28350.3 km
Stan Licznika Końcowy: 28369.35 km
Stan Licznika Końcowy2*: 28175.77 km
Stan Licznika 2* Poczatkowy: 6759 km
Stan Licznika 2* Końcowy: 6778 km
Maksymalna prędkość: 29.3 km/h
Przejechałem: 19.05 km
Przejechałem [msc]: 308.67 km
Przebieg roweru [rok]: 3635.68 km
Przebieg roweru [suma]: 65069.14 km
Przejechalem w 2025: 3635.68 km
Podroż dookoła świata (2025) 9.0892 [%] km
Podroż dookoła świata (łączna) 162.6729 [%] km
Czas jazdy: 01:06:00 h
Czas Jazdy Suma (ever): 4141:25:51 h
Czas Jazdy Suma (blog): 3917:59:43 h
Czas Jazdy Suma (2025): 225:57:25 h
Czas Jazdy Suma (w tym msc): 18:18:13 h
Średni czas jazdy w miesiacu: 01:49:49 h
Średni czas jazdy w tym roku: 01:44:17 h
Średni czas jazdy do tej pory: 02:21:11 h
Średnia: 17.32 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego w miarę spokojna. Ze względu na kierunek wiatru wolałem jechać przez Słudwia i wracać przez Makowice - mając wiatr w plecy lub boczne. I tak się złożyło wyjątkowo, że dziś na trasie byłem z matką. Nie często z nią jeżdżę. Tylko akurat też się wybierała na rower gdy ja się wybierałem i tak pojechała ze mną.. Podprowadziłem ją w zasadzie pod wieś Czarne i pojechałem szybciej przodem. A matka została na Makowicach gdzie pojechała do kuzynki. A ja wróciłem do domu - gdzie się przebrałem. I pojechałem dalej - w odwiedziny do znajomych ze szkoły, w Zielinie. Na dzisiejszej trasie między Słudwiami a Dobiesławiem zaliczyłem jeszcze wjazd "w kukurydzę". Już jakiś czas widząc tą kukurydzę wysoką na 2m.. Miałem takie myśli.. A sobie wybrałem fajny czas na to.. Naprawdę fajny! :-) Po deszczu.. W mokre pole, pełne błota.. No ale pogoda nie jest największym problemem a "osłabienie" z którym walczę. Myślałem, że moje słabsze czucie się po bardzo ważnej trasie: "65 000" Aurelio !:"
- Trasa Gdańsk - Tczew. Wynika z przemęczenia. Jest początek roku szkolnego.. Jest sporo spraw do ogarniania.. Ja jestem ze wszystkim do tyłu.. Z raportami.. z blogiem - dopiero dzisiaj robiłem wpisy, a dokładnie zrobiłem opisy wpisów od 07.09 do 12.09.2025 r. I z niczym się nie wyrabiam, nie jestem wstanie wyjść "na zero". A do tego dopadło mnie jakieś osłabienie. Jeszcze przed weekendem się słabiej czułem. A dopadło mnie mocniej w sobotę (13.09) i najgorzej w niedzielę (14.09) - gdy w ogóle się nigdzie nie ruszyłem bo nie byłem się wstanie nigdzie ruszyć.. No ale przechodzi.. Może tylko osłabienie albo łagodna wersja choroby.. Nie jest mi na rękę żadne przeziębienie ani nic gorszego.. Zresztą w tym roku się już sporo nachorowałem. I sporo przez to straciłem. I mam być znowu chory? O co to.. to nie..
Oto jedno ze zdjęć z trasy :)