01.07.2017
Jazda nr: 123

Tagi: miejski_wojaz |

W dniu dzisiejszym miałem w planie przejechać się przez niedługą trasę, z powodu takiej kiepskiej i bardzo niepewnej pogody, która popsuła się w tym tygodniu, dokładnie w czwartek (29.06.2017) w godzinach popołudniowych, zrobiła się nie duża burza, ulewy, deszcze cały piątek padało, dzisiaj też tak podejrzanie - silny wiatr, chmurzy się, zimno i w konsekwencji padało :( Była nadzieja, że jednak już będzie lepiej, to nowy miesiąc, nowe możliwości ale niestety nie było dane cieszyć się dobrą pogodą, cieszyć się z lata. Z tej właśnie niepewności i tylko konieczności przetrenowania się przed dłuższą trasę, którą po prawdzie miałem robić dziś, ale dziś nie dałoby rady za bardzo ją zrobić - planuję zrobić jutro - trasę przez Nowogard na Dobrą a dalej do Łobza. Nieco dłuższa trasa - ponad 100 km dość fajna ;) Nie mogę się poddać, nie trenować i patrzeć na problemy, których co nie miara bo w taki sposób w takim myśleniu nigdy nie zbuduję wysokiej formy i nie osiągnę dużo. Co dzisiaj? Dzisiaj króciutko - za późno wyjechałem, mogłem o tą godzinę szybciej wyjechać to bym więcej pojeździł. Ale to nie był dziś jedyny problem (pogoda), były inne tj. problemy techniczne z rowerem. A co dopiero w ostatniej trasie pochwaliłem rower, że jest już lepiej i w ogóle. Chciałem także jeździć aż się ten cały suport nie posypie do końca - no cóż. Wciąż zagadką jest to, czy to naprawdę wina suportu czy czegoś innego. Po prostu dzisiaj przed jazdą dopompowałem powietrza z tyłu i z przodu roweru - tak do mniej więcej 4.5 atm. I wyraźnie gorzej się jeździło, wciąż było uczucie ciężkiej jazdy, że jakby coś "trzymało" rower, ja próbuję na siłę jechać ale coś jakaś siła mnie powstrzymuje - do tego silny wiatr, duży ruch pojazdów na krajowej drodze 6 - utrudniał włączenie się do ruchu na tej drodze nie tylko samochodom ale także rowerem.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 124

  • Trasa nr [łączna]: 209
  • Trasa nr [na blogu]: 123
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 1
  • W tym roku: 59

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 206 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 120 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 3 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 548.41 km
  • Stan Licznika Końcowy: 557.3 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 644 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 652 km

  • Maksymalna prędkość: 39.1 km/h

  • Przejechałem: 8.89 km
  • Przejechałem [msc]: 8.89 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2008.34 km
  • Przebieg roweru [suma]: 7874.96 km

  • Przejechalem w 2017: 2008.34 km
  • Podroż dookoła świata (2017) 5.0208 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 19.6874 [%] km

  • Czas jazdy: 00:30:23 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 498:13:16 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 274:47:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2017): 139:08:12 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 00:30:23 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 00:30:23 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:21:30 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:12:58 h

  • Średnia: 17.78 km/h
Wiedziałem, że dzisiaj zbyt dużo nie pojeżdżę - plan był ab zrobić ok. 20 km. Prawie udało się połowę tego ujeździć, pokręciłem się na sam pierw koło osiedla i bliskich drogach przy domu i dopiero potem wyruszyłem w centrum miasta w stronę Szczecina i pokręciłem się po tym nowym osiedlu domków jednorodzinnych. Osiedle które dość szybko powstało, jeszcze 4 lata temu był tam 1-2 domki, teraz tych domków jest ze 30 jak nie więcej, powstały nowe ulice pomiędzy tym osiedlem i w sprzedaży wciąż jest dużo działek - miasto się rozwija - nie tylko moje miasto i nie tylko z tej strony. Na takie wnioski zwracałem uwagę jeszcze w zeszłym roku jak to wszystko się zmienia z czasem.. Świat który się znało z dzieciństwa przestaje istnieć i ludzie już wszędzie wkroczą, każdy skrawek ziemi zmienią pod swoje potrzeby co oczywiście prowadzi do tego, że zmieniać się będzie nie tylko krajobraz który nam towarzyszy ale także klimat. Zresztą zmiany klimatyczne już mamy - to ta pogoda, wcale nie letnia, psuje po drodze wszystko - wakacje u nas w Polsce na tym cierpią najbardziej a to uderzy w inne sektory gospodarki, przecież będzie mniej pieniędzy z turystów i raczej sezonu nad morzem nie będzie - niestety. W mym miejskim dzisiejszym wojażu, zahaczałem także o część wsi Sowno i właśnie wtedy zaczęło już z lekka padać więc zabrałem się w drogę powrotną i wróciłem - nie zdążyłem zmoknąć gdy już zdążyłem dojechać nim się na serio rozpadało, pogoda się bardzo popsuła - nie zdążyłem także zbyt dużo kilometrów zrobić - nawet 10 km nie zrobiłem. Na razie się jednak tym nie przejmuję. Mam po prostu nadzieję, że jutro sobie to odrobię robiąc dłuższą trasę.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa01lipca2017zdj1.jpgtrasa01lipca2017zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)