24.04.2026
Jazda nr: 1774

Tagi: tr20stka, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa.. Kolejna ciężka i nie łatwa trasa - ładnie zamyka mi tydzień! W sumie jakby nie dziś to pewnie dopiero niedziela (26.04) lub poniedziałek (27.04) się przejadę. Jutro (25.04) raczej nie. Bo ma być pogoda do dupy. Mocny wiatr. A przy tym dość niska temp. Z jeszcze niższą odczuwalną. A więc dziś - mimo zmęczenia życiem, minionym tygodniem - jadę. I jak jadę to znowu to samo. Znowu pod silny wiatr. Jechałem trasę 20-stkę wariantem przez Mechowo. I cała droga do Mechowa to pod wiatr. Chyba powinienem się już przyzwyczaić do tego, że liczyć na to, że będzie łatwiej to nie ma co. No nie ma co - bo nie będzie. Z każdym dniem jak miało być lepiej to wcale tak nie jest. Jednak jakoś dałem radę, choć przyjeżdżam taki dobity. Najbardziej to ten wiatr właśnie dobija. Bo tak to jest już fajnie. Długie dni. Nawet ciepło. Nie mam na co narzekać. Moje prace i projekty mam ogarniane na bieżąco. Niektóre szkolne sprawy jedynie kuleją. Jak ta cholerna monografia. Choć jeszcze wczoraj - po południu - dokonałem małych poprawek, które psuły mi całe wczorajsze po południe. W wczorajszą - nie łatwą trasę na której starałem się odnaleźć dawnego siebie: Droga na Zagórcze... Dawnego siebie czy tą dawną radość z życia.. Dzisiaj w końcu skończyłem monografię. Przeszła weryfikację. Poszła do sprawdzenia przez dyrekcję. Pewnie po niedzieli będzie wiadomo czy jest ok. I czy można ją drukować (w końcu). Co oznaczałoby, że pewne ważne zadania do dokonania przed jubileuszem jest dokonane. I z ważnych pracochłonnych zadań - nie będę miał już do wykonania nic. Przed jubileuszem. Więc będę mógł spokojnie spać. Oczekując kolejnych dni..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1784

  • Trasa nr [łączna]: 1860
  • Trasa nr [na blogu]: 1774
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 13
  • W tym roku: 55

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1845 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1759 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30981.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30999.88 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 30802.26 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 9343 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 9361 km

  • Maksymalna prędkość: 27.7 km/h

  • Przejechałem: 18.48 km
  • Przejechałem [msc]: 395.32 km
  • Przebieg roweru [rok]: 1140.83 km
  • Przebieg roweru [suma]: 67767.79 km

  • Przejechalem w 2026: 1140.83 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 2.8521 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 169.4195 [%] km

  • Czas jazdy: 01:11:55 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4324:13:06 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4100:46:58 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 76:25:20 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 25:22:50 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:57:08 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:23:22 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:55 h

  • Średnia: 15.62 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego jak już wspominałem: podsumowuje tydzień zmagań. A zresztą jadę dziś bo jutro (25.04) ma być nieodpowiednia pogoda. Bo gdyby nie pogoda to bym dzisiaj odpoczywał. A na sobotę miałem wstępny plan zrobić ambitniejszą i ciekawszą trasę z kolegą GŻ. Trasę połączoną z wiosennym grillem! A to niestety. Te plany będzie trzeba odsunąć na inny dogodny ku temu termin. A tym czasem dziś - zgodnie z przewidywaniami - droga na Mechowo dość ciężka. A dalej już lepiej. Choć odcinek po polnej drodze od wysokości Gardomino do Waniorowa to taki średni był.. Miejscami jest bardzo sucho. Od dawna deszcz nie padał. Choć wciąż są miejsca, które są jeszcze zalane. Cała ta droga jest taka pokryta piachem. I nie wiem czy to z pól naciągnęło czy co się stało. No ale jedzie się tragicznie. Trasę 20-stkę robię od lat. I robiłem ją o każdej porze roku. I nie pamiętam aby stanowiła kiedykolwiek takie wyzwanie jak dziś. Najgorzej było przed samym Waniorowem. No ale tu już dawno zepsuli drogę - cholerni rolnicy. Jest rozjebana i zasypana gęstym piachem. A po tym nie idzie przejechać. Albo inaczej - ja nie daję rady. No ale to jedno miejsce. Już się do tego utrudnienia przyzwyczaiłem. Problem jest w tym, że obecnie nieprzejezdny jest cały odcinek tej polnej drogi - a bynajmniej trudno się po nim jedzie. Mam nadzieję nie mniej, że to jedynie przejściowe.. Za Waniorowem jechało się już ok. Aż do incydentu z wyprzedzającymi się samochodami na DW109. Jedna pizda to przegięła do tego stopnia, że wyzwałem ją od jebanej kurwy... Zresztą oceńcie sami co odwaliła: WYCIĄĆ I WSTAWIĆ. Rozważam zgłoszenie jej na Stop Agresji Drogowej. Jeśli kogoś tam zgłaszam to naprawdę po akcji na której mocno przegięła ta osoba. A dzisiaj co niektóre kurwy na tym wyprzedzaniu (bo ja muszę, bo ja muszę wyprzedzać) - po prostu przeginają. A i dziś znowu "ześlizgiwała" mi się droga z zjechanych pedałów.. Co prawda łożyska w pedałach są jeszcze ok. No ale ta warstwa na której trzyma się nogę - jest jednak coraz mocniej zjechana. I w końcu nie będzie wyjścia. Choćby dla własnego komfortu trzeba będzie wymienić pedały..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa24kwietnia2026zdj1.jpgtrasa24kwietnia2026zdj2.jpgtrasa24kwietnia2026zdj3.jpgtrasa24kwietnia2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)