19.01.2026
Jazda nr: 1731

Tagi: GPS, tr20stka, wiejskie_przygody |

Trasa z dnia dzisiejszego stanowi już udaną przejażdżkę. W lepsze strony! Choć i tu bywają niespodziewane niespodzianki.. Nie da się wszystkiego przewidzieć i mieć na wszystko wpływ. Wczoraj akurat miałem wpływ na wybór trasy.. Chciałem być jednak ambitny. Jednak ten czas z plusową temp. był stanowczo za krótki aby przynieść korzyść - w przypadku dróg leśnych, które są w ogóle zaniedbane.. Przyniosło to więcej strat niż pożytku: Nieudana leśna trasa. Licznik nieudanych tras bije.. I wciąż nabija! A zresztą nie licznik nieudanych tras i moich życiowych błędów nabija.. Jest jeszcze jedno odniesienie które niestety dzisiaj miało miejsce. Nie wiedziałem jednak o tym od razu tylko dopiero gdy zacząłem opracowywać ten konkretny wpis z 19.01 - nie robię go jakoś późno bo 24.01. Również 24.01 robię wpis z 22.01. A więc GPS - kamerka. Padła. Taki sam problem miałem z kamerką: Makowice <- na wspomnianej trasie. Co miało miejsce 3 lata 8 msc temu.. (1364 dni). Jak ten czas leci prawda? Oczywiście błędy i problemy z kamerką też się zdarzały - nie mniej większość to jak mniemam wina baterii, wyrobionego gniazda baterii. Już jestem na tym etapie, że mogę śmiało mówić, że z kamerki korzystam 10 lat, co przekłada się na ponad 63 tyś km. To spory czas - wiele godzin nagrań (4034 godziny). Problemy i zużycia materiału mogą się zdarzyć. I zawsze są nie mniej tak samo wkurwiające. Kolejny rok i kolejna awaria bo już dawno się nic nie działo to już musiało.. Dowaliło kolejnym błędem w wyniku czego plik LOG GPS'u nie zapisał się w ogóle. Jest jeden pliczek o wielkości całych 0 KB... Nagranie jest OK. Tyle, że nagranie można naprawić - śladu GPS niestety nie. I przepadł bezpowrotnie ten ślad - dobijając licznik GPS o kolejną pozycję.. A jak chodzi o dobijające sytuacje to nie koniec! Dobijające jest również to co się stało z fragmentem gruntowej drogi między Gardomino a Waniorowem. Najważniejszym fragmencie mojej klasycznej trasy 20-stki. Najważniejszym a przy tym najpiękniejszym.. Zniszczona została ta droga przez debilizm rolników.. Ich zaniedbania wpływają teraz na stan tej drogi. Najprawdopodobniej w tych trzech dniach roztopów - te kurwy zjebane - postanowili pojechać po zostawione na polach buraki cukrowe. Te buraki pozostawione były tu jeszcze w grudniu! Co samo w sobie jest zaniedbaniem. Ziemia mokra.. Podatna na odkształcenia.. To się wzięli kurwy za jeżdżenie!.. I zniszczyli tą drogę. Jakoś przejechałem ale co to za jazda.. Ważniejsze jest jednak pytanie czy to jedynie moment przejściowy - czy teraz tutaj będzie coraz gorzej? Na najważniejszej z cyklicznych tras.. Przecież ja tą trasę tylko z Aurelią robiłem 148 razy (dziś był 149 raz). A poza Aurelią - też się zdarzało tutaj jeździć. I mówię o przejeździe - jedynie - w ramach trasy 20-stki. A gdzie w ramach innych tras? O choćby zamkniętego projektu cyklicznych tras: "Trasa_Fajna"? Albo całkiem niezależnych pojedynczych tras gdy jechałem tą drogą. W tym układzie suma przejazdów tą konkretną gruntową drogą między Gardomino a Waniorowo może wynosić ponad 200 razy. Średnio 20x w roku... I przez debilizm pewnych osób ta droga ma już nigdy nie być taka sama!?.. No oby nie. No oby był to jedynie etap przejściowy..!
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1741

  • Trasa nr [łączna]: 1817
  • Trasa nr [na blogu]: 1731
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 12
  • W tym roku: 12

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1802 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1716 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 30005.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 30024.02 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 29830.44 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 8482 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 8501 km

  • Maksymalna prędkość: 24.7 km/h

  • Przejechałem: 18.62 km
  • Przejechałem [msc]: 164.67 km
  • Przebieg roweru [rok]: 164.67 km
  • Przebieg roweru [suma]: 66791.63 km

  • Przejechalem w 2026: 164.67 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 0.4117 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 166.9791 [%] km

  • Czas jazdy: 01:12:04 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4259:52:15 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4036:26:07 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 12:04:29 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 12:04:29 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:00:22 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:00:22 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:06 h

  • Średnia: 15.52 km/h
Dzisiejsza trasa poprowadziła mnie na dobrze mi znane strony. Nie miałem jakoś ochoty jechać nie wiadomo gdzie. To jeszcze nie ta pora roku i nie ten czysty umysł aby się wybrać w ambitniejsze rejony. Na ambicję mam nadzieję, że przyjdzie czas od wiosny.. I do tego czasu zdołam się uporać z projektem Stanu plików - struktury katalogowej 18+8 TB z którą nadal utknąłem na kolejne długie dni. I jeszcze sporo działań przede mną! Już je robię od paru dni. Już nie jest łatwo ale działam dalej.. Działam prawie, że codziennie - i wiem, że to trochę potrwa. Jednak zyskam spokój i poczucie spełnienia gdy doprowadzę porządki do końca.. A nim to się stanie to jeszcze sporo irytacji przede mną. A jak chodzi o postęp prac - to w szkole - pracuję nad katalogowaniem Muzyki co jest katorgą. I sporo czasu z nią schodzi. A w domu przeszedłem już dalej - zostawiając na chwilę problem niepoprawnego nazewnictwa filmów - a to spory problem bo dotyczy aż 3500 pozycji - no nie wszystkie pewnie - ale wszystkich jest właśnie 3500. I to jest problem aby sprawdzić te filmy i poprawnie nazwać. Przeszedłem w porządkach dalej - do zbioru nieuporządkowanego śmietniska w X:\Kącik programisty. I tutaj siedzę co najmniej od wczoraj. I działam. Z przerażeniem jednak patrzę na dzień gdy przyjdzie mi się zająć Telefonem i wszystkimi zgromadzonymi tam materiałami. Poprawki w strukturze Telefonu mogą być uciążliwe i przelać się na wiele dni pracy.. To jednak dopiero nastąpi. A nim nastąpi to działam w zaniedbanych strukturach. A aby dobrze działa to potrzebuję się przewietrzyć! I w ten sposób dobrze działa na mnie rowerek.. Jest trochę chłodno dzisiaj. Choć po południem jest niby na plusie.. Jednak jakoś w to nie wierzę. Trasa mijała w miarę przyjemnie - przynajmniej do momentu przejazdu przez Mechowo. Bo jak już wjechałem na wspominaną drogę.. Gruntową.. Co prawda utwardzona ale to jednak gruntowa.. To jest masakra co tam się wydarzyło. Jak debilizm pewnych osób wpływa bardzo negatywnie na tą drogę. To dla wielkich maszyn nie jest żaden problem przejechać. Oni zawsze poradzą. A jak rowery?! Które często z tego skrótu korzystają. Zresztą znam tą drogę wiele, wiele lat. Bo jeszcze za dzieciństwa tutaj jeździłem. Na Waniorowo, przez kolonię Sowna.. To są miejsca bardzo mi bliskie - dlatego tym bardziej wkurwia mnie to co się tutaj wydarzyło. I jak długie i poważne może mieć to konsekwencje. Chyba nigdy jeszcze tak nie było. I to nawet w okresie odkąd mam Aurelię a to prawie 150x gdy jechałem trasą 20-stką i prawie 140x gdy mam bloga.. A więc wszystko opisane, pokazane. Myśl o zniszczeniach na tej drodze towarzyszyła mi do samego końca dzisiejszej trasy..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa19stycznia2026zdj1.jpgtrasa19stycznia2026zdj2.jpgtrasa19stycznia2026zdj3.jpg
Z powodu błędu kamerki, coś się zadziałało nie zapisał się dzisiaj w ogóle LOG z GPSu. Więc ten wpis niestety nie będzie posiadał mapki z trasy.