12.07.2026
Jazda nr: 1817

Tagi: AS, biomasa, makowice |

Trasa z dnia dzisiejszego poprowadziła mnie wczesnym po południem jedynie do Makowic. Na pewną łąkę przy dawnym bomboskładzie radzieckiego a potem niemieckiego lotniska Makowice. Historia lotniska już nie raz opisywana. Jednak jakaś taka bliska mi się staje ze względu na to, że te miejsce - szczególne - powoli zanika. Natura się za nie coraz bardziej opowiada. Droga coraz bardziej zarasta. I może być tak, że za jakiś czas - już się nie da tutaj w ogóle wrócić. Dziś się natomiast dało. No i dziś skorzystałem z tego niepewnego pogodowo wczesnego po południa. Wziąłem z sobą matkę do towarzystwa. W obecnych mrocznych czasach i tak rzadko gdziekolwiek ze mną jedzie.. I wziąłem nie zastąpionego mojego Soniaka. I to był bardzo dobry pomysł! Mnogość latających stworzeń zapewniła mi wyjątkowe ujęcia! Od osiadających na liściach waszek, przez motyle spijające nektar z kwiatów, a także pszczoły i piórolotki! Te ostatnie są szczególne: piórolotek zwyczajny. Fajny owad. Biały. Wygląda jak jakaś królowa wśród owadów! :D Szczególnie fajnie po przybliżeniu. Właśnie z daleka przypomina motyla bo jest taka szaro-biała w sumie zależy jak światło pada. Już się kiedyś spotkałem z tymi owadami! :-) Zrobiłem piękną sesję z bardzo dużą ilością zdjęć. Złapałem różnokolorowe motylki. I po mimo mnogości tych stworzeń.. Najbardziej prócz piórolotka podobał mi się zwyczajny motylek - cały pomarańczowy tylko obwódkę miał czarną niezbyt grubą. Normalnie jakby stwórca robiąc jego wygląd w CSS dał parametr: border: 2px solid black. A dalej dał: background: orange;. Cudo! Będzie można je oczywiście znaleźć! Niektóre z tych zdjęć na pewno opublikuję we wpisie: LIPIEC 2026 na mojej Facebookowej stronie: MOJE FOTECZKI. A najlepsze jest to.. Tak w ogóle, że dziś mi się nic nie chciało. Od rana byłem taki "zmęczony". Można powiedzieć, że zaorany życiem. Oglądałem kilka odcinków SpongeBoba. I ciężko mi było się ruszyć. A gdy w końcu to nastąpiło, że ruszyłem dupę.. To pojechałem. W sumie ta pogoda. Mocno wieje. Nie jest za ciepło. Temp. ledwo przekracza 20℃. A przecież mamy środek lata! I tak się nic nie chce.. Jakieś zawirowania z ciśnieniem swoje robią..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1827

  • Trasa nr [łączna]: 1903
  • Trasa nr [na blogu]: 1817
  • W tym tygodniu: 4
  • W tym miesiacu: 7
  • W tym roku: 98

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1888 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1802 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 15 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 32437.2 km
  • Stan Licznika Końcowy: 32457.35 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 32258 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 10799 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 10820 km

  • Maksymalna prędkość: 32.5 km/h

  • Przejechałem: 20.15 km
  • Przejechałem [msc]: 220.43 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2598.09 km
  • Przebieg roweru [suma]: 69225.05 km

  • Przejechalem w 2026: 2598.09 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 6.4952 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 173.0626 [%] km

  • Czas jazdy: 01:27:18 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4414:58:16 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4191:32:08 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 167:10:30 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 14:01:15 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:00:11 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:42:21 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:39 h

  • Średnia: 13.9 km/h
Dzisiejsza trasa a w zasadzie dzisiejszy dzień który ją otwiera to takie moje nienaturalne zmęczenie. Nic mi się nie chce od rana. Ale działam. Sporo działałem przy poprawkach projektu RCLONE DZIENNY. Poprawiłem sam program RCLONE i zacząłem robić nową kopię mojej aktualnej struktury katalogowej Stanu plików - Struktury 18+8 TB - która jest obecnie. Robię jej odtworzenie na dysku 12 TB - który miał kopię jeszcze poprzedniej struktury z 2022 r. To była kopia na przejście z struktury 8+4 TB na obecną 18+8 TB. I byłaby uruchomiona na początku tygodnia.. Możliwe, że już zakończona. No ale zawsze musi być coś być na rzeczy! Sporo się nawkurwiałem z tym RCLONE bo wydawało mi się, że nic nie robi. Nie robi kopii. A to był po prostu błąd ścieżek. Bo ja na dysku kopii (12 TB) miałem ustawione ścieżki jako: (D), (E) itd. Te katalogi reprezentują partycje: D - Dokumenty, E - Filmy itd. Problem jest jednak taki, że w RCLONE w ścieżkach było wpisane J:/D, J:E/ itd. A nie: J:/(D), J:/(E). I program faktycznie robił to co do niego należy. Zrobił nie potrzebnie tysiące odczytów i innych operacji zarówno na dysku kopii (J:) jak i na dysku z struktury (18 TB). Utworzył katalog D, E, bo więcej nie zdążył. I przeniósł tam pliki. Jak odpalałem go na nowo bo myślałem, że nie działa sprawdzał nie te katalogi które ja chciałem sprawdzać. No i tak się bawiłem w debugowanie oczywistych błędów. Na szczęście problem już ruszył z miejsca. Teraz już właściwa kopia jest uruchomiona. Z dysku usuwane są katalogi D i E. Bo więcej nie zdążył zrobić. A ja przygotowywałem wersję do dziennej aktualizacji z śledzeniem zmian na dysku przy użyciu biblioteki WatchDog. To trochę wykańczająca praca. Pomimo tego, że przygotowuję te skrypty na sprawdzonych i gotowych rozwiązaniach tj. RCLONE, WATCHDOG. Całość to tylko dostosowanie pod swoje potrzeby, przy którym i tak pomaga AI: ChatGPT, Gemini. A to i tak idzie... Jak idzie. No ale idzie. Dużo czasu na to poświęciłem. Walczyłem z zmęczeniem. Patrząc za okno: wiatr zniechęcał. Za mocno wiało. Ten wiatr zabierał słońce i oddawał. No ale dobra. Po obiedzie.. padła decyzja, że jedziemy. No i się ruszyłem w trasę. Ryzykując dzisiaj jeszcze jazdę na uszkodzonym kole. Po ostatniej (wczorajszej) trasie się okazało, że mam walnięte tylne koło: Trio Trudu. Zamówiłem drugie. Takie samo! Znalazłem w sklepie CetiBike NOVATEC KOŁO TYŁ 28 ALEXRIMS DH 19 802SB. No dobra nie takie samo. Na gorszej piaście (Novatec 802SB). A teraz miałem (Novatec F362SBT). No ale dobra. Za to tanio. Za 239 zł. Mam nadzieję, że szybko wyślą. Bo na obecnym kole na obręczy ALEXRIMS DH 19 to strach jeździć. Pęknięcie i wybrzuszenie koło nypla. To może się rozwarstwić dalej. Tzn.. może. Pewnie tak będzie ale to kwestia czasu. A nikt nie wie i nie da się przewidzieć czy zrobię jeszcze na tym kole 100 czy 1000 km. No dzisiejszą trasę jeszcze zrobiłem. Choć zniechęcony i zmęczony ale pojechałem z matką na te Makowice. A potem przeciągnąłem ją przez lotnisko właśnie na bomboskład. Już w tamtej okolicy robiłem pierwsze zdjęcia - tej zarastającej drogi.. I owadom. I w sumie jakbym był tam sam.. To prawdopodobnie zostałbym tam dłużej. Mimo, że warunki ciężkie. Pierwszy wjazd w tą drogę i od razu chwyciłem po Muggę. I dość mocno się spryskałem. Trochę komarów i innego cholerstwa lata. Spędziłem tutaj i tak fajną ale nie dość długą chwilę. Po czym nastąpił dłużący się powrót do domu. Do mojej pozbawionej sensu rzeczywistości w której nie pozostaje mi nic innego jak kontynuować oglądanie 16 sezonu SpangeBoba.. Właśnie zacząłem już 16 sezon (ostatni). A co dalej? Na razie nie mam pomysłu. Może wrócę do serii Pokemon? Dawno nie oglądałem. Sam nie wiem na tą chwilę jak te moje dalsze losy się potoczą. Nie mniej - ostatnie dni czy ostatni tydzień to było takie pasmo nieudacznictwa. A dziś jest pomalutku mały przełom.. Przełom z optymalizacją i przygotowaniem oprogramowania pod backup - w tym backup dzienny (RCLONE+WATCHDOG). A także poprawienie głównego programu do kopii. Od czegoś trzeba zacząć te przełomy. A kwestia backupów jest dla mnie ważna a tak naprawdę była dość poważnie zaniedbana od 2023 r. No dobrze, że nic się w tym czasie nie stało.. Bo by był wielki problem. W tym ew. ogromne koszty na odzysk danych jeśli faktycznie padłby mi główny dysk 18 TB. Lepiej mieć te backupy i w razie czego nie ryzykować ani utratą danych ani kosztami. No i sama trasa się udała. To też ważne. A zresztą w domu bym siedział i miał patrzeć na postęp kopii którą robi RCLONE? To przecież i tak potrwa kilka dni. Taka ciekawostka - nawet usuwanie plików z dysku backupowego (J:/) nie zakończyło się z dniem dzisiejszym. Duża operacja, a dysk i tak obciążony i po prostu nie wyrabiał.. No ale dobra. Niech program działa! I niech się już rozpocznie przyszły tydzień. Może przyniesie więcej szczęścia niż aktualnie kończący się..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa12lipca2026zdj1.jpgtrasa12lipca2026zdj2.jpgtrasa12lipca2026zdj3.jpgtrasa12lipca2026zdj4.jpg


Mapa przebiegu trasy :)