15.12.2022
Jazda nr: 1150

Tagi: wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa - poza dalej zimowymi problemami, powiem tak: była potrzebna. Musiałem jechać aby się nie wkurwiać. Bo wszystko mnie dookoła wkurwia. I takie rozjebane te dni mam. I tylko nerwówka, tylko się wkurwiam. Więc jebać wszystko i wszystkich. Pojechałem. Dzisiaj w stronę Trzygłowa, po drodze DW109. Miałem docelowo podjechać pod Baszewice. Jednak zbyt optymistycznie podszedłem do tematu. Mijają kolejne dni. A działania służb porządkowych, są przynajmniej "dyskusyjne". Od tras z początku tygodnia: Lodowata porażka i Lodowata porażka 2. Niby trochę się poprawiło ale nie za wiele. Najwięcej poprawy widzę na drodze do Trzygłowa od wspomnianej krzyżówki (lewoskręt na Baszewice). Jest znacznie lepiej. Jednak gdzie nie gdzie ten lód się pojawia. A wkurwia mnie to bo za dnia tak nie jest. A idzie noc, już mija ta godzina 15 i momentalnie jest coraz gorzej. Momentalnie droga roi się nie przejezdna. A tak nie powinno być, że godzina decyduje o tym czy da się jechać czy nie. Bo teraz to wygląda tak, że po godzinie 16 to się w ogóle nie da jeździć. I naprawdę nie chodzi o tą cholerną drogę powiatową do Trzygłowa... Ale nawet DW109 ma te problemy. A to przecież poza S6 oczywiście, najbardziej uczęszczana droga w mojej okolicy... Także nie dość, że w życiu w szkole nie wiele mi idzie i wszystko i wszyscy dookoła mnie tylko wkurwiają. To jeszcze te warunki pogodowe swoje dodają.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2022 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1156

  • Trasa nr [łączna]: 1236
  • Trasa nr [na blogu]: 1150
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 9
  • W tym roku: 194

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1224 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1138 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 12 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 11976.5 km
  • Stan Licznika Końcowy: 11991.64 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 11916.64 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 24517 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 24532 km

  • Maksymalna prędkość: 28.6 km/h

  • Przejechałem: 15.14 km
  • Przejechałem [msc]: 262.85 km
  • Przebieg roweru [rok]: 7436.82 km
  • Przebieg roweru [suma]: 48691.13 km

  • Przejechalem w 2022: 7436.82 km
  • Podroż dookoła świata (2022) 18.5921 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 121.7278 [%] km

  • Czas jazdy: 00:52:25 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 3085:57:49 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 2862:31:41 h
  • Czas Jazdy Suma (2022): 491:37:30 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 18:18:04 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 02:02:00 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 02:32:03 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:28:34 h

  • Średnia: 17.47 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego nieco chłodna ale bez przesady. Niby jest wciągu dnia te kilka stop. na minusie, nocami i o porankach gorzej ale nie stanowi to żadnego problemu. Najgorzej to nie mieć motywacji. A tą łatwą stracić. Mnie dość mocno zniechęca myśl, że znowu będę wyprowadzał rower przez jakieś 260 m. do ulicy (DW109). Skąd dopiero będę mógł ruszyć. A jak wrócę to znowu to samo. To bywa dla mnie dość irytujące i zniechęcające już na starcie. Gdy się jakoś przemogę to jakoś to pójdzie. Dzisiaj tak w trasę poszedłem w gniewie, i jakoś w lepszym nastroju nie wróciłem. Ta zima dookoła. I wkurwiające zjawisko. Zaczyna się już po godz. 15. A im później tym gorzej. Coraz bardziej zlodowaciała droga. Co najgorsze ten proces dotykał również drogi DW109... A w ogóle to dzisiaj trochę z tej planowanej "krzyżówki" zjechałem - ale to tylko po to aby dystans w (km) wyszedł co najmniej 15 km. I się udało ;) A wybór trasy? W sumie nie bez powodu. Z tą drogą, i z tym skrzyżowaniem w końcu tyle mnie łączy. Mój każdy dojazd do szkoły i w ogóle. Taki drogowskaz dalszego życia jednocześnie taki "wskazówkarz" już osiągniętych i minionych celów. No ale nie powiem fajnie było się przejechać. Przynajmniej w pierwszą stronę. Z wiatrem i bez problemu zamarzającej drogi. Powrót? Znacznie gorzej. Pod silny wiatr (jak te życie, ten świat mnie dziś nienawidzi) - wszystko by tylko robić mi na złość. Nie dość mnie już wkurwia i do tego nic nie idzie? No nic mi w szkole nie idzie. A jeszcze ten patus "konserwator" mnie dzisiaj wkurwił. I już w ogóle dzień od rana rozjebany. Zabrałem się i poszedłem w pizdu. I tyle mojej radości co ta krótka przejażdżka... Chociaż tyle. Te 15 km to nie dużo, no ale chociaż tyle tej mojej radości nim nastał zmrok. A wraz z nim, niekończące się zimowe problemy. Z każdym dniem ta moja frustracja w tym temacie tylko rośnie...

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa15grudnia2022zdj1.jpgtrasa15grudnia2022zdj2.jpg


Mapa przebiegu trasy :)