22.10.2025
Jazda nr: 1678

Tagi: biomasa, makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody |

Dzisiejsza trasa znów poprowadziła mnie szlakami trasy Makowice_Słudwia. Znów - albo nadal - jest ładna pogoda. Chciałem skorzystać. W ogóle chodzi za mną las. Chciałbym znów pojechać i przejechać się po lasach w Skrzydłowie, w Dąbiu. No nie ważne gdzie. Ważne aby się przejechać. I trochę kilometrów nadrobić. I w sumie bym pojechał ale dzisiaj poszedłem szybciej ze szkoły - właśnie po to aby przed 16 wrócić. Mamy dzisiaj ten cholerny odbiór elektrośmieci. No i się zdeklarowałem, że będę. A ostatecznie te chuje przyjechali przed godz. 15. A mieli być godzinę później. Więc moje poświęcenie i zrezygnowanie z wyjazdu do lasu było daremne. A dziś w sumie taka ostatnia szansa. Od jutra prognozy pokazują pogorszenie warunków. Ma być deszczowo i w ogóle brzydko. Więc nie wiele myśląc wracam jeszcze przed godz. 14 do domu. Ubieram się w pośpiechu. I korzystam z dzisiejszej pięknej i słonecznej aury. A co ciekawe wciąż mam siłę jechać i robić trasę z sensowną prędkością. Znów zdecydowałem się na wariant Słudwia - Czarne - Makowice zamiast wariantu Makowice - Czarne - Słudwia. Nie wiem czemu. Chyba z jakiegoś nieracjonalnego powodu tak mi po prostu lepiej.. To tak jadę. Ważne, że jadę. Już nie ważne jak. Ważne, że jadę.. I dojeżdżam.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2025 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1687

  • Trasa nr [łączna]: 1764
  • Trasa nr [na blogu]: 1678
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 14
  • W tym roku: 152

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1750 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1664 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 14 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 28919.7 km
  • Stan Licznika Końcowy: 28938.77 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 28745.19 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 7377 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 7396 km

  • Maksymalna prędkość: 32.5 km/h

  • Przejechałem: 19.07 km
  • Przejechałem [msc]: 352.92 km
  • Przebieg roweru [rok]: 4253.33 km
  • Przebieg roweru [suma]: 65686.79 km

  • Przejechalem w 2025: 4253.33 km
  • Podroż dookoła świata (2025) 10.6333 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 164.217 [%] km

  • Czas jazdy: 00:58:54 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4186:09:00 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 3962:42:52 h
  • Czas Jazdy Suma (2025): 270:40:34 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 24:14:58 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:43:56 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:46:51 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:20:56 h

  • Średnia: 19.73 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego nie przejawia już tak silnych i negatywnych emocji jak wczorajszy wyjazd: Trasa Makowice-Słudwia z 21.10. Jednak zaczyna się z kolejnym incydentem. O ile wczorajszy jest pozytywny - w końcu malują pasy po remoncie drogi (fragment DW152) - ostatni nienaprawiany fragment DW152.. O tyle dzisiejsze incydenty są już negatywne. A odnoszą się dokładnie do wycinki starych drzew przy SP2 w Płotach. Jak wróciłem do domu to już kurwy widziałem. Jak szaleli i wycinali. Jak wyjeżdżałem rowerem to się już kurwy zbierali. Nie mniej te drzewa tyle lat były. I nikomu to nie przeszkadzało! Sam niejednokrotnie wykorzystywałem je do łapania promieni wschodzącego słońca - w zimowe lub jesienne dni. Wtedy słońce jest tak mocno wychylone za SP2 w Płotach - oraz wstaje na tyle późno -, że można korzystać z tych warunków. A ta możliwość znika... Już tak nie będzie. Ciągłe zmiany. Znowu ze spadkiem nastroju ruszam dalej.. Mijam Słudwia, Dobiesław. Ostatecznie wieś Czarne. Tuż pod lotniskiem goni mnie wóz ochrony lotniska ;) Niepotrzebnie ich przepuściłem bo tuż przy bramie - ominąłem ich wóz. Nie będę czekał aż bramy otworzą. Szybciej śmignąłem. Od dłuższego czasu mam przemyślenia na temat tych cholernych drzew, które tu zostały. Ten wielki syf. Niosący zagrożenie dla opon. Możliwe, że MM załatwił tutaj swoją nową oponę. Bo jest sporo syfu. Ryzyko przy tym istnieje.. A takie miejsca po wycinkach najgorsze. A najgorsze jest to, że ten stan rzeczy utrzymuje się miesiącami... I nie wiadomo jak długo ten syf jeszcze pozostanie. A nadto nie wiadomo czy nie będzie dochodzić do kolejnych wycinek. A więc patologiczna sytuacja nie będzie trwała nadal.. Mijam lotnisko, otwartym głównym wjazdem czyli od strony wsi Makowice. Wkrótce wyjeżdża ciężarówka, która zwozi / lub przywozi tą pierdoloną biomasę. Nie jestem nie mniej wstanie określić czy ten syf jest dowożony czy wywożony. Fakt jest taki, że wrota były otwarte. Mijałem ciężarówkę, która wracała z lotniska. No i ja też wracałem. Gnałem w pośpiechu by wkrótce ruszyć na nowo pod Trzygłów. Dojechałem już do Płot - no byłem dosłownie pod Płotami gdy odbieram telefon. A tam dowiaduję się, że te chuje od elektrośmieci już są. I nie muszę przyjeżdżać. Bo i tak na zawołanie bym nie był - no tak gdzieś w przeciągu 30 min najszybciej... No i po co ja rezygnowałem z planu jeżdżenia po lesie :( Niepotrzebne poświęcenie. Bo teraz już nie pojadę do lasu. Jestem zmęczony. Co najwyżej wracam na obiad do domu. I brak jakichkolwiek celów na dzisiejsze po południe, które zapowiada się znowu takie samotne..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa22pazdziernika2025zdj1.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj2.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj3.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj4.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj5.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj6.jpgtrasa22pazdziernika2025zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)