02.09.2026
Jazda nr: 1847

Tagi: AS, makowice, makowice_sludwia, wiejskie_przygody, zach_slonca |

Dzisiejsza trasa miała się w sumie nie odbyć ale jakoś miałem ochotę na nią pojechać. To bezpośrednia kontynuacja poprzedniej z dzisiejszego dnia ale to całkiem nowa historia: Makowice: awaria. Potwierdziły się moje obawy. Suport mi się rozkręcił. A to dlatego, że był źle skręcony. Z jednej strony był za bardzo wsunięty przez to z drugiej strony był za bardzo wysunięty. I się rozkręciło. Do tego były inne błędy przy montażu suportu.. Za dużo smaru.. I to wszystko po prostu nie wytrzymało nawet 300 km.. Po wyjęciu całego suportu i słowach serwisantach, że to i tak szajs.. To skoro i tak miałem wyciągnięty to zdecydowałem się na wymianę na lepszy. Przy tym nie tylko lepszy ale też krótszy. Bo jednak te 124 mm vs 122,5 jakie mam teraz może mogą robić różnicę.. Zdecydowałem się więc na lepszy suport NECO B920AL za 80 zł. Od razu w montowany. Całość jakoś nie zajęła dużo czasu. Może z 15 min. I stary suport wyjęty. Nowy siedzi. Koszt usługi 50 zł. W cenie miałem również regulację przedniego hamulca - gdzie się niestety nie da go wyregulować. Serwisant sam nie wie dlaczego to tak ociera i hałasuje. I teraz sytuacja jest taka, że albo ten przedni hamulec hałasuje ale hamuje. Albo nie hałasuje i nie hamuje. Obecnie jestem w sytuacji w której nie hamuje.. W miejscu jak naciśniemy klamkę to trzyma.. Jednak jak jadę to jest słabo.. Klamka do końca a nie czuję, że hamuje. A więc historia znowu i na nowo zatacza koło.. Bo ciągle nieustannie mam powtarzające się takie same problemy przy regulacji przedniego hamulca. To już chyba nie ma sensu z nim walczyć. To musi być jakiś problem w mechanizmie zacisku hamulca.. Tam jest pewnie jakaś sprężyna albo coś. I może popuszcza. I nie da się po prostu tego wyregulować. Tarcza nie wydaje się aby była krzywa. I nie dawałaby takich efektów. Niestety kolejna regulacja nic nie daje i kręcę się nieustannie wokół jednego problemu.. Albo to jeszcze w miarę hamuje ale cały czas ociera i mnie wkurwia. Albo słabo hamuje (jak teraz) ale za to nie ociera. Ale aby nie było tak łatwo.. Przy hamowaniu i tak dziwnie się zachowuje ten hamulec. Więc nie ma co.. Zamawiam nowy zacisk. I w przyszłym tygodniu przyjadę na jego wymianę. Co również nie powinno zająć dużo czasu. I może na jakiś dłuższy czas będzie spokój. I wszystko będzie już działać jak powinno.. Zobaczymy.. Najważniejsze, ze ten suport zrobiony. I może on już nie będzie sprawiał problemów..
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
* Poprawka licznika z powodu bugów 2026 r. Wartość jak na zdjęcu licznika.
  • ID wpisu: 1857

  • Trasa nr [łączna]: 1933
  • Trasa nr [na blogu]: 1847
  • W tym tygodniu: 3
  • W tym miesiacu: 3
  • W tym roku: 128

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1917 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 1831 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 16 dni

  • Stan Licznika Poczatkowy: 33597.4 km
  • Stan Licznika Końcowy: 33616.46 km
  • Stan Licznika Końcowy2*: 33417.11 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 11960 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 11979 km

  • Maksymalna prędkość: 31.2 km/h

  • Przejechałem: 19.06 km
  • Przejechałem [msc]: 82.67 km
  • Przebieg roweru [rok]: 3757.23 km
  • Przebieg roweru [suma]: 70384.19 km

  • Przejechalem w 2026: 3757.23 km
  • Podroż dookoła świata (2026) 9.3931 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 175.9605 [%] km

  • Czas jazdy: 01:19:38 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 4486:42:23 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 4263:16:15 h
  • Czas Jazdy Suma (2026): 238:54:37 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 04:48:31 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:36:10 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:51:59 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:17:45 h

  • Średnia: 14.48 km/h
Trasa z dnia dzisiejszego a precyzyjnie druga trasa z dnia dzisiejszego jest testem naprawy. Skąd płynął właśnie następujące wnioski - wykończyłem zacisk hamulca tarczowego. Trochę się zawiodłem bo ten hamulec bardzo szybko poszedł w odstawę. Albo trafiła mi się jakaś bardzo słaba sztuka. Albo w ogóle to jest jakiś syf te tarczowe jednak. A miałem nadzieję, że są o wiele lepsze i mniej problematyczne od V-BRAKÓW. A tym czasem zacisk V-BRAKOWY miałem lata. A ten rozsypał się po 3 latach: Testowa trasa z serwisu . No tak można powiedzieć, że nawet 3.5 roku ale czy to długo? W km to tylko 13 tyś.. Oryginalne v-brake wymieniałem po blisko 50 tyś km. I to była jakość. A nie to co teraz.. No ale cóż.. Już jestem zmęczony tym dniem i życiem. A mimo wszystko jadę dalej. Wracam na Makowice. A potem z Makowic z matką przez Czarne na Dobiesław i do domu.. co się ciągnie za bardzo.. Jakbym jechał sam to by było szybciej. No ale też - no cóż. Test zrobiony. I jedynie hamulec słabo hamuje. I wydaje dziwne dźwięki przy hamowaniu. Suport idzie fajnie, lekko się kręci. Zresztą na poprzedni nieudany model (NAXELO L025116NEX) też nie narzekałem. Choć nie jeździłem na nim za długo to też nie miałem powodu do narzekania. Kręcił się? Kręcił. I to najważniejsze.. :D I tak minął dzisiejszy męczący, pełny nerwów dzień. Bo i w szkole nerwowo. Po szkole nie lepiej na pierwszej w dniu dzisiejszym trasie: Makowice: awaria.. No ale może już się jakoś poukłada. I nie będzie już tak źle? Choć szczerze? No jakoś w to nie wierzę. Nie wierzę, że może być lepiej w życiu. Jak ciągle jest tylko źle.. Aha zapomniałem się we wpisie.. Skupiłem się na innych wątkach. A czasem tyle się dzieje, że ciężko o wszystkim pamiętać. Dzisiaj na serwisie serwisant z Velogard zapytał mnie kiedy zmieniałem łańcuch. Wg. niego widać ślady wyciągnięcia i wg. serwisanta napęd nie przeżyje zimy.. Ciekawe.. Myślę, że zrobię zimę ale zaraz po niej raczej zmienię ten napęd. Aby ze spokojną głową zacząć nowy sezon w 2027 r. A kolejna sprawa.. Już po ostatniej trasie (Trasa "50-tka": "nowy początek"). Pożegnałem się z niebieską czapką z daszkiem. Była już na tyle rozdupczona, że nie było sensu się dalej z nią szarpać. Do tej listy powinny dojść jeszcze moje starsze rękawiczki.. Takie pomarańczowe :-) Sypią się coraz bardziej. A szczególnie jedna (prawa). I już wiem czemu się tak dzieje! Po prostu są na tyle zmechacone, że materiał dokleja się do rzepu. Próby odrywania tylko bardziej niszczą materiał rękawiczki. No i te rękawiczki.. Nie przeżyją tego sezonu. A nawet jeśli to i tak się z nimi rozstanę. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia otwarta.. Czy pozbędę się moich nie zastąpionych butów? Które są w coraz gorszym stanie?..

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa02wrzesnia2026zdj1.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj2.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj3.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj4.jpgtrasa02wrzesnia2026zdj5.jpg


Mapa przebiegu trasy :)