23.07.2019
Jazda nr: 441

Tagi: zs_dino, zs |

Dzisiejsza trasa po w miarę miły, lecz męczącym (zresztą jak większość) dni w pracy, powiódł mnie pełnymi nostalgii wiejskimi ścieżkami na planowane zakupy do sklepu Dino! Myślałem czy nie pojechać rowerem do pracy i prosto po pracy wybrać się na tą trasę. Inne jednak plany ostatecznie mnie spotkały i nie wybrałem się do pracy rowerkiem a szkoda. Z rana co prawda aura pogodowa była mało zachęcająca, szaro - wydawało się, że chłodno. Ale po południu! Zrobiło się naprawdę ładnie, słonecznie i ciepło! No może następnym razem się tak nie dam zwieść pozorom. I do pracy udam się rowerkiem w dniu, w którym planuję po pracy trasę. Z tą nadzieją, że ta trasa mi się naprawdę uda. Nie musiałbym tak kombinować gdybym mieszkał bliżej pracy. To uwolniłoby mnie od wielu problemów tj. problematyczne dojazdy każdego dnia, czasem problemy z dojazdem rowerem, przez które zrezygnowałem z nieudanego projektu - tras pracy. Te trasy wprowadzają sporo zawiłości na blogu i powodowały spadek chęci do po południowych jazd. Skoro jechałem do pracy i z pracy, to już mi się później nie chciało. Teraz mam na to większą motywację aby po pracy jeździć, na jakiś normalnych dystansach, na chociaż te około 20 km czy lepiej 20+ km. Bo jak to wyglądało, wiele wpisów na blogu, wiele tras na skromne 6 km.. Zasyfiłbym sobie tylko bloga jeśli ta patologia miałaby trwać nadal. A dzisiejsza trasa, mimo, że odbyła się późno - udała się :) Pozwiedzałem nowe tereny! Tak szczerze, nie spodziewałbym się, że pod Szczecinem jest tyle pięknych, wiejskich terenów. Co by nie mówić: NA RAZIE SĄ! Bo jak się rozwinie ta cała wielka urbanizacja, to nie wiadomo.. Można spodziewać się jednak tego, że z czasem miasto zacznie pochłaniać kolejne wiejskie tereny co już się dzieje od strony Warzymic, od strony Przecławia do granicy z Warzymicami... Co się dzieje na wielu nieużytkach przy ul. Cukrowej, gdzie powstają osiedla domków jednorodzinnych, powstaje tam ul. Eugeniusza Kwiatkowskiego, która obecnie posiada wiele odnóg, w przyszłości będzie miała ich jeszcze więcej. Straszne to wszystko jest, jak ten cały postęp, niszczy piękność świata, urok wsi.. Którego w nie dalekiej przyszłości będzie próżno szukać. Będzie coraz trudniej uciec z niewoli miasta.. które ogromnie się rozrasta, które z każdym tygodniem znam coraz lepiej i z każdym tygodniem coraz bardziej mnie to przeraża.
brak

* Zapasowy licznik na wypadek awarii 1
  • ID wpisu: 444

  • Trasa nr [łączna]: 527
  • Trasa nr [na blogu]: 441
  • W tym tygodniu: 1
  • W tym miesiacu: 11
  • W tym roku: 100

  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 520 dni [łączna]
  • Trasy unikalne [dzień = trasa]: 434 dni [na blogu]
  • Trasy wielokrotne [dzień = dwie trasy]: 7 dni
  • Stan Licznika Poczatkowy: 0 km
  • Stan Licznika Końcowy: 0 km

  • Stan Licznika 2* Poczatkowy: 12200 km
  • Stan Licznika 2* Końcowy: 12241 km

  • Maksymalna prędkość: 38.7 km/h

  • Przejechałem: 39.91 km
  • Przejechałem [msc]: 302.41 km
  • Przebieg roweru [rok]: 2808.79 km
  • Przebieg roweru [suma]: 19956.78 km

  • Przejechalem w 2019: 2808.79 km
  • Podroż dookoła świata (2019) 7.022 [%] km
  • Podroż dookoła świata (łączna) 49.8919 [%] km

  • Czas jazdy: 02:16:22 h
  • Czas Jazdy Suma (ever): 1255:30:02 h
  • Czas Jazdy Suma (blog): 1032:03:54 h
  • Czas Jazdy Suma (2019): 175:46:48 h
  • Czas Jazdy Suma (w tym msc): 18:04:04 h
  • Średni czas jazdy w miesiacu: 01:38:33 h
  • Średni czas jazdy w tym roku: 01:45:28 h
  • Średni czas jazdy do tej pory: 02:19:28 h

  • Średnia: 17.61 km/h
Trasa z dzisiejszego dnia odbyła się późnym po południem, było już grubo po godzinie 16 nim pojechałem. Postanowiłem jechać do Przecławia trochę na około aby zrobić więcej kilometrów niż na typowych trasach do Dina gdzie wychodzi mi po 14 km. Dzisiaj wyszło mi do samego Dina aż 32,22 km! Pytanie jak to zrobiłem. Ano prosto.. Po prostu wciąż nie ogarniam albo całego miasta, albo jego najbliższych stron i trochę pobłądziłem, trochę na pałę jechałem. A założyłem sobie, że gdzieś wyjadę. W najgorszym razie znajdę się po niemieckiej stronie, której już całkiem nie ogarniam, i poza sporadycznymi wyjazdami w ogóle tam nie byłem. Lecz najpierw chciałbym poznać dobrze te Polskie strony Szczecina, a dopiero potem mogę poznawać te Niemieckie strony, o które zahaczyłem we wpisie: Puszcza Wkrzańska. Dzisiejszą trasę rozpocząłem od dojazdu do ul. Mickiewicza aby pojechać przez Krzekowo do Bezrzecza. Cel przyświecał mi dość szczytny. Chciałem zebrać dowody, związku z incydentem drogowym na pl. Kościuszki. Tam pod osłoną nocy jakieś gówniarze, po prostu wandale pomalowali żółte kratki.. na skrzyżowaniu. No kto to widział robić sobie takie żarty.. Yellow Boxy w Szczecinie. Mijając pl. Kościuszki, jechałem wzdłuża al. Piastów do skrzyżowaniu z ul. Jagielońską z której zjechałem dopiero na skrzyżowaniu z ul. Noakowskiego i z niej na ul. Mickiewicza. Zaczęła się ciężka droga, której nie umilał fakt, że jesteśmy w mieście i to nie byle jakim bo wojewódzkim. Dziurawe, zniszczone drogi towarzyszyły mi poza wyjątkami przez prawie całą trasę. Najgorsze etapy trasy prowadziły jednak koło ZUT. Ta zajebana, zniszczona, kostka drogowa.. Już na nią narzekałem wiele miesięcy temu.. Szczeciński miejski wojaż (04.10.2018). Nie dało się wtedy po tym jechać dzisiaj, dzisiaj tylko gorzej. Nie lepiej było w Krzekowo-Bezrzecze, po ul. Szerokiej, po ul. Modrej (do granicy Szczecina) a w Bezrzeczu po ul. Koralowej. To główne drogi dojazdowe dlatego regionu miasta. Zdewastowane, dziurawe, wąskie, i jeszcze ze sporym ruchem aut w każdą stronę (wzdłuż, wszerz, z góry i na dół!). To jest po prostu coś niemożliwego, wprost mówiąc: NIE NORMALNEGO aby taka sytuacja miała miejsce. Doraźne zadania jak remont ul. Szkolnej na nie wiele się zda. Dzisiaj tak właśnie jechałem po remontowanej ul. Szkolnej :) I właśnie za nią, za Bezrzeczem, w stronę Redlicy, spotkałem się z wiejskimi stronami.. całe pola zbóż.. w oddali jakieś lasy się zachowały! Pięknie! I właśnie tutaj moja orientacja w terenie nieco zawiodła. Zależało mi aby dojechać do Dołuje. I w Redlicy zamiast skręcić na oznakowaniu: "Szczecin" - było tam takie pseudo rondo, to pojechałem dalej. Wyjechałem z Redlicy przez Wołczkowo-Folwark w Dobrej na ul. Szczecińskiej, której w sumie poza ogromem dziur i ubytków, nie poznałem.. Ale właśnie, piękność stron Wołczkowa, Redlicy i samej Dobrej Szczecińskiej bardzo mnie dzisiaj zainspirował.. Dzisiejszego późnego po południa już po trasie, napisałem wiersz na tej podstawie :)) I nie tylko to jest takie ważne, ale narodził mi się w głowie pomysł, na cykliczne wycieczki po Szczecinie i okolicy.. Właśnie przez jeżdżenie po takich fajnych stronach w po południowe dni! Zaproponuję to na grupie akademika, może znajdą się chętni. Ciekawe jak się sprawdzę w roli przewodnika, skoro sam wciąż za dobrze tych storn nie znam! Ale to będzie atrakcja wycieczki, możliwość zgubienia się XDDD Bo serio, gdy nagle wyjechałem w Dobrej a spodziewałem się wyjechać w Dołuje, to mocno się zdziwiłem. Nabijałem kilometry i cieszyłem się widokami.. Z Dobrej pojechałem na Lubieszyn. Piękne wiejskie strony.. które miały zamiar się nigdy nie kończyć... Żółciutkie pola, przygrzewające słoneczko nade mną, a przede mną wizja kolejnych kilometrów pięknych stron! Z Lubieszyna do Dołuje to w sumie była dosłownie chwila i jestem - może to był odcinek tylko 2-3 km, to naprawdę chwila i jestem :)) Droga z Dołuje do Przecławia - niby tylko 7 km, ciągnęła się nieco dłużej. Ciągnęła się przez częściowo znane mi drogi - do Stobna. Ale także nieznane przez Będarowo do Warzymic. W Będarowie .. ehhhh :))) Naprawdę cudnie było gdy natrafiłem na trwające żniwa.. Żniwa to piękna tradycja, ale smutna w swojej okazałości gdyż oznacza, że zbliża się Jesień, a za nią Zima. Więc kończy się kolejny rok.. Nie mniej, te pod Szczecińskie wsie, bardzo mi się podobają! Wkrótce właśnie z Będarowa wyjechałem w Warzymicach, a zaraz za nich w Dołuje! I dojechałem do celu mojej wycieczki do sklepu Dino, gdize zrobiłem nieco większe zakupy. Związku z tym, że od dnia 01.07.2019 nie działa Biedronka na ul. Ku Słońcu (mam na to dowody ;]), postanowiłem w Dino zaopatrzyć się w większe zapasy wody. Ambitnie wziąłem całą zgrzewkę - 6 butli.. Do tego coś do chleba, olej. Jakieś słodycze. Standard taki. Tyle, że z tą wodą to przesada. Było mi ciężko się zabrać. Miałem przeładowaną sakwę, butle z wodą mnie przeciążały i próbowały wychodzić ze środkowej części sakwy, która na jednej części zamku nie chciała się zamknąć. Zamek się rozłaził, torba była otwarta a butelka wychylała mi się do ucieczki -.- Po kilku postojach udało mi się ten problem załatwić. Ale powiem tak, moja prędkość, średnia prędkość i wygoda jazdy mocno się ograniczyły po zabraniu się z zakupami. Wracałem oczywiście najkrótszą drogą, ALE, wracałem przez wieś Przecław do Warzymic, tj. robiłem to na trasie: ZS: Sklep Dino z 17.07.2019 r.. I tak dojechałem do Szczecina, gdzie nie zjeżdżałem na ul. Boh. Warszawy. Pojechałem wzdłuż Al. Piastów do skrzyżowania z ul. Ku Słońcu, gdzie ostatecznie dojechałem chodnikiem XDD Chciałem mieć po prostu dowód, że moje przesadne zakupy wynikają z problemów z Biedronką, z której mam bliżej i wygodniej przenieść wodę do akademika. No cóż, ale taka uwaga na przyszłość, lepiej będzie mi pojechać 2x i wziąć po 3 - no max 4 butelki, a nie pchać się na całą zgrzewkę. Tak jest za ciężko. To jest oczywiście rozwiązanie tymczasowe. Zależy ile potrwają wakacyjne remonty Biedronki -.- Choć nie sądzę, że stanie się to szybciej niż do października. A więc jeszcze chwila. Tym czasem zjechałem z dzisiejszej trasy, pełnej nadziei i pozytywnej energii! Teraz pozostaje przekazać tą energię, wykorzystać tą nadzieję, na kolejną trasę, na której zamierzam zwiedzić Wyspę Pucką, byłaby to dla mnie wyjątkowa i ważna trasa, na której Ja i Aurelia osiągnęlibyśmy nasze wspólne 20 000 km! Bardzo ważne wydarzenie, które trochę odsuwa się w czasie, ucieka niespodziewanie.. a to przez wielkie zmiany w moim życiu, do których nadal nie przywykłem (rozpoczęcie rutynowego, nudnego pod względem rutyny) - życia zawodowego.

Oto jedno ze zdjęć z trasy :)

trasa23lipca2019zdj1.jpgtrasa23lipca2019zdj2.jpgtrasa23lipca2019zdj3.jpgtrasa23lipca2019zdj4.jpgtrasa23lipca2019zdj5.jpgtrasa23lipca2019zdj6.jpgtrasa23lipca2019zdj7.jpg


Mapa przebiegu trasy :)